Maren Lundby nadal czeka na Kryształową Kulę. Co się stało z trofeum?
Maren Lundby z Kryształową Kulą za PŚ 2018/2019 (fot. FIS Ski Jumping Chaikovsky)

Maren Lundby nadal czeka na Kryształową Kulę. Co się stało z trofeum?

W związku z tym, że sezon Pucharu Świata kobiet 2019/2020 skończył się przedwcześnie już w połowie marca, nie odbyły się dekoracje najlepszych skoczkiń minionej zimy. Mimo tego jednak Austriak Stefan Kraft dostał już swoje trofeum za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, za to Norweżka Maren Lundby nadal nie otrzymała Kryształowej Kuli.

 

To już kolejna pucharowa zima w której triumfatorką została Norweżka Maren Lundby. 25-latka jako jedyna skoczkini stanęła na najwyższym podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata trzy razy z rzędu. Wyrównała tym wyczyn legendy polskich skoków narciarskich, Adama Małysza, który trzykrotnie stawał na podium w Planicy. Lundby podkreśla, że to właśnie na przykładzie polskiego sportowca wzorowała się od dziecka.

Pomimo tego, że jest drugą osobą w historii, która tego dokonała, finałowe rozstrzygnięcia, które w dużej mierze podyktowała pandemia koronawirusa nieco pozbawiły tego triumfu emocji. – Pojechałam do domu w Lillehammer i nie miałam odczucia, że ​​stoję na szczycie podium – powiedziała dla dziennika Dagbladet.no. Ponadto okazuje się, że jej Kryształowa Kula zaginęła i nadal nie wiadomo kiedy Norweżka otrzyma należne jej trofeum.

Dekoracja triumfatorki Pucharu Świata planowo miała odbyć się 22 marca w Czajkowskim. Stamtąd, jak powiedziano Norweskiej Federacji Narciarskiej  kula została wysłana do Moskwy. To jest jednak jedyna informacja od Międzynarodowej Federacji Narciarskiej na temat losów prestiżowego trofeum. Prawdopodobnie przez to, że kula waży pięć kilogramów, przesyłka pocztowa (szczególnie w czasach pandemii i zwiększonych kontrolach na granicach) ma duże problemy z dotarciem na miejsce.

Dokładnie jednak nie wiadomo co stało się z kryształem i kiedy Lundby będzie mogła cieszyć się ze zwycięstwa. – Nie mogę się doczekać, aby umieścić ją na półce z dwoma pozostałymi Kryształowymi Kulami. Przygotowałam już dla niej miejsce – powiedziała Norweżka, która w końcowym rozrachunku była minionej zimy nieznacznie lepsza od znakomicie spisującej się Austriaczki, Chiary Hoelzl.

Tak ważne trofea są dla Norweżki inspiracją do dalszej walki. Teraz jej najważniejszym celem są Mistrzostwa Świata w Oberstdorfie gdzie po raz pierwszy kobiety skakać będą najprawdopodobniej zarówno na normalnej i dużej skoczni. – Celem jest podwójne zwycięstwo – oznajmiła odważnie najlepsza skoczkini świata, która w przyszłym sezonie właśnie w Niemczech będzie broniła tytułu mistrzowskiego, który zdobyła w 2019 roku w Seefeld.

 

źródło: Dagbladet.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz