LGP Pań 2020 tylko we Frensztacie. Trybuny będą puste!
Skocznia w czeskim Frensztacie (fot. Batrosz Leja)

LGP Pań 2020 tylko we Frensztacie. Trybuny będą puste!

Jak już wiadomo tegoroczne Letnie Grand Prix kobiet rozegra się w czeskim miasteczku Frenštát pod Radhoštěm. Po odwołaniu zmagań w Szczuczyńsku, Czajkowskim oraz Klingenthal rozpoczęcie jak i zakończenie będzie miało miejsce u naszych południowych sąsiadów. W związku z pandemią, jedyny konkurs odbędzie się bez widzów. 

 

Oficjalny kalendarz sezonu letniego kobiet zatwierdzony w maju na posiedzeniu Rady FIS, która w związku z sytuacją epidemiologiczną odbyła się zdalnie zakładał, że cykl miał składać się z sześciu indywidualnych konkursów. Ostatnim przystankiem LGP kobiet 2020 miało być niemieckie Klingenthal. Niedawno Niemiecki Związek narciarski odwołał jednak zmagania na Vogtland Arenie z powodu obostrzeń na terenie całego kraju związanych z pandemią koronawirusa.

Wczoraj Międzynarodowa Federacja Narciarska ogłosiła decyzję o odwołaniu konkursów w Kazachstanie i Rosji z powodu małej liczby zgłoszeń reprezentacji. Ryzyko związane z ogniskami zarażeń wirusem SARS-CoV-2 nie przestraszyły jednak czeskich organizatorów na tyle, aby wycofywać się z przeprowadzenia zmagań najwyższej rangi.

Zawody we Frensztacie mają odbyć się na skoczni im. Jiří Raški  (HS-106) w dniach 15-16 sierpnia. Pierwszego dnia panie wezmą udział w treningach i kwalifikacjach, drugiego w konkursie indywidualnym. Niestety w związku z bezpieczeństwem zawodniczek i kibiców, trybuny kompleksu Skokanský areál Jiřího Rašky pozostaną puste. – To wielka szkoda. Kibice tworzą wspaniałą atmosferę, która zachęca nas do osiągania jeszcze lepszych wyników. Nasze rodziny również nie mogły się doczekać podróży do Frensztatu i dopingowania nas – powiedziała reprezentantka gospodarzy Karolina Indráčková, która rok temu zajęła znakomite szóste miejsce na rodzimym obiekcie. – To zawody, których nasz zespół nie może się doczekać przez cały rok. Konkursy we własnym kraju zawsze są wyjątkowe. Mam nadzieję, że oddam podczas nich jak najdłuższe skoki – dodała.  

Jak poinformowali organizatorzy, na ten moment przybycie do miasta usytuowanego u stóp Beskidu Śląsko-Morawskiego, potwierdziły reprezentantki dziewięciu krajów. Jak poinformował nas niedawno trener polskiej kadry kobiet Łukasz Kruczek, także jego podopieczne zawitają do Frensztatu. Organizatorzy zapewniają, że na chwilę obecną zawody nie są zagrożone. Dodajmy, że w czwartek w Czechach zanotowano 252 nowe przypadki zarażenia koronawirusem. W związku z brakiem kibiców na skoczni, transmisję ze zmagań poprowadzi czeska telewizja.

 

Emilia Kryzel,
źródło: czech-ski.com / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz