Dawid Kubacki po wygranej: „Był dreszczyk adrenaliny, jeszcze nigdy tak nie spóźniłem” [WIDEO]
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Dawid Kubacki po wygranej: „Był dreszczyk adrenaliny, jeszcze nigdy tak nie spóźniłem” [WIDEO]

Drugi dzień konkursowych zmagań w Wiśle Malince przyniósł drugi triumf Dawida Kubackiego w zawodach Letniego Grand Prix. 30-letni reprezentant Polski dwukrotnie musiał odpierać ataki kolegów z drużyny na czele z Kamilem Stochem, jednak za każdym razem, nawet pomimo bardzo niesprzyjających warunków wietrznych, skakał najlepiej.

 

Skoki na odległość 131,5 oraz 127 metrów oddane przy wietrze w plecy rzędu 0,22 oraz 0,44 m/s były poza zasięgiem rywali. Dawid Kubacki wygrał czwarty konkurs LGP w Wiśle i jednocześnie dziesiąty w karierze w zawodach tej rangi. – Na zawodach nic nie jest pewnego i trzeba walczyć do samego końca. Dzisiaj po wyjściu z progu było „ciągnij ile wlezie, bo to samo nie poleci”… Jeszcze mi się tak bardzo spóźnić nie udało w życiu. Może trochę spóźnić mi się zdarzało, ale wtedy tak nie odlatywało. Był dreszczyk adrenaliny i werwy do pracy i to nam pozwoli czerpać siłę do pracy na kolejne miesiące przed zimą – podsumował swoje próby tuż po zawodach.

Pomimo triumfu w dwóch konkursach najwyższej rangi tego lata, Kubacki nie będzie mógł się cieszyć z drugiego zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix. Zgodnie z decyzją Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), w tym sezonie oficjalnie nie zostanie wyłoniony triumfator cyklu. Polski skoczek rozumie takie postanowienie działaczy.

Trudno to nazwać całym cyklem Grand Prix. Przeważnie i Puchar Świata i LGP cechowało to, że konkursów jest kilka, a zwycięża ten, kto był najlepszy w ogóle konkursów. Przy dwóch konkursach byłoby to trochę niesprawiedliwe. Z drugiej strony nie wszystkie kraje się tutaj pojawiły, jedne bo nie mogły, drugie bo nie chciały. Przyjmuję to na klatę. Cieszę się, że w tych dwóch konkursach zaprezentowałem się z dobrej strony i wierzę, że da mi to energię do dalszej pracy przed zimą – powiedział skoczek z Szaflar.

Kubacki odniósł się też do kwestii obowiązkowych testów na obecność koronawirusa dla skoczków narciarskich, które według propozycji FIS, mają mieć miejsce przed każdymi kolejnymi zawodami. – Testy przed konkursami będziemy musieli robić jeszcze… na tych poprzednich. Zanim zdążą to przebadać, zanim zdążą te wyniki przyjść, tak by to z grubsza wychodziło. Nie mam pojęcia jak to będzie zorganizowane. Na moje szczęście nie ja się muszę tym zajmować i nie na mojej głowie to jest. Współczuję tej osobie, która będzie się musiała tym zajmować i zorganizować tak, żeby to było zgodne z przepisami i fizycznie wykonalne – podsumował.

 

 

 

Bartosz Leja, Julia Piątkowska,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz