Punkt Krytyczny #10: Tańsze są wakacje, niż PŚ w Zakopanem [FELIETON]
Wielka Krokiew w Zakopanem (fot. Julia Piątkowska)

Punkt Krytyczny #10: Tańsze są wakacje, niż PŚ w Zakopanem [FELIETON]

Osoby zdecydowane obejrzeć Puchar Świata w Zakopanem pod Wielką Krokwią muszą się przygotować na spory wydatek. Wzrost cen i pandemia koronawirusa to kolejny przypadek, że to idzie ze sobą w parze.

 

Trudno w ostatnich tygodniach o optymizm. Najbliższa przyszłość w sporcie nie jest wciąż jasna ze względu na dynamicznie zmieniającą się sytuację pandemiczną w kraju i Europie. Nadzieją może być fakt, że świat sportu nie ulega ponownemu lockdownowi, jak to miało miejsce na początku marca. Wzrost zakażeń nie determinuje w tak dużym stopniu do ponownego zamrażania i wprowadzania zakazów, lecz całkiem odwrotnie – powoli się z tym jako społeczeństwo oswajamy. Trudno przewidywać przyszłość, spoglądając jak dotychczas wszystko ulega zmianie. A niestety skutki pandemii są bardzo widoczne na wielu już płaszczyznach, w konsekwencji odbijając się dość mocno na naszych kieszeniach.

 

Kibic, nasz Pan!

Dola kibica skoków narciarskich w ostatnim czasie nie należy do najprostszych. Uwarunkowania pandemiczne i restrykcje spowodowały przeniesienie się fana spod skoczni na kanapę. Tego lata szczególnie, bo jak pamiętamy głównie w naszym kraju zostało zorganizowanych większość poważnych imprez skoków na igelicie. Z racji postępującego czasu, nieśmiało spoglądamy już w kierunku zimy, a ta po raz kolejny może okazać się niezbyt dla kibica łaskawa…

Długi weekend spędzony tej zimy pod Wielką Krokwią na weekendzie Pucharu Świata to spory wydatek. Być może większość fanów właśnie przez wysokie ceny będzie zmuszona obejrzeć skoki nie pod skocznią, a przed telewizorem. Dla kibica, który już się zdecyduje na taką formę aktywnego wypoczynku pod Tatrami, czas wolny i ciepłe ubrania to nie jedyna rzecz jaką musi ze sobą zabrać. Przyda się również pełny portfel, bo koszt transportu, wyżywienia, noclegu i wejściówek może cenowo finalnie być porównywalny do kilkudniowego pobytu w alpejskim kurorcie.

 

Ceny biletów

Dla przypomnienia poniżej ceny wejściówek na PŚ w Zakopanem 2021.

  • piątek, 15 stycznia 2021
    • kwalifikacje – 100 PLN
  • sobota, 16 stycznia 2021 – konkurs drużynowy
    • sektor A – 250 PLN
    • sektor B – 250 PLN
    • sektor C –  200 PLN
    • sektor D –  200 PLN
    • sektor T –  400 PLN
    • sektor P –  750 PLN
  • niedziela, 17 stycznia – konkurs indywidualny
    • sektor A –  250 PLN
    • sektor B –  250 PLN
    • sektor C –  200 PLN
    • sektor D –  200 PLN
    • sektor T –  400 PLN
    • sektor P –  750 PLN

Oto w tym miejscu zaczyna się kluczowa część tekstu, a konkretnie kalkulacja wydatków – i pytanie czy mnie stać? A więc, zakładając, że wybieramy się na konkurs skoków narciarskich w pojedynkę, co jest opcją raczej nieatrakcyjną, decydując się konsekwentnie na najtańszy sektor, musimy się liczyć z tym, że zostawimy w kasach 500 PLN. Dość sporo jak na trzy dni zabawy, która ostatecznie może okazać się storpedowana przez warunki lub okazać się rozczarowaniem przez słabo obsadzoną listę zgłoszeń. Wybierając się we dwoje, chcąc pokryć koszty wstępu naszego współtowarzysza, kwota wyniesie nas minimum jeszcze raz tyle. A zakładając zmianę sektora i chęć obejrzenia zawodów z nieco innej perspektywy, to ostateczna kwota przekracza już okrągłe 1000 PLN.

Wersja budżetowa, w tym przypadku to wybór jednego dnia konkursowego – drużynówki lub zmagań indywidualnych. I tutaj koszt wejścia to już co najmniej – 200 PLN. Decydując się na rodzinny wyjazd n

Kibice zakopane2016 300x199 - Punkt Krytyczny #10: Tańsze są wakacje, niż PŚ w Zakopanem [FELIETON]
Pełne trybuny na Wielkiej Krokwi (fot. SkokiPolska)

a skoki, ostateczny wydatek przy czterech osobach to przedział pomiędzy 800 -1000 PLN. Za dwugodzinne widowisko jest to bardzo wygórowana cena…

Dla porównania ceny biletów na PŚ w Wiśle w 2019 roku zaczynały się od dużo niższych kwot. Za dostawianą trybunę siedzącą, wystarczyło zapłacić 120 PLN, co w ostatecznym rozrachunku daje nam kwotę o połowę niższą, niż ta, którą musimy zostawić w „kasach” w Zakopanem. Nie będąc matematycznym specem, z prostego rachunku wychodzi, że różnica cen to 100%.

Mówiąc już o takich kwotach, powinniśmy jako konsumenci otrzymać produkt najwyższej jakości. W tym momencie już chyba śmiało można stwierdzić, że skoki narciarskie to sport elitarny, dla wybranych jednostek społecznych. I nie chodzi tu o zawodników, lecz kibiców. Wybór takiej formy rekreacji to już spora inwestycja, a zakładając rodzinny wyjazd, to łączny koszt weekendu może przekroczyć kwotę tygodniowych wakacji za granicami naszego kraju.

 

 

Michał Pasek,
źródło własne

 

Podziel się:

Dodaj komentarz