Rosjanie wybrali trenerów skoczkiń i skoczków. Kredyt zaufania wobec Plekhova
Evgeniy Klimov i Evgeniy Plekhov (fot. Julia Piątkowska)

Rosjanie wybrali trenerów skoczkiń i skoczków. Kredyt zaufania wobec Plekhova

Zapadły decyzje dotyczące przyszłości trenerskich kadr w rosyjskich kadrach skoków narciarskich. Prezydium Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej postanowiło zaufać dotychczasowym szkoleniowcom, zatem misję prowadzenia Sbornej będą kontynuować Evgeniy Plekhov i Roman Kerov.

 

Niespełnione nadzieje i kredyt zaufania dla Plekhova

Dimitry Dubrovsky Prezes.Rosyjskiej.Federacji.Skokow.Kombinacji fot.Ilia .Khamov.Nizhny.Tagil .2017 300x200 - Rosjanie wybrali trenerów skoczkiń i skoczków. Kredyt zaufania wobec Plekhova
Dimitry Dubrovsky (fot. Ilia Khamov)

To, że na stanowisku trenera głównego rosyjskiej kadry skoczków nie zaszły zmiany, nie oznacza, że rosyjscy działacze byli zadowoleni z wyników osiąganych przez podopiecznych Plekhova. Prezes federacji Dimitry Dubrovsky w rozmowie z Rosyjską Agencją Prasową podkreślił, że największe nadzieje pokładano w Evgeniyu Klimovie, który mimo, że faktycznie był najmocniejszym z Rosjan, to w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął dopiero 31. miejsce. Najbardziej udanym konkursem w wykonaniu 26-latka był ten ostatni, w Lillehammer, w którym zajął 7. miejsce. To jednak wciąż nie wypełniło ambicji zawodnika, który w poprzednich trzech latach trzykrotnie stawał na pucharowym podium, a w Wiśle w 2018 roku został pierwszym rosyjskim zwycięzcą i liderem PŚ. Dodajmy, że poza Klimovem, po nieliczne pucharowe zdobycze sięgali też Dimitry Vassiliev (66. miejsce) i Roman Trofimov (69. miejsce). W Pucharze Narodów Rosjanie uplasowali się na 9. miejscu w gronie 15 ekip.

Nasze nadzieje związane z Klimovem nie zostały zrealizowane. Chociaż takie wyniki mogą być częściowo uzasadnione z pewnych powodów. Miniony sezon był „przejściowy”, więc pozwoliliśmy sobie na pewne eksperymenty ze sprzętem i poszukiwaniem szczytowej formy – przyznał Dubrovsky podkreślając brak tak kluczowych imprez, jak mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, czy igrzyska olimpijskie. Sporą nadzieję Rosjanie pokładają już teraz w juniorach, którzy podczas juniorskich Mistrzostw Świata w Oberwiesenthal w liczbie trzech zameldowali się w czołowej trzydziestce stawki (byli to 15. Danil Sadreev, 26. Maksim Kolobov i 28. Ilya Mankov). W obliczu nadchodzących kluczowych imprez, jak MŚ w lotach w Planicy, MŚ w Oberstdorfie i ZIO w Pekinie, działacze postanowili powierzyć misję trenowania rosyjskiego zespołu właśnie dotychczasowemu szkoleniowcowi. Czas „rozliczeń” przyjdzie zapewne po olimpijskich zmaganiach w 2022 roku.

 

Kerov z mocną ekipą skoczkiń

Roman Kerov fot.FisSkiJumpingChaikovsky 300x200 - Rosjanie wybrali trenerów skoczkiń i skoczków. Kredyt zaufania wobec Plekhova
Roman Kerov (fot. FIS Ski Jumping Chaikovsky)

Znacznie bardziej zadowolony Dimitry Dubrovsky był z wyników osiąganych przez rosyjskie skoczkinie. Najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką ekipy Sbornej w Pucharze Świata była Sofia Tikhonova, która zameldowała się na 16. miejscu. 19. miejsce wywalczyła doświadczona Irina Avvakumova, a w czołowej trzydziestce zmieściła się jeszcze Lidiia Iakovleva (23. miejsce). Po punkty sięgały także Anna Shpyneva (33. miejsce), Irma Makhinia (36. miejsce) i Ksenia Kablukova (44. miejsce). W Pucharze Narodów Rosjanki zajęły 6. miejsce na 16 sklasyfikowanych ekip.

W dużej mierze obecność Rosjanek w szerokiej międzynarodowej elicie to zasługa trenera Romana Kerova, który bardzo pewnie trzyma się na swoim stanowisku i będzie prowadził swoje podopieczne prawdopodobnie co najmniej aż do igrzysk w Pekinie. Wówczas w jego zespole zapewne znajdą się bardzo perspektywiczne juniorki, które podczas juniorskiego czempionatu w Oberwiesenthal potwierdziły swój spory potencjał. W konkursie indywidualnym w czołowej dziesiątce zameldowały się Iakovleva (7. miejsce) i Makhinia (9. miejsce), a czołową dwudziestkę zamknęła mistrzyni sprzed roku, Shpyneva.

Dodajmy, że działacze Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej ustalili już skład męskich i żeńskich kadr na sezon 2020/2021, jednak zanim drużyny zostaną oficjalnie zaprezentowane, musi je zatwierdzić tamtejsze ministerstwo sportu.

 

źródło: skijumpingrus.ru / TASS

 

Podziel się:

Dodaj komentarz