Austriacy wracają do treningów. Co z przyszłością skoków narciarskich?
Austriaccy skoczkowie (Huber, Kraft, Hayboeck), fot. Julia Piątkowska

Austriacy wracają do treningów. Co z przyszłością skoków narciarskich?

Wśród pojawiających się informacji, są zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Wszyscy jednak pytamy – kiedy będzie możliwe bezpieczne skakanie? Pierwsze kroki znoszenia obostrzeń są widoczne w Austrii, gdzie zawodnicy dostali zielone światło do treningów. W jakim jednak formacie i kiedy skoczkowie powrócą do rywalizacji?

 

StefanKraft Kulm2020 OKKulmNagler3 300x200 - Austriacy wracają do treningów. Co z przyszłością skoków narciarskich?
Stefan Kraft (fot. OK Kulm / Nagler)

Z każdym dniem pojawiają się nowe spekulacje. Jak szybko skoczkowie powrócą do treningów oraz kiedy zobaczymy ich na rozbiegu? Wszyscy pytają o kształt imprez sportowych. Czy to w najbliższym czasie jest możliwe? Pytania mnożą się każdego dnia. Powolny powrót do treningów i ciężkiej pracy wydaje się w zasadzie pewny. Ale czy spekulacje dotyczące Letniego Grand Prix oraz Pucharu Świata są jakkolwiek zasadne? Trudno żyć w zamknięciu – to pewne. Z powodu ograniczonych działań, potrzeby powrotu do normalności, pojawiają się coraz to nowe pytania. Wśród wielu informacji, są takie, które należy przedefiniować. To jednak może nie być łatwe i oczywiste. Każdy z nas liczy na pierwsze optymistyczne wieści, które nieco oddalają się w czasie.

W ostatnich godzinach pojawiło się sporo doniesień dotyczących stanowiska WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Według zaleceń nie są rekomendowane mecze piłki nożnej do końca 2021 roku. Oczywiście sugestia nie jest w żaden sposób odgórnym nakazem, jednak zalecenia mogą, a w zasadzie powinny dać do myślenia. Czy w przypadku skoków może być podobnie? Każdy sport, który gromadzi rzeszę kibiców jest tak samo w chwili obecnej na cenzurowanym – zatem trudno jednoznacznie określić format PŚ czy nawet kolejnego cyklu LGP.

Wisla Skocznia.im .Adama .Malysza.2017 Malinka fot.Bartosz.Leja  300x200 - Austriacy wracają do treningów. Co z przyszłością skoków narciarskich?
Skocznia im. Adama Małysza w Wiśle-Malince (fot. Bartosz Leja)

Nieco bardziej optymistyczne wiadomości napływają do nas z Austrii. Od poniedziałku swobodniej mogą trenować zawodnicy i zawodniczki, w tym skoczkowie narciarscy. To wszystko dzięki zniesieniu w ostatnich dniach obostrzeń, które narzucił austriacki rząd. Podjęte decyzje umożliwiają trening w bardziej sprzyjających warunkach, bo na powietrzu, w niewielkich grupach, jednak z zachowaniem środków bezpieczeństwa.

Aby cała procedura powolnego „odmrażania” odbyła się w sposób bezpieczny, koniecznym było wdrożyć pewne działania. Zdrowie sportowców oraz całego personelu będzie sprawdzane za pomocą testów PCR, które mają skutecznie wyszukać wirusa w organizmie. Gdy tylko wynik okaże się negatywny, zostanie zapalone „zielone światło” na przyjazd zawodników do ośrodka treningowego. W weekend przebadano pod tym kątem skoczków oraz członków sztabu szkoleniowego.

Jeszcze do niedawna (pisaliśmy o tym TUTAJ) wznowienie LGP, wydawało się według Waltera Hofera możliwe jeszcze we wrześniu, a Puchar Świata miał być imprezą niezagrożoną. Pytanie – w jakim formacie? Bez kibiców, to przecież nie to samo. Oczywiście idąc myśleniem wielu, lepszy kształt imprezy przy pustych trybunach – niż żaden, lecz czy to zadowoli wszystkich?

Wisla.Malinka trybuny.kibice fot.Alicja.Kosman.PZN  300x200 - Austriacy wracają do treningów. Co z przyszłością skoków narciarskich?
Widok ze skoczni w Wiśle-Malince w zimowej odsłonie (fot. Alicja Kosman / PZN)

Ważnym aspektem jest również podejście do całej sytuacji związków narciarskich, które już odczuwają skutki pandemii. Czy w obecnej sytuacji wystarczy pieniędzy na pokrycie kosztów, związanych z logistyką, czy zakwaterowaniem? Wiele organizacji bez wirusa borykało się z dziurami w budżetach. Nie chcielibyśmy, aby właśnie z tego powodu, przy zwiększonych środkach ostrożności, a co za tym idzie wydatkach, kolejne kraje popadały w następne problemy. Licznik zwolnień już wędruje w górę, a to może być jedynie przedsmak wielkiego kryzysu. Jednak do momentu, gdy swobodna logistyka nie będzie możliwa, to wszystkie spekulacje odnośnie startu sezonu letniego i zimowego zostaną szybko ucięte i zweryfikowane.

Zakładając jednak optymistyczny wariant i plan wydarzeń, którego oczywiście nie możemy wykluczyć, Wisła chce zorganizować Letnie Grand Prix i Puchar Świata. Nie wiadomo jednak w jakim formacie i terminie, ponieważ tutaj stanowisko jest proste – tylko z kibicami. Andrzej Wąsowicz opowiedział się za taką formą imprezy, w tekście, który możecie przeczytać TUTAJ.

Czy skoki narciarskie powinny czerpać wzorce z piłki nożnej, która z różnych względów, jako jedna z pierwszych wraca do szeroko pojętej normalności? Pierwszy krok szybko został zrealizowany przez Austriaków. Miejmy nadzieję, że w podobnym tempie do treningów powróci reszta świata skoków narciarskich. Wtedy wrześniowy termin jako inauguracja jakiegokolwiek formatu zawodów, nie będzie zadaniem z kategorii niemożliwych. Kto wie może spotkamy się wszyscy bezpiecznie już w listopadzie?

 

                                                                                                                                 Michał Pasek,
źródło: informacja własna, oesv.at, Placar

 

Podziel się:

Dodaj komentarz