Słoweńcy przed MŚ w lotach: „Mamy nadzieję na poprawę, ale przygotowujemy się na najgorsze scenariusze”
Śnieg zgromadzony na skoczni w Planicy (fot. Tomi Trbovc / OC Planica 2020)

Słoweńcy przed MŚ w lotach: „Mamy nadzieję na poprawę, ale przygotowujemy się na najgorsze scenariusze”

W połowie grudnia na słoweńskiej Letalnicy odbędą się przełożone z marca mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Na zeskoku mamuciej skoczni w Planicy leży śnieg, który organizatorzy wykorzystają właśnie podczas zbliżającego się czempionatu. Jak wygląda stan przygotowań w słynnej słoweńskiej dolinie do tej imprezy? Czy skoczkowie faktycznie będą rywalizować przy sztucznym oświetleniu? I czy na trybunach pojawią się wówczas kibice?

 

Czarter do Słowenii, śnieg z marca i sztuczne oświetlenie

Planica Letalnica testy.2017 fot.Mikolaj.Szuszkiewicz 1200 300x200 - Słoweńcy przed MŚ w lotach: "Mamy nadzieję na poprawę, ale przygotowujemy się na najgorsze scenariusze"
Letalnica jest znana z porannych zawodów (fot. Mikołaj Szuszkiewicz)

Szef biura prasowego zawodów w Planicy Tomi Trbovc zapowiedział, że Słoweńcy są gotowi na wszystkie możliwe scenariusze. – Musimy być skupieni i pozytywnie nastawieni podczas wszystkich przygotowań, patrząc na sytuację w Europie. W Słowenii organizacja międzynarodowych imprez sportowych wciąż jest dozwolona i nie spodziewamy się, aby miało się to zmienić. Przygotowujemy też dla ekip niezbędne kwestie wynikające z sytuacji związanej z koronawirusem. Będziemy oczekiwać czarterowego lotu pucharowej grupy z Rosji do słoweńskiej Lublany. Stamtąd zabierzemy wszystkich bezpośrednio do hotelu do Kranjskiej Gory – powiedział nam działacz.

Jak zapewnił Trbovc, przygotowanie wielkiego obiektu do zimowych warunków w grudniu, kiedy to w Słowenii nie zawsze panują jeszcze w pełni zimowe warunki, nie powinno przysporzyć organizatorom kłopotów. – Naśnieżenie skoczni w grudniu nie będzie problemem, ponieważ już w marcu mieliśmy do pokrycia zeskoku dziewięć tysięcy metrów sześciennych białego puchu. Latem stopniało około 20 procent tego śniegu, jednak nawet to powinno wystarczyć. Jak wiadomo, Planica to dolina, w której panuje chłód. Już w październiku dwukrotnie spadł u nas śnieg. Teraz jest co prawda bardziej mokro niż zimno, jednak nadal mamy wystarczająco dużo czasu, aby być w pełni gotowości na mistrzostwa świata.

Pewnym zaskoczeniem mogą być godziny rozgrywania konkursów w Planicy. Według oficjalnego programu, zmagania na Letalnicy odbędą się w godzinach popołudniowych, kiedy będzie zapadał zmrok. – Rzeczywiście konkursy będą się odbywały popołudniami, więc skoczkowie będą skakali w ciemnościach (śmiech) – zaczął Trbovc, po czym dodał: – Mówiąc poważnie, oczywiście na całej długości skoczni zostanie zainstalowane sztuczne oświetlenie. Prace z tym związane rozpoczniemy już w pierwszym tygodniu listopada, aby być pewnym, że skocznia będzie odpowiednio oświetlona. Priorytetem jest bezpieczeństwo skoczków i odpowiedni poziom telewizyjnych transmisji.

 

Loty w Planicy bez kibiców?

Planica Letalnica2018 mountains fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Słoweńcy przed MŚ w lotach: "Mamy nadzieję na poprawę, ale przygotowujemy się na najgorsze scenariusze"
Widok z mamuciej skoczni w Planicy (fot. Julia Piątkowska)

Niestety najprawdopodobniej, światowy czempionat w lotach odbędzie się bez udziału kibiców. – Istnieje prawdopodobieństwo, że trybuny podczas mistrzostw świata będą puste. Monitorujemy sytuację i jesteśmy w stałym kontakcie ze słoweńską służbą zdrowia i krajowymi władzami. Do grudnia wciąż pozostaje jeszcze sporo czasu. Mamy nadzieję na poprawę, ale przygotowujemy się na najgorsze scenariusze. O ostatecznych decyzjach w tej kwestii poinformujemy w okolicach 15 listopada, na niecały miesiąc przed zawodami – podkreślił szef biura prasowego.

Co roku na Letalnicy skoczkowie zbliżają się do rekordu świata w długości lotu. Na słoweńskim „mamucie” oglądaliśmy już próby 252-metrowe, które zaprezentowali choćby Tilen Bartol czy Ryoyu Kobayashi. Ponadto Gregor Schlierenzauer podparł tam 253,5 metrowy lot. Czy słoweńska skocznia posiadająca te same rozmiary, co norweska Vikersundbakken (K-200 / HS-240) może być świadkiem nowego rekordu świata? – Czy rok temu ktokolwiek spodziewał się, że świat opanuje pandemia i wielu z nas będzie musiało pozostać w domu i nie wychodzić? Prawdopodobnie nie, wydawałoby się to niemożliwe. Dlatego myślę, że coś takiego jak rekord świata w Planicy jest możliwe. Dla nas jednak najważniejsze będzie zorganizowanie po prostu bezpiecznych konkursów dla zawodników i to, aby wszyscy mogli obejrzeć to w telewizji. To nasz nadrzędny cel i jesteśmy na dobrej drodze, aby to zrealizować – zapowiedział Trbovc. Przypomnijmy, że aktualny rekord świata należy do Stefana Krafta, który w Vikersund w 2017 roku poszybował 253,5 metra.

Słoweńskich organizatorów poza przygotowaniem grudniowych MŚ w lotach, czekają jeszcze marcowe, finałowe zawody Pucharu Świata. Jak duże pod względem organizacyjnym jest to wyzwanie? – Nic teraz nie jest rutynowe w tych dziwnych czasach. Organizacja dwóch tak dużych wydarzeń sportowych w jednym sezonie to wielkie, trudne wyzwanie. Nie jest to jednak coś, czemu nie moglibyśmy sprostać, ponieważ mamy bardzo doświadczony komitet organizacyjny. Jak na pewno wiecie, w międzyczasie przygotowujemy się także do mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w 2023 roku. Ten sezon to dla nas okazja to zbierania kolejnych doświadczeń i nauki – podsumował przedstawiciel KO w Planicy.

 

Program MŚ w lotach w Planicy:

  • 10 grudnia 2020 r. (czwartek):
    • 14:00 – oficjalny trening
    • 16:00 – kwalifikacje
  • 11 grudnia 2020 r. (piątek):
    • 15:00 – seria próbna
    • 16:00 – konkurs indywidualny, I i II seria
  • 12 grudnia 2020 r. (sobota):
    • 15:00 – seria próbna
    • 16:00 – konkurs indywidualny, III i IV seria
  • 13 grudnia 2020 r. (niedziela):
    • 15:00 – seria próbna
    • 16:00 – konkurs drużynowy

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

Podziel się:

Dodaj komentarz