Federico Cecon zakończył karierę. „Włoskie skoki już nie istnieją” – mówi
Federico Cecon (fot. Julia Piątkowska)

Federico Cecon zakończył karierę. „Włoskie skoki już nie istnieją” – mówi

Włoski skoczek narciarski Federico Cecon postanowił zakończyć sportową karierę. 25-latek swoją decyzję podzielił się za pośrednictwem mediów społecznościowych. W swoim wpisie na Facebooku w mocnych słowach wypowiedział się o fatalnej kondycji włoskich skoków. – Włoskie skoki w Pucharze Świata nie istnieją – skwitował.

 

25-letni Federico Cecon to syn utytułowanego Roberto Cecona, który na swoim koncie miał m.in. sześć pucharowych zwycięstw, a także dwa brązowe medale mistrzostw świata w lotach narciarskich. Cecon junior niestety nie poszedł w ślady utytułowanego ojca. Nigdy nie udało mu się zdobyć choćby pucharowego punktu, a jego najwyższą lokatą w zawodach Pucharu Świata było 42. miejsce w konkursie w Niżnym Tagile w 2014 roku. Poza tym rywalizował także podczas Mistrzostw Świata w Falun, gdzie podczas konkursu na skoczni normalnej zajął 48., a na dużej 49. miejsce. Zanotował też start podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, gdzie również zajmował bardzo odległe lokaty. Największe sukcesy święcił tak naprawdę w „trzecioligowych” zawodach FIS Cup, w których trzykrotnie zameldował się na podium.

Z przykrością muszę przyznać, iż ostatnie decyzje wykluczyły mnie z reprezentacji narodowej. To było wielkie zaskoczenie, nie tylko dla moich przyjaciół czy ekspertów. Otrzymywałem wiadomości z zagranicy, które zwracały uwagę na coraz bardziej krytyczną sytuację skoków we Włoszech. Liczba bardzo młodych zawodników wciąż maleje. Czynnych sportowców i członków reprezentacji narodowej wciąż ubywa. Niestety, występy reprezentacji w ostatnich latach, a szczególnie minionej zimy, mówią otwarcie: włoskie skoki w Pucharze Świata, ku mojemu żalowi, już nie istnieją. Moim zdaniem, aby być dobrym trenerem, musisz wkładać w to całe swoje serce. Tego się nauczyłem. I znowu, uważam, iż kiedy włoskie skoki znów będą miały trenera z pasją, to wyniki też nadejdą. Środowisko sportowe musi być jak rodzina, spokojna i przyjazna” – czytamy na oficjalnym profilu Federico Cecona na Facebooku.

W tej sposób włoski skoczek wbił szpilkę nie tylko we włoskich działaczy, ale także w trenera głównego włoskiej kadry narodowej, Andreę Morassiego, pod którego wodzą reprezentacja Italii spędziła miniony sezon. Cecon junior sam stwierdził, że najbardziej cenił trenerską postawę… swojego ojca. „Dziękuję mu. To nie tylko najbardziej utytułowany włoski skoczek, ale także trener złotej ery włoskich skoków. Dziękuję mu nie tylko jako ojcu, ale przede wszystkim jako ekspertowi, który z wielką pasją, serdecznością i profesjonalizmem podążał za mną. Dawał mi wielką motywację w gorszych chwilach, abym kontynuował karierę. W rzeczywistości widać, że kiedy stał on za moim przygotowaniem, wyniki były widoczne” – stwierdził 25-latek.

Federico Cecon widzi nadzieję na przyszłość włoskich skoków w swoim młodszym bracie, Francesco. „To chłopak silny fizycznie, posiadający dobrą technikę, a przede wszystkim bardzo zdeterminowany. W dodatku ma po swojej stronie naszego wielkiego mentora, który z pewnością podąży za nim z miłością, pasją i profesjonalizmem, podobnie jak zawsze czynił ze swoimi poprzednimi podopiecznymi, nigdy ich nie porzucając” – podkreślił.

Jak się okazuje, pomimo sporego żalu, Włoch po zakończeniu kariery skoczka nie chce całkowicie rozstawać się ze skokami narciarskimi. „Otrzymałem już kilka propozycji, ale wierzę, iż życie oferuje nam wiele innych możliwości, dlatego w niedalekiej przyszłości rozpocznę nową ścieżkę kariery, równie fascynującą co skoki narciarskie, dzięki której i tak będę związany ze sportem, naturą i górami. Skoki na zawsze pozostaną jednak w moim życiu. Obecnie biorę udział w kursach na delegata technicznego, będę miał również możliwość zostania trenerem” – podsumował.

 

Łukasz Serba
źródło: Facebook / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz