Zimowy kalendarz mocno okrojony, kwarantanna problemem dla skoczków?
Duża skocznia w Sapporo (fot. Przemek Wardęga)

Zimowy kalendarz mocno okrojony, kwarantanna problemem dla skoczków?

Przyszły sezon zimowego Pucharu Świata, jak pisaliśmy wcześniej może odbyć się w nieco zmienionej formule. W związku z pandemią koronawirusa zmiany w kalendarzu mogą być dokonywane na bieżąco i być dość „drastyczne”. Na ten moment pod dużym znakiem zapytania stoi choćby organizacja zawodów w Japonii. Problemem może być kwarantanna, przez którą skoczkowie nie będą mogli wziąć udziału we wszystkich zawodach.

 

Zawody w Japonii pod znakiem zapytania

ApoloniuszTajner LGPWisla2020 fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Zimowy kalendarz mocno okrojony, kwarantanna problemem dla skoczków?
Apoloniusz Tajner (fot. Julia Piątkowska)

W rozmowie z TVP Sport Apoloniusz Tajner zdradził, że Międzynarodowa Federacja Narciarska aktualnie zastanawia się nad odwołaniem zawodów w Kraju Kwitnącej Wiśni. – Rozpoczynamy sezon 22-23 listopada w Wiśle. Później, co tydzień są kolejne starty. Być może nastąpi zmiana w środku sezonu, jeśli chodzi o Japonię. Tam powoli FIS myśli, by zrezygnować z tych zawodów i zrobić zmagania w Europie Środkowej – powiedział prezes Polskiego Związku Narciarskiego po rozmowie z dyrektorem PŚ Sandro Pertile. 

Nie tylko zawody w ojczyźnie Ryoyu Kobayashiego stoją pod znakiem zapytania. Kalendarz Pucharu Świata 2020/2021 może zostać ograniczony w dobie pandemii. Szkoleniowiec Norwegów, Alexander Stoeckl wyraził obawę, że odbędą się tylko zawody, które są priorytetowe. Austriak wymienił mistrzostwa świata w lotach narciarskich w Planicy, Turniej Czterech Skoczni, mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie, turniej Raw Air i zakończenie sezonu PŚ w Planicy. Według Stoeckla istnieje zagrożenie, że większość konkursów zostanie odwołana. Podkreślił również, że bezpieczeństwo jest najważniejsze i zgodziłby się z taką propozycją ze strony Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).

 

Kwarantanna, a sprawiedliwa rywalizacja

AdamMalysz Wisla2020 fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Zimowy kalendarz mocno okrojony, kwarantanna problemem dla skoczków?
Adam Małysz (fot. Julia Piątkowska)

Dyrektor do spraw kombinacji norweskiej i skoków narciarskich w PZN, Adam Małysz, wypowiedział się na temat kwarantanny i problemów z nią związanych. – Rozmawiałem z Pertile, jak oni sobie to wyobrażają, tym bardziej, że ci, którzy organizują zawody muszą przebadać wszystkich. To są potężne kwoty. Jeśli w tym momencie polecielibyśmy do Kuusamo, mamy 14 dni kwarantanny po powrocie. No i co, nie startujemy dalej? Możemy wtedy się wykluczyć z PŚ. FIS musi mocno nad tym pomyśleć, jak to wszystko zorganizować. I przewidzieć wszystko, by rywalizacja w tym roku była sprawiedliwa – oznajmił Orzeł z Wisły. 

W tej sprawie również wypowiedział się trener kadry norweskiej Alexander Stoeckl. – Prawdopodobnie dużo skoczków tej zimy będzie musiało robić obowiązkową przerwę od zawodów ze względu na ograniczenia w podróżowaniu i nałożoną kwarantannę po zawodach za granicą – powiedział szkoleniowiec dla portalu vg.no. Oznajmił również, że jeśli wirus nie straci na sile to Norwegowie nie będą mogli przez cały sezon wystawiać swoich najlepszych zawodników, w tym Mariusa Lindvika, Roberta Johanssona, Daniela Andre Tande i Johanna Andre Forfanga.

Warto wspomnieć, że Stoeckl wraz ze swoimi podopiecznymi, Robinem Pedersenem, Andersem Haare i Sanderem Vossanem Eriksenem, po powrocie z konkursów Letniego Grand Prix w Wiśle przebywa na obowiązkowej dziesięciodniowej kwarantannie.

 

Emilia Kryzel,
źródło: sport.tvp.pl / vg.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz