Czesi potwierdzają: W Harrachovie loty nawet na 260 metrów
Skocznie w Harrachovie (fot. Stefan Piwowar)

Czesi potwierdzają: W Harrachovie loty nawet na 260 metrów

Chyba nie ma na świecie kibica skoków narciarskich, który nie kojarzyłby Harrachova i słynnej mamuciej skoczni Čerťák. Jeszcze niedawno w czeskim mieście niedaleko granicy z Polską, regularnie odbywały się zawody Pucharu Świata. Niestety od dłuższego czasu skocznie niszczeją a Czesi nie dysponują funduszami na ich przebudowę.  Jak już informowaliśmy, istnieje jednak szansa na przywrócenie tych obiektów do życia. Czesi odważnie twierdzą, że jest szansa na loty poza granicę rekordu świata.

 

Polacy zaprojektują największego „mamuta”

Jak podają czescy działacze, rozpoczęły się już pierwsze prace projektowe, które pozwolą na kompleksowe zagospodarowanie terenu wokół skoczni, a także nakreślą plany rozbudowy samych obiektów. – Właśnie rozpoczynamy cały proces. Niedawno ogłosiliśmy przetarg na wykonawcę projektu przebudowy skoczni i terenów wokół niej. Zwycięzca został już wyłoniony i właśnie ruszyliśmy z pracami projektowymi – mówi lokalny działacz Josef Slavik, wspominając polskich architektów z firmy Archigeum z Zielonki pod Bydgoszczą.

Jak dodaje, wspomniane prace projektowe powinny zakończyć jeszcze w tym roku. Po ich sfinalizowaniu, będzie można rozpocząć roboty budowlane. Do tego dojdzie jednak tylko w przypadku sfinansowania całego przedsięwzięcia, a to może być kluczowa kwestia decydująca o jego powodzeniu. – Jesteśmy optymistami. Etap projektowania będzie zakończony maksymalnie w grudniu, więc przebudowa mogłaby rozpocząć się w 2022 roku. Oczywiście, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – zaznacza Slavik.

Z tym jednak może być problem, bowiem na drodze do pomyślnej realizacji projektu stoją przeszkody prawne. – Ważną kwestią w tej chwili jest rozstrzygnięcie kwestii zarządzania obiektami. Obecnie są one własnością skarbu państwa. Wierzymy jednak, że uda nam się osiągnąć porozumienie – podkreślił Lukáš Heřmanský, prezes Czeskiego Związku Narciarskiego.

 

Rekord świata na Čerťáku?

Nasi południowi sąsiedzi wiedzą, że będzie to dość kosztowna inwestycja, jednak wierzą, że dzięki rządowemu wsparciu będzie ona możliwa do zrealizowania. – Odbudowa powinna być finansowana ze środków państwowych. Ponadto prowadzone prace projektowe pomogą odpowiedzieć na pytanie o wysokość kosztów inwestycji – mówi Slavik. Działacz potwierdził również plany wobec obiektu mamuciego, na którym po pracach remontowych mają być możliwe rekordowe loty.

Już wiosną próbowaliśmy złożyć wniosek do komisji skoków FIS o korektę parametrów skoczni mamucich. Wprowadzone zmiany pozwoliłyby na skoki nawet na odległość 260 metrów. Główny plan jest jednak taki, żeby nowy mamut w Harrachovie był poważną konkurencją dla innych tego typu obiektów. Wierzymy, że loty w granicach 240-250 metrów będą możliwe – ocenia 53-letni działacz, który również ma doświadczenie w projektowaniu skoczni narciarskich.

Jak zatem potoczą się losy obiektów w Harrachovie? Czy światowa czołówka ponownie zawita do czeskich Karkonoszy? I czy rzeczywiście tamtejszą skocznię do lotów uda się zmodernizować w takim stopniu, aby możliwe były rekordowe loty na miarę 253,5 metra Stefana Krafta (w Vikersund), czy 252 metrów Ryoyu Kobayashiego (w Planicy)? Na odpowiedzi przyjdzie nam poczekać co najmniej kilka lat. Już teraz Czesi snują plany organizacji mistrzostw świata w lotach narciarskich. W grę nie wchodzi jednak 2024, a dopiero 2026 rok.

 

Łukasz Serba,
źródło: czech-ski.com / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz