Karl Geiger: „Mam mieszane odczucia. Nie czuję, jakby to było szczęśliwe zakończenie”
Karl Geiger (fot. Anna Trybuś)

Karl Geiger: „Mam mieszane odczucia. Nie czuję, jakby to było szczęśliwe zakończenie”

Sezon zimowy 2019/2020 jest już za nami. Choć zakończył się niespodziewanie w trakcie turnieju Raw Air i przed mistrzostwami świata w lotach zaplanowanych w Planicy, można powiedzieć, że sezon ten należy do udanych dla niemieckich zawodników, zwłaszcza dla Karla Geigera, który do końca walczył o Kryształową Kulę. – Mam bardzo mieszane odczucia – przyznał 27-letni Niemiec.

 

Dziwny i wyjątkowy sezon

Trondheim Granaasen 2017 RawAir fot.PrzemekWardega HillSizeMagazine 300x200 - Karl Geiger: "Mam mieszane odczucia. Nie czuję, jakby to było szczęśliwe zakończenie"
Ostatnie tej zimy skoki, zawodnicy oddali podczas kwalifikacji w Trondheim (fot. Przemek Wardęga)

Wiele osób twierdzi, że był to dziwny sezon, głównie ze względu na nierówne dla zawodników warunki wietrzne, czy też odwoływanie konkursów (jak choćby w fińskie Ruce , czy niemieckim Willingen). Niektóre z zawodów zakończyły się na jednej serii jak, choćby w austriackim Bad Mitterndorf, niektóre rundy kwalifikacyjne z kolei były przenoszone na inne dni, jak choćby w Engelbergu. Z pewnością jednak, jak co roku emocji nie brakowało, choćby dlatego, że w ciągu całego sezonu, pięciokrotnie zmieniali się liderzy klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (Tande, Kobayashi, Kraft, Kobayashi, Geiger, Kraft), a każdy z rozegranych turniejów i cykli miał innego zwycięzcę (Kraft – Puchar Świata i Puchar Świata w lotach, Kubacki – Turniej Czterech Skoczni, Kobayashi – Titisee-Neustadt Five, Leyhe – Willingen Five, Stoch- Raw Air).

Do tego sama końcówka sezonu była bardzo stresująca, ponieważ pandemia koronawirusa stanowiąca zagrożenie coraz bardziej oddziaływała na świat sportu, powodując odwoływanie różnych wydarzeń sportowych. Organizatorzy Raw Air, jak i działacze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) mimo to, wciąż chcieli przeprowadzić norweski turniej nawet bez udziału publiczności. Rozwój pandemii był jednak na tyle nieprzewidywalne, że zarówno mistrzostwa w lotach jak i konkursy w Trondheim oraz Vikersund zostały odwołane, jednocześnie kończąc sezon zimowy na zmaganiach w Lillehammer.

 

Niemiecki bohater sezonu

KarlGeiger Predazzo2020 fot.KonstanzeSchneider 300x200 - Karl Geiger: "Mam mieszane odczucia. Nie czuję, jakby to było szczęśliwe zakończenie"
Karl Geiger w plastronie lidera PŚ (fot. Konstanze Schneider)

Niewątpliwie jednym z zawodników grających pierwsze skrzypce w całym sezonie był Karl Geiger, który jedenaście razy stał na podium, w tym czterokrotnie na najwyższym jego stopniu, wygrywając zawody w Rasnovie, Lahti oraz dwukrotnie w Predazzo. Podczas Turnieju Czterech Skoczni trzykrotnie stawał na drugim stopniu podium w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen oraz w Bischofshofen, ostatecznie kończąc turniej na trzecim miejscu tuż za Dawidem Kubackim oraz Mariusem Lindvikiem. Do końca sezonu dzielnie walczył o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej ze Stefanem Kraftem, z którym ostatecznie przegrał o 140 punktów.

Zająłem drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale kolega z kadry został kontuzjowany. Jako niemiecka drużyna wygraliśmy Puchar Narodów, jednak z drugiej strony nie mieliśmy możliwości dokończenia tego sezonu. Mam bardzo mieszane odczucia. Jestem naprawdę zadowolony z moich i naszych rezultatów odniesionych w tym sezonie, ale na ten moment nie czuję się tak, jakby to było szczęśliwe zakończenie – przyznał 27-letni podopieczni trenera Stefana Horngachera za pośrednictwem portali społecznościowych. – Teraz nadszedł czas na powrót do domu, dojście do pełni sił i przygotowania. Nigdy nie czułem się bardziej gotowy i zmotywowany na Mistrzostwa Świata w Oberstdorfie, które odbędą się w 2021 roku – dodał.

Stephan Leyhe lot JuliaPiatkowska 300x200 - Karl Geiger: "Mam mieszane odczucia. Nie czuję, jakby to było szczęśliwe zakończenie"
Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)

Zarówno dla Karla Geigera i Stephana Leyhe sezon ten był przełomowym w ich karierze. Leyhe przed własną publicznością w Willingen wygrał pierwszy konkurs Pucharu Świata, jednocześnie wygrywając też turniej Willingen Five. Stanął także na drugim stopniu podium w Sapporo oraz Rasnovie, a podczas pierwszego konkursu w Lillehammer uplasował się na najniższym stopniu podium. Niestety, podczas kwalifikacji w Trondheim (HS-138) 27-latek po 141,5-metrowym skoku przewrócił się i od został zabrany przez służby medyczne do szpitala. Badania przeprowadzone po powrocie do kraju wykazały zerwanie więzadeł krzyżowych w lewym kolanie a także uraz łąkotki. Leyhe jest już po operacji a przed nim wielomiesięczna rehabilitacja. Cała kadra Niemiec ma nadzieję, że wróci do zdrowia przed mistrzostwami świata, które odbędą się w niemieckim Oberstdorfie.

Przypomnijmy, że podczas ostatnich Mistrzostw Świata w Seefeld w 2019 roku, niemiecka drużyna zdobyła złoty podczas konkursu drużynowego na Bergisel (HS-130) w składzie Geiger, Leyhe, Freitag, Eisenbichler. Co więcej, w Innsbrucku indywidualny tytuł mistrzowski wywalczył Markus Eisenbichler, a po srebro sięgnął właśnie Karl Geiger. Bardzo możliwe, że przed kolejną zimą, do międzynarodowej rywalizacji powrócą za to pauzujący w związku z kontuzjami Andreas Wellinger i David Siegel, a do formy powróci również borykający się z licznymi urazami Severin Freund.

 

Karolina Lisiewicz
źródło: Instagram / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz