Obowiązkowe badania na obecność koronawirusa wśród skoczków? Jest propozycja FIS
Czy zimą koronawirus uprzykrzy życie skoczkom? (fot. Julia Piątkowska)

Obowiązkowe badania na obecność koronawirusa wśród skoczków? Jest propozycja FIS

Widmo koronawirusa, który spowodował drastyczne okrojenie letniego kalendarza FIS, a także kłopoty finansowe wielu federacji narciarskich, stawia pod coraz większym znakiem zapytania sezon zimowy. Międzynarodowa Federacja Narciarska chcąc zapobiegać zagrożeniom związanym z nadmierną liczbą zakażeń w trakcie zawodów, zaproponowała pierwsze rozwiązania dotyczące realiów skokach narciarskich w dobie światowej pandemii.

 

Dzisiaj na oficjalnej stronie FIS pojawił się dokument, w którym ujęte zostały procedury związane z reżimem sanitarnym podczas międzynarodowych zawodów. Zgodnie z opublikowanym protokołem, w gronie najbardziej kontrolowanym będą cztery grupy osób. One też będą zobowiązane do ścisłego przestrzegania zasad wprowadzonych przez federację, ponieważ co kilka dni są najważniejszą częścią całej sportowej imprezy. Chodzi tutaj o sportowców i sztaby szkoleniowe, działaczy FIS, osoby akredytowane, w tym media i sponsorów, a także obsługę skoczni oraz komitet organizacyjny wraz z wolontariuszami.

To właśnie te osoby będą poddawane obowiązkowym badaniom na obecność koronawirusa. Każda z osób powyżej wymienionych, biorąca udział w danym wydarzeniu (Pucharu Świata) osobiście, będzie musiała jeszcze przed sezonem wykonać test serologiczny polegający na pobraniu próbki krwi, która potwierdzi lub wykluczy obecność wirusa SARS-Cov-2 w organizmie badanego. Ewentualny negatywny wynik zostanie zapisany w tzw. „paszporcie odporności FIS”, którego ważność będzie wynosić osiem tygodni. Po upływie tego czasu, badania będą musiały być powtórzone.

Ponadto w trwającym już rytmie zawodów Pucharu Świata, każdy uczestniczący w wydarzeniu sportowym będzie musiał przedstawić wynik badania PCR (wymazu z ust lub nosa) na obecność koronawirusa wykonany w ciągu ostatnich 72-96 godzin. Konieczne będą aktualizacje tych wyników nierzadko przed każdym kolejnym pucharowym weekendem. Dodatkowo każdy będzie zobowiązany dostosować się też do wymagań związanych z reżimem sanitarnym w każdym kraju organizującym zawody. Osoby nie posiadające aktualnych wyników badań, nie będą miały wstępu na teren wydarzenia, niezależnie czy będzie to pracownik mediów, komitetu organizacyjnego, trener, czy zawodnik.

Zgodnie z wytycznymi FIS, koszt badań będą ponosił podmioty, których one dotyczą. Wiąże się to z kolejnymi kosztami, które poniosą choćby organizatorzy zmagań, a także federacje narciarskie dla swoich przedstawicieli.

W przypadku pozytywnego wyniku testu na obecność wirusa COVID-19, badany zostanie objęty kwarantanną na określony czas zgodny z przepisami obowiązującymi w danym kraju. Osoba, u której wykryto koronawirusa będzie także zmuszona do natychmiastowej izolacji na czas co najmniej 72 godzin, a także podaniu listy osób, z którymi miała ostatnio kontakt, cele zapobiegnięcia rozprzestrzenianiu się infekcji. Dla zawodnika tuż przed zmaganiami będzie to niestety oznaczało konieczność absencji w rywalizacji na określoną liczbę dni.

Koordynacją całego przedsięwzięcia ma się zająć specjalnie powołana do tego grupa ekspertów. Wszystkie te decyzje będą wymagały jeszcze potwierdzenia Międzynarodowej Federacji Narciarskiej w ciągu najbliższych tygodni, a także dopracowania szczegółów przed sezonem zimowym.

 

Bartosz Leja,
źródło: FIS

 

Podziel się:

Dodaj komentarz