Co dalej z karierą Jurija Tepesa? „Mam kilka opcji” – mówi po trudnym sezonie
Jurij Tepes (fot. Julia Piątkowska)

Co dalej z karierą Jurija Tepesa? „Mam kilka opcji” – mówi po trudnym sezonie

Podczas gdy zaawansowani wiekowo zawodnicy, tacy jak Noriaki Kasai, czy Simon Ammann, decydują się na kontynuowanie sportowych karier, inni skoczkowie, którzy nie prezentowali się ostatnio najlepiej, zastanawiają się nad swoją przyszłością. Do tego drugiego grona należy Jurij Tepes, który od kilku lat próbuje nawiązać do sukcesów sprzed kilku sezonów.

 

Trudny sezon w „drugiej lidze”

Tepes Jurij BL 300x199 - Co dalej z karierą Jurija Tepesa? "Mam kilka opcji" - mówi po trudnym sezonie
Jurij Tepes (fot. Bartosz Leja)

31-letni Jurij Tepes jeszcze kilka lat temu z powodzeniem konkurował ze światową czołówką w zawodach Pucharu Świata. Na swoim koncie ma dwa zwycięstwa (w Planicy) i siedem podiów, z których aż sześć wywalczył na skoczniach do lotów. Słoweniec znany z zamiłowania do obiektów „mamucich”, w ostatnim czasie poważnie rozważa nawet zakończenie kariery skoczka. – Kiedy sytuacja związana z koronawirusem się zakończy, poskładam wszystko razem i zdecyduję. Mam kilka opcji, ale teraz nie chcę o nich rozmawiać, to nie czas na to – ocenił w rozmowie z Jaką Lopatičem z portalu Siol.net.

Przypomnijmy, że minionej zimy, zawodnik słoweńskiej kadry B (prowadzonej przez Igora Medveda) wystartował w czterech konkursach PŚ, w Willingen, Tauplitz i Rasnovie. Tym samym spróbował swoich sił na skoczni dużej (HS-145), mamuciej (HS-235) i normalnej (HS-97). Punkty zdobył tylko w lotach na Kulm-Skiflugschanze, gdzie uplasował się na 20. i 21. pozycji. W trzecim dniu zmagań w Rumunii nie przebrnął jednak nawet kwalifikacji. Większość sezonu doświadczony skoczek z Lublany spędził jednak w Pucharze Kontynentalny. Narciarskiej „drugiej ligi” jednak nie zawojował, mimo że pojawił się w ośmiu konkursach. Najlepiej spisał się na dużych skoczniach w Bischofshofen (9. i 5. miejsce) oraz Planicy (4. i 8. miejsce).

Tepes przyznał jednak, że w PK nie czuł się najlepiej i zdecydowanie bardziej odpowiada mu rywalizacja w narciarskiej elicie. – Kiedy przyzwyczaisz się do Pucharu Świata, Puchar Kontynentalny jest „dziką ligą”. Wskaźniki wiatru nie są tam na odpowiednim poziomie. Nie mogłem się tam odnaleźć, jednak już przed sezonem wiedziałem, że będę się musiał tam wykazać i nie dostałbym szans na Puchar Świata, jeśli tam nie udowodniłbym, że jestem dobry. Wielu z nas walczy o ten sam cel. W tym roku było to trudne – powiedział.

 

Miały być loty, był… koronawirus

Tepes Jurij 3 WC.Planica.2016 fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Co dalej z karierą Jurija Tepesa? "Mam kilka opcji" - mówi po trudnym sezonie
Jurij Tepes (fot. Julia Piątkowska)

Głównym celem doświadczonego słoweńskiego „lotnika” były konkursy na największych na świecie skoczniach w Vikersund i Planicy (obie HS-240). Niestety w związku z przedwczesnym zakończeniem sezonu przez pandemię koronawirusa, Tepes nie miał możliwości startu. Najprawdopodobniej jednak, nawet gdyby rywalizacja była kontynuowana, i tak nie mógłby zmierzyć się z „mamutami”, ponieważ jego sportowy poziom nie pozwoliłby mu „wygryźć” mocniejszych podopiecznych trenera Gorazda Bertoncelja z kadry A.

Wobec niejasnych sportowych perspektyw, Jurij Tepes póki co nie jest pewny, czy będzie kontynuował narciarską karierę. Ponadto okazuje się, że do problemów ze sportowym poziomem, dochodzą też kłopoty finansowe. Od wielu sportowców, którzy nie rokują najlepiej, odsuwają się też sponsorzy. Jak przyznał Tepes, w sezonie 2019/2020 wiele wydatków związanych ze sportem musiał pokrywać z własnej kieszeni.

Jeśli chodzi o moje przygotowanie, było ono lepsze niż w poprzednim sezonie, ale… coś nie wyszło. Kiedy zacząłem nieco lepiej skakać, sezon w Pucharze Kontynentalnym się zakończył. Być może nałożyłem na siebie większą presję, chociaż miałem trenerów, których chciałem, a współpraca z Igorem Medvedem była jeszcze lepsza niż to sobie wyobrażałem – zastanawia się Słoweniec. Z pewnością spory wpływ na decyzję drużynowego medalisty mistrzostw świata (Oslo 2011) i mistrzostw świata w lotach (Vikersund 2012) może mieć sytuacja rodzinna. Przypomnijmy, że jesienią zeszłego roku, Jurij Tepes wziął ślub ze swoją partnerką Nušą. Ponadto Słoweniec nie wyklucza, że jego kolejnym życiowym wyzwaniem może być kariera… rajdowa. 31-latek nie ukrywa, że motoryzacja jest jego wielką pasją i być może po przygodzie z narciarstwem, skoczek pójdzie w ślady Adama Małysza, który także zajął się rajdami samochodowymi.

 

źródło: Siol.net

 

Podziel się:

Dodaj komentarz