Puchar Świata w Niżnym Tagile z kibicami? Pierwsze reprezentacje już się zgłosiły
Skocznie w Niżnym Tagile (fot. Anastasia Poryadina)

Puchar Świata w Niżnym Tagile z kibicami? Pierwsze reprezentacje już się zgłosiły

Niżny Tagił będzie trzecią destynacją Pucharu Świata w sezonie 2020/2021. Podróż do azjatyckiej części Rosji będzie stanowić dla całej pucharowej karuzeli spore wyzwanie w pandemicznej rzeczywistości. Organizatorzy zmagań już teraz podali pierwsze informacje związane z przebiegiem rywalizacji na skoczni Bocian HS-134.

 

Tegoroczny sezon PŚ rozpocznie się w Wiśle (20-22 listopada), gdzie wciąż ważą się losy udziału publiczności w sportowym święcie. Wcześniej o pustych trybunach poinformowali Finowie, którzy będą gościć narciarską elitę w Ruce w dniach 27-29 listopada. Trzeci pucharowy weekend odbędzie się w rosyjskim Niżnym Tagile w dniach 4-6 grudnia. Zostaną tam rozegrane dwa konkursy indywidualne.

Skoczków czeka zatem daleka podróż ze środkowej Finlandii tuż za umowną granicę Europy i Azji, do obwodu swierdłowskiego. Cała pucharowa ekipa najprawdopodobniej uda się tam wyczarterowanym samolotem, co umożliwi wystarczająco odizolować zawodników, sztaby szkoleniowe i działaczy od osób postronnych w tzw. „bańce”, a co za tym idzie zminimalizować niepotrzebne ryzyko zarażenia się koronawirusem. Będzie się to jednak wiązało z większymi kosztami poszczególnych krajowych federacji i zapewne nie wszyscy będą sobie mogli na to pozwolić.

Zimowa rywalizacji na najwyższym szczeblu zawita do Niżnego Tagiłu już szósty rok z rzędu. Można się jednak poważnie zastanawiać, czy na tydzień przed mistrzostwami świata w lotach narciarskich, które odbędą się w słoweńskiej Planicy (10-13 grudnia), sztaby szkoleniowe odważą się wysłać do Rosji swoich najmocniejszych podopiecznych. Na chwilę obecną swój start w Niżnym Tagile tamtejszemu komitetowi organizacyjnemu potwierdziło pięć ekip. Poza gospodarzami swoje przybycie zapowiedzieli Bułgarzy, Finowie, Norwegowie oraz Słoweńcy, a niebawem swoje zgłoszenie mają wysłać także Niemcy. Nieoficjalnie mówi się, że polska reprezentacja może się pojawić w Rosji bez swoich najmocniejszych zawodników.

Nasze konkursy będą próbą generalną przed najważniejszą imprezą początku sezonu. W sumie spodziewamy się przybycia około 15 drużyn – zapowiedział optymistycznie prezydent Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej, Dmitrij Dubrowskij.

Rosjanie nie zrezygnowali póki co również z udziału kibiców w sportowej imprezie. Sytuacja pandemiczna w obwodzie swierdłowskim nie jest tak niepokojąca jak choćby w obwodzie moskiewskim, zatem komitet organizacyjny w Niżnym Tagile nie zdecydował o konkursach rozgrywanych przy pustych trybunach. Jest to jednak kwestia na tyle dynamiczna, że i taka ewentualność nie jest wykluczona. Sprawę na skoczniach kompleksu Bocian ułatwia usytuowanie trybun, ponieważ sektory, w których przemieszczają się tam zawodnicy są dość daleko od trybun, zatem zawodnicy byliby odpowiednio odizolowani od większego grona osób postronnych.

Dodajmy, że w czasie minionego weekendu, w Niżnym Tagile pojawiły się opady śniegu, a biały puch zawitał również na tamtejszych skoczniach. Włodarze obiektów są już przygotowani do naśnieżania zeskoku za pomocą armatek śnieżnych.

Przypomnijmy, że w zeszłorocznych konkursach na dużej skoczni Bocian triumfowali Japończyk Yukiya Sato oraz Austriak Stefan Kraft. Na podium plasowali się ponadto Niemiec Karl Geiger i kolejnych z Austriaków Philipp Aschenwald (pierwszego dnia), a także Szwajcar Killian Peier oraz ponownie Yukiya Sato (drugiego dnia).

 

Bartosz Leja, Dasha Mashkina
źródło: ntagil.org / informacja własna
zdjęcie główne: Skocznie w Niżnym Tagile (fot. Anastasia Poryadina)

 

Podziel się:

Dodaj komentarz