Recknagel, Kodejska i Benkovic – mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!
Helmut Recknagel (fot. Bundesarchiv, Bild 183-B0117-0011-001 / Kohls, Ulrich / CC-BY-SA 3.0)

Recknagel, Kodejska i Benkovic – mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!

20 marca swoje urodziny świętuje aż trzech skoczków narciarskich, którzy w swojej karierze sięgali po medale najważniejszych imprez mistrzowskich. Helmut Recknagel jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników przed erą Pucharu Świata. Złotymi zgłoskami w historii zapisali się też Karel Kodejška i Rok Benkovič. Ich kariery miały jednak zupełnie inny przebieg.

 

Wielkie sukcesy Recknagela

Helmut Recknagel fot.Bundesarchiv.Bild .183 B0225 0006 003.Kohls .Ulrich.CC BY SA.3.0 300x200 - Recknagel, Kodejska i Benkovic - mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!
Helmut Recknagel (fot. Bundesarchiv / Kohls, Ulrich / CC-BY-SA 3.0)

Helmut Recknagel, który urodził się 20 marca 1937 roku w III Rzeszy, pierwsze kroki w narciarstwie stawiał jako młody mężczyzna już po II wojnie światowej, jako reprezentant Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Swój pierwszy międzynarodowy start zanotował w 1956 roku w dopiero nabierającym prestiżu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Dość szybko okazało się, że zawodnik z Steinbach-Hallenberg dysponuje wielkim sportowym talentem.

Już na przełomie 1957 i 1958 roku, Recknagel rozpoczął swój marsz po wielkie sukcesy. Szóstą edycję niemiecko-austriackiego tournée rozpoczął od drugiego miejsca w Oberstdorfie. Mimo, że w noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen był dopiero 35., straty odrobił z nawiązką w Innsbrucku i Bischofshofen, gdzie wygrywał i zdystansował najgroźniejszych rywali ze Związku Radzieckiego, Nikołaja Szamowa i Nikołaja Kamienskiego. Miesiąc później, niemiecki zawodnik sięgnął po swój pierwszy (brązowy) medal mistrzostw świata – w fińskim Lahti zajął trzecie miejsce, ustępując tylko mocnym przed własną publicznością reprezentantom gospodarzy. W tej roli wystąpili Juhani Kärkinen i Ensio Hyytiä.

Kolejna edycja Turnieju Czterech Skoczni przyniosła Recnkagelowi następny triumf wywalczony w jeszcze bardziej imponującym stylu. Zawodnik z Turyngii triumfował w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku, zostając jednocześnie pierwszym skoczkiem w historii, który wygrał pięć konkursów TCS z rzędu. Oczywiście zwycięstwo w całym cyklu również padło jego łupem. Aż do naszych czasów wyczyn ten powtórzyli jedynie Sven Hannawald, Kamil Stoch i Ryoyu Kobayashi.

 

Polityka i medal wysłany Polakowi

Helmut Recknagel fot.Bundesarchiv.Bild .183 B0331 0009 004.Gahlbeck.Friedrich.CC BY SA.3.0 300x200 - Recknagel, Kodejska i Benkovic - mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!
Helmut Recknagel (fot. Bundesarchiv / Gahlbeck, Friedrich / CC-BY-SA 3.0)

Następna zima dla Helmuta Recknagela była kontynuacją wielkich sportowych sukcesów, które w pewnych stopniu zostały jednak zatrzymane… przez politykę. Bardzo prawdopodobne, że znajdujący się w znakomitej formie zawodnik liczyłby się w narciarskiej batalii o triumf w kolejnej edycji Turnieju Czterech Skoczni, jednak NRD, podobnie jak inne kraje socjalistyczne, zbojkotowały zmagania z powodu braku obecności flagi Niemieckiej Republiki Demokratycznej podczas oficjalnych ceremonii. Turniejową absencję, Recknagel zrekompensował sobie jednak w najlepszy możliwy sposób. Podczas VIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które odbyły się w amerykańskim Squaw Valley, zdobył złoty medal i jednocześnie tytuł mistrza świata, zgodnie z ówczesną zasadą podwójnego mistrzostwa.

Z tamtych czasów zachowała się jeszcze jedna niezwykła historia. Obok Niemca, jednym z najpoważniejszych faworytów do olimpijskiego złota był wówczas Zdzisław Hryniewiecki, który przed igrzyskami dwukrotnie pokonał na skoczni zawodnika ze wschodu. Polak na miesiąc przed rywalizacją w Squaw Valley upadł jednak na obiekcie w Wiśle-Malince, złamał kręgosłup i w konsekwencji tego zdarzenia, został częściowo sparaliżowany do końca życia. Recknagel po zdobyciu złotego medalu, wysłał go wówczas w podarunku swojemu rywalowi, zyskując tym samym ogromne uznanie narciarskiego środowiska. Dodatkową nagrodą za jego dotychczasowe sportowe osiągnięcia był Medal Holmenkollen. Ten, Niemiec otrzymał od organizatorów Holmenkollen Ski Festival, który Recknagel wygrywał w 1957 i 1960 roku.

Utytułowany reprezentant NRD, kolejnej zimy kontynuował imponujący zwycięski marsz, notując tym samym czwarty sezon z rzędu, w którym stawał na najwyższym stopniu podium w najważniejszych narciarskich imprezach. Tym razem w dziewiątej edycji Turnieju Czterech Skoczni (1960/1961), Recknagel rozkręcał się wraz z trwaniem imprezy. Rozpoczął od szóstej lokaty w Oberstdorfie, później dwukrotnie był drugi, w Ga-Pa i Innsbrucku, aby finalnie przypieczętować swój trzeci turniejowy triumf wygraniem konkursu w Bischofshofen.

 

Zwieńczenie kariery w Zakopanem

Helmut Recknagel fot.Bundesarchiv.Bild .183 53391 0008.Loewe .CC BY SA.3.0 300x200 - Recknagel, Kodejska i Benkovic - mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!
Helmut Recknagel (fot. Bundesarchiv / Loewe / CC-BY-SA 3.0)

Do zwieńczenia bogatego sportowego dorobku, niespełna 25-letniemu skoczkowi brakowało wówczas jedynie złotego medalu mistrzostw świata. Pierwsza nadarzająca się ku temu okazja nadeszła w Zakopanem, podczas światowego czempionatu rozgrywanego w 1962 roku. W stolicy polskich Tatr, po raz pierwszy w historii zmagania odbywały się zarówno na dużej, jak i na normalnej skoczni. Do zdobycia były zatem dwa komplety krążków. Na 65-metrowej skoczni „normalnej”, Recknagel wywalczył brąz, powtarzając tym samym sukces sprzed czterech lat z Lahti. Przed nim plasowali się Norweg Toralf Engan i Polak Antoni Łaciak. Na 90-metrowej Wielkiej Krokwi dzielił i rządził już Recknagel, który jako jedyny, w serii finałowej (o trzy metry), przekroczył wówczas granicę 100. metra. To oznaczało, że do medalowej kolekcji, Niemiec dołączy mistrzowskie złoto.

Do końca kariery Helmutowi Recknagelowi nie udało się wywalczyć medalu wielkiej międzynarodowej imprezy, jednak dotychczas zdobyte trofea do dziś pozwalają mu pozostać jednym z najbardziej utytułowanych skoczków w historii. Ostatni start w karierze, skoczek z NRD zanotował podczas IX Zimowych Igrzysk Olimpijski w Innsbrucku, w których zajmował szóste i siódme miejsce.

 

Kodejška – lotnik z Czechosłowacji

KarelKodejska archiwumzawodnika 300x200 - Recknagel, Kodejska i Benkovic - mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!
Karel Kodejska (fot. archiwum prywatne zawodnika)

Zarówno Karel Kodejška, jak i Rok Benkovič nie mieli okazji święcić tak wielu sukcesów, jak Helmut Recknagel, jednak również złotymi zgłoskami zapisali się w historii skoków narciarskich. Urodzony 20 marca 1947 roku w czechosłowackim Jiczynie Kodejška, międzynarodową karierę także rozpoczynał od startów w Turnieju Czterech Skoczni (w 1968 roku). Tam na podium uplasował się raz, w pojedynczym konkursie w Bischofshofen, dopiero w 1975 roku.

Największy talent Kodejški ujawnił się jednak podczas zmagań w lotach narciarskich. W 1973 roku podczas mistrzostw świata na „mamucim” obiekcie im. Heiniego Klopfera dwa loty na odległość 154 metrów pozwoliły reprezentantowi Czechosłowacji wywalczyć brązowy medal. Dwa lata później podczas światowego czempionatu rozgrywanego na Kulm-Skiflugschanze w Tauplitz / Bad Mitterndorf, niespełna 28-letni zawodnik z miasta rozbójnika Rumcajsa podczas trzydniowych zmagań skakał 141, 149, 123, 144, 139 i 143 metry. Ten trzydniowy maraton przyniósł mu upragnione złoto. W 1976 roku, Karol Kodejška zakończył jednak sportową karierę i poświęcił się pracy trenerskiej.

 

Benkovič – mistrz z przypadku?

RokBenkovic AlexanderNilssen CC.BY SA.2.0 300x200 - Recknagel, Kodejska i Benkovic - mistrzowie urodzeni 20 marca. Poznajcie ich losy!
Rok Benkovic (fot. Alexander Nilssen / CC-BY-SA 2.0)

Trzecim z wielkich, którzy swoje urodziny obchodzą właśnie 20 marca, jest Rok Benkovič (rocznik 1986). Zawodnik z Lublany wielokrotnie był nazywany najbardziej niespełnionym talentem słoweńskich skoków narciarskich (był wicemistrzem świata juniorów z 2003 roku). Jego wielki potencjał, a zapewne i szczęśliwa gwiazda zabłysnęły w seniorskiej rywalizacji właściwie tylko raz. Stało się to 19 lutego 2005 roku podczas konkursu Mistrzostw Świata na normalnej skoczni w niemieckim Oberstdorfie.

Mimo, że w treningach spisywał się nad wyraz solidnie, zaledwie 19-letni wówczas Benkovič, nie znajdował się w gronie medalowych kandydatów, ponieważ w wielkiej formie znajdowali się choćby Jakub Janda, Janne Ahonen, czy Roar Ljøkelsøy. Jakież było jednak zdziwienie narciarskiego świata, kiedy po pierwszej serii to właśnie Benkovič ze 101. metrową odległością (wyrównany rekord skoczni) był wyraźnym liderem całej stawki. W serii finałowej mimo ogromnej presji, sensacyjnie prowadzący 19-latek wytrzymał presję, skoczył wystarczająco (91 metrów) i jako pierwszy Słoweniec w historii został mistrzem świata w skokach narciarskich.

Jak się okazało, był to jedyny tak wielki sukces Roka Benkoviča w międzynarodowej rywalizacji i później Słoweńcowi ciężko było nawiązać do mistrzowskiego osiągnięcia. Mimo, że w swoim dorobku ma złoty medal światowego czempionatu, bywa nazywany „mistrzem z przypadku”. W zakończonej w maju 2007 roku karierze ani razu nie stanął na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata. Najbliżej tego był w 2005 roku w Oslo, kiedy to wylądował na czwartej pozycji. Swój ostatni start w zawodach rangi FIS zanotował 18 marca 2007 roku, również na wzgórzu Holmenkollen w Oslo, kiedy wylądował dopiero na 59. pozycji.

 

Bartosz Leja,
źródło: informacja własna / wyniki-skoki.hostingasp.pl
Aniela Tajner „Legendy polskiego sportu” Cieszyn 1991

 

Podziel się:

Dodaj komentarz