Nowy trener, nowa kadra – Finowie odkryli karty
Antti Aalto (fot. Anna Trybuś)

Nowy trener, nowa kadra – Finowie odkryli karty

Finowie już pod wodzą nowego trenera Janne Väätäinena ogłosili skład kadry na sezon 2020/2021. W głównej grupie znalazło się sześciu skoczków na czele z Anttim Aalto, który wydaje się być zawodnikiem najbliższym szerokiej światowej czołówki. Nie ulega jednak wątpliwości, że przed szkoleniowcem stoi trudne zadanie wydobycia fińskich skoków z niebytu.

 

W tej grupie jest potencjał. Zostaną nam stworzone najlepsze warunki dla drużyny narodowej, aby trenować i przygotowywać się do nowego sezonu. Jeśli będziemy widzieć obiecujące wyniki wśród innych skoczków, drzwi do drużyny są oczywiście otwarte – powiedział Väätäinen.

Jarkko Maatta Lahti2020 fotAnnaTrybus 300x200 - Nowy trener, nowa kadra - Finowie odkryli karty
Jarkko Maatta (fot. Anna Trybuś)

Zgodnie z informacjami podanymi przez Fiński Związek Narciarski, główną bazą dla zawodników z Kraju Tysiąca Jezior będzie Kuopio i kompleks skoczni Puijo (HS-100 i HS-127). Planowane są także krajowe zgrupowania w Lahti, Ruce i Vuokatti. – Oczywiście nie wszyscy moi podopieczni będą mogli na stałe przenieść się do Kuopio. Każdy z nich trenuje również na wysokich obrotach w warunkach domowych. Jako główny trener będę ich odwiedzał, aby sprawdzić jakie postępy wykonują – podkreślił Väätäinen, który prawie dziesięć ostatnich lat spędził w Japonii (rok także w Chinach) jako trener klubu, w którym występuje m.in. Ryoyu Kobayashi.

Teraz 45-letni Fin staje przed trudnym zadaniem przywrócenia swojej ojczystej drużynie należnego statusu wśród najlepszych ekip świata. Co ciekawe, pomimo objęcia stanowiska w Finlandii, Väätäinen nie zamierza na stałe tam powracać. Będzie spędzał dużo czasu wśród swoich podopiecznych, jednak już wcześniej zapowiedział, że jego rola będzie w dużej mierze koordynacyjna, a domem pozostaje dla niego Kraj Kwitnącej Wiśni.

Pracę doświadczonego szkoleniowca będzie wspierać przede wszystkim Lauri Hakola, którego Väätäinen zastąpił na stanowisku trenera głównego. Wiedza 40-latka miała przekonać nowego „przewodnika” do ponownego zaangażowania się w fińskie sprawy. Obaj mają póki co kontrakt obowiązujący do sezonu olimpijskiego, kiedy odbędą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie (2022 r.). Najbliższym ważnym testem będzie występ ich podopiecznych w Mistrzostwach Świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie w 2021 roku.

Niko Kytosaho Lahti2020 fotAnnaTrybus 300x200 - Nowy trener, nowa kadra - Finowie odkryli karty
Niko Kytosaho (fot. Anna Trybuś)

Teraz sztab szkoleniowy podjął decyzję dotyczącą składu drużyny narodowej na nadchodzący sezon 2020/2021. W fińskiej kadrze A znalazło się sześciu skoczków, wśród których liderem wydaje się być Antti Aalto, który w minionych dwóch zimowych sezonach udowodnił, że stać go na występy na miarę pucharowej dziesiątki. Poprzedniej zimy wywalczył nawet szóste miejsce w konkursie lotów w Tauplitz, co było najlepszym wyczynem skoczka z Finlandii od długiego czasu. Wraz z nim w ekipie znaleźli się także Andreas Alamommo, Eetu Nousianen i najbardziej doświadczony z tego grona niespełna 26-letni Jarkko Maatta. Szóstkę dopełnią młodsze fińskie talenty – Niko Kytosaho i najmłodszy z tego grona, 18-letni Arttu Pohjola.

Aktualnie fińscy skoczkowie, podobnie jak większość ich zagranicznych konkurentów, mają utrudnione warunki treningowe ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. – Teraz kładziemy nacisk na ciężką pracę. Dużo planujemy i zaczynamy nasze działania od umiejętności sportowych i wiedzy technicznej. Kiedy sytuacja na świecie się wróci do normy i nadejdzie czas na rywalizację, wtedy będziemy mogli sprawdzić nasz poziom w międzynarodowym gronie – zaznaczył Vaatainen.

Dodajmy, że fińscy działacze i trenerzy wciąż debatują na temat składu niższych męskich kadr, a także drużyny narodowej kobiet.

 

Fińska kadra A:

  • Antti Aalto (ur. 1995 r.),
  • Andreas Alamommo (1998),
  • Niko Kytosaho (1999),
  • Jarkko Maatta (1994),
  • Eetu Nousiainen (1997),
  • Arttu Pohjola (2001).

 

Bartosz Leja,
źródło: hiihtoliitto.fi

 

Podziel się:

Dodaj komentarz