Punkt Krytyczny #7: Tak może wyglądać sezon zimowy!
Daniel Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Punkt Krytyczny #7: Tak może wyglądać sezon zimowy!

W ostatnich dniach coraz więcej pojawia się informacji, jak może wyglądać kolejna edycja Pucharu Świata.  My mówimy: sprawdzamy! I proponujemy naszą opcję na nadchodzący sezon zimowy.

 

Hula Stefan TCS.Innsbruck.2016 fot.Julia .Piatkowska1 300x199 - Punkt Krytyczny #7: Tak może wyglądać sezon zimowy!
Stefan Hula (fot. Julia Piątkowska)

Pomimo, że przed nami jeszcze trochę emocji związanych ze skokami na igelicie, to już część z nas nieśmiało spogląda w przyszłość. I to wcale nie za sprawą coraz mocniej dającej się we znaki zmiennej, jesiennej pogodzie, lecz tak po prostu, tęsknimy za zimowym skakaniem. Być może nie myślelibyśmy jeszcze o zimie, gdyby nie pomysły zakładające modyfikację sezonu. Plany pojawiają się odpowiednio wcześnie, za co brawa – nie powinniśmy z tym zwlekać do ostatniej chwili.

Wciąż nie wiadomo jak będzie wyglądał 42. sezon Pucharu Świata, lecz propozycja z uwzględnieniem jedynie najważniejszych imprez nie wydaje się zbyt racjonalnym pomysłem. Realna może być za to koncepcja, która zakłada trzy warianty rozegrania całej edycji – według pierwotnego kalendarza z kibicami lub bez, albo rewolucyjnie rozgrywając zawody regionalnie unikając dalekich podróży. Co jednak z obostrzeniami i testami na obecność koronawirusa? Gdyby spojrzeć na całokształt sezonu, skonstruowanie prowizorycznego kalendarza wcale nie jest proste.

 

Nasz kalendarz

Życzeniowo mamy nadzieję, że sezon uda się przeprowadzić bez kalkulowania, bez wariantów. Chcemy, aby na trybunach zasiedli kibice, bo skoki to wielkie święto dla fanów, którzy dodają sportowi kolorytu. Gdyby jednak tak się nie stało, oto kalendarz, który wydawałby się racjonalny i w pewien sposób sensowny. Przy okazji i my zaprezentujemy swój pomysł.

  1. Umówmy się, że wszyscy liczymy na to, iż listopadowy sezon rozpocznie się w Wiśle. Trudno sobie wyobrazić inny scenariusz zważywszy, że to dla nas nie pierwszyzna. A również organizacją niedawnego Letniego Grand Prix mocno zapunktowaliśmy w oczach Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Myślę, że nadchodzącej zimy jedynym problemem w Beskidach nie będzie śnieg, a koronawirusowa rzeczywistość.
  2. Trudno wyobrazić sobie sezon bez zawodów pod kołem podbiegunowym, zatem Rukę też bierzemy. Może się przydać, jako miejsce gdzie po raz pierwszy tej zimy (choćby przed telewizorem) znaczna część z nas ujrzy śnieg, o który w Finlandii martwić się nie trzeba. A zresztą jakieś przetarcie musi być. Skoki na mamucie w grudniu są rewolucyjnym pomysłem, a do tego jest potrzebne „oskakanie” na bardzo dużym obiekcie. Finowie, szykujcie się!
  3. Przełożone Mistrzostwa Świata w Lotach zaplanowane na grudzień.
  4. 69. edycja Turnieju Czterech Skoczni
  5. Konkursy Pucharu Świata powracają do Niemiec, gdzie zawody organizuje jedna z niemieckich miejscowości – Titisee-Neustadt lub Willingen.
  6. Oczywiście Zakopane i Wielka Krokiew.
  7. Opcjonalny wyjazd do Azji. Tutaj pojawiła się zagwozdka czy umieścić tą destynację, lecz mocno za tym przemawia próba przedolimpijska. Zatem widzielibyśmy zawody w Zhangjiakou.
  8. Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym 2021.
  9. Trener Norwegów Alexander Stoeckl zasugerował niejako, że zimowy kalendarz na sezon 2020/2021 mógłby zakładać jedynie najważniejsze imprezy sezonu. Znalazł się tam między innymi cykl Raw Air, lecz my tak optymistyczni co do tego cyklu nie będziemy. Nie mówimy nie, lecz morderczy maraton w (zakładamy) pandemicznych czasach nie jest dobrym rozstrzygnięciem. My proponujemy dwie z czterech planowanych miejscowości, tworząc mini Raw Air 2021.
  10. Oczywiście pod „dziesiątką” nie może zabraknąć Planicy i tego co najpiękniejsze – lotów na zakończenie sezonu. Oby wszyscy zawodnicy byli w stanie znieść trudy zmodyfikowanego kalendarza.

 

Testy, testy

Oberstdorf Erdinger.Arena rozbieg fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Punkt Krytyczny #7: Tak może wyglądać sezon zimowy!
Skocznie w Oberstdorfie (fot. Julia Piątkowska)

Restrykcje nie ominą zawodników, którzy będą musieli stawić czoła trudnej rzeczywistości. Plan zakłada, że skoczkowie zostaną poddani badaniom na obecność koronawiursa przed każdymi zawodami, a wymaz zostanie pobrany podczas poprzedzających konkursów. Czy to jest racjonalne? Pewnie tak. Wystarczy spojrzeć na zgrupowanie naszych piłkarzy przed meczami Ligi Narodów. Tam też sportowców też nie ominęły testy. Pamiętajmy jednak, że skoki narciarskie to jedna duża federacja, która docelowo ma pod swoimi skrzydłami grupę zawodników zgłoszonych do rywalizacji  w Pucharze Świata. Jeżeli ktoś z ramienia FIS będzie odpowiedzialny za prowadzenie kontroli i badań, może okazać się to trudne do wykonania.

Nie można zapominać o zmieniających się przepisach i nakładanych kwarantannach na podróżujących pomiędzy krajami. Głównie pod tym aspektem rozegranie pierwotnie planowanego kalendarza Pucharu Świata wydaje się niewykonalne i abstrakcyjne. Już teraz podróżni przemieszczający się z wybranych państw muszą liczyć się z obowiązkiem przymusowej izolacji nawet na okres dwóch tygodni. W przypadku zagęszczonego terminarza i znacznych odległości do przebycia, nawet proponowany przez nas kalendarz wydaje się mało prawdopodobny.

 

Zima 2021

Jaka zatem będzie zima? Nie ma mądrego, który byłby w stanie teraz na to odpowiedzieć. Przede wszystkim FIS powinien się mocno zastanowić i przekalkulować wszystkie możliwe warianty. Wziąć pod uwagę to, że zbliżającym się wielkimi krokami sezonem zimowym mogą rządzić poszczególne władze państwowe lub krajowe sanepidy i podejmowane przez nich decyzje, w sprawie których Międzynarodowa Federacja Narciarska może nie mieć decydującego głosu. Nie będzie nadużyciem, gdy stwierdzimy, że sezon zimowy zostanie mocno okrojony, a końcową klasyfikację generalną może wygrać nie tyle najlepszy, co… najzdrowszy.

 

Michał Pasek
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz