Konsekwencje upadku Killiana Peiera. Koniec sezonu dla Szwajcara! [AKTUALIZACJA]
Kilian Peier (fot. Julia Piątkowska)

Konsekwencje upadku Killiana Peiera. Koniec sezonu dla Szwajcara! [AKTUALIZACJA]

Killian Peier wyrasta na największego pechowca w świecie skoków narciarskich w letnim sezonie 2020. Szwajcar najpierw został zarażony koronawirusem, a podczas wczorajszych mistrzostw Szwajcarii zaliczył upadek, którego konsekwencją będzie absencja w całym zimowym sezonie 2020/2021.

 

W związku z tym, że koronawirusem zarazili się Killian Peier i Andreas Schuler, letnie mistrzostwa Szwajcarii w Einsiedeln zostały przeniesione z początku października na koniec miesiąca. Szczęśliwie skoczkowie wyzdrowieli, jednak pierwszy z nich w sobotę miał się przekonać, że to dla niego nie koniec ogromnego pecha. Peier skoczył 116,5 metra i najprawdopodobniej objąłby prowadzenie, jednak tuż po wylądowaniu zanotował upadek. 25-latek zderzył się z igelitowym zeskokiem, po czym z grymasem bólu na twarzy złapał się za prawe kolano.

Już wtedy wiadome było, że sytuacja może być poważna. Do skoczka podbiegły służby medyczne, a chwilę później Peier był już w drodze do szpitala. Pierwsze doniesienia mówiły o podejrzeniu poważnego urazu kolana. Najgorszą wiadomością dla wielu zawodników w ostatnich latach było zerwanie więzadeł w kolanie, co powodowało wymuszoną przerwę w skokach na co najmniej kilka miesięcy, a nawet rok. Tego typu uraz nierzadko też całkowicie kończył narciarskie kariery.

Jak poinformował na swoim Instagramie jeden ze szwajcarskich skoczków, Olan Lacroix, który wywalczył srebrny medal w kategorii juniorów, uraz oznacza koniec sezonu dla jego starszego kolegi. „Niestety naszego najlepszego smoka, Killiana Peiera, zabraknie w tym sezonie. Życie jest czasami niesprawiedliwe, ale jesteś silny, a wrócisz jeszcze silniejszy” – takie słowa do brązowego medalisty mistrzostw świata z 2019 roku skierował 19-letni reprezentant Helwetów.

Słowa wsparcia do lidera szwajcarskiej kadry skierował też doświadczony i utytułowany 39-letni Simon Ammann, który w krajowym czempionacie sięgnął po brązowy medal. „Nie powinienem stanąć dzisiaj na podium – wracaj do zdrowia Killian! Wszyscy mamy nadzieję, że diagnoza nie będzie aż tak przerażająca” – napisał na Facebooku.

Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Killian Peier zerwał więzadła krzyżowe w prawym kolanie, ponadto zderzenie z plastikowym zeskokiem spowodowało rozcięcie podbródka. Pierwszy z urazów wykluczy Szwajcara na co najmniej sześć miesięcy nawet z prób treningowych na skoczni, a co za tym idzie, 25-latek nie wystartuje w zimowym sezonie 2020/2021. Przegapi więc mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie i nie będzie miał szansy na obronę medalowe pozycji sprzed dwóch lat z Seefeld (na dużej skoczni w Innsbrucku wywalczył brąz). W przyszłym tygodniu podopieczny trenera Ronny’ego Hornschuha przejdzie operację kontuzjowanego kolana i rozpocznie się dla niego żmudny proces rehabilitacji.

 

Bartosz Leja,
źródło: srf.ch / Instagram

 

Podziel się:

Dodaj komentarz