Oni odeszli w ciągu minionego roku…

Oni odeszli w ciągu minionego roku…

Tradycyjnie w dwóch pierwszych dniach listopada wspominamy bliskich nam zmarłych. Pierwszego dnia tego miesiąca obchodzimy dzień Wszystkich Świętych, natomiast drugiego – Dzień Zaduszny. Nie zapominamy również o postaciach ze świata skoków narciarskich, które odeszły w ciągu ostatniego roku.

 

Czasy mamy wyjątkowo trudne, szczególnie pod względem zagrożenia zdrowotnego. Rozprzestrzeniająca się pandemia koronawirusa i rosnąca liczba zarażeń w naszym kraju nie napawa optymizmem przed zbliżającym się sezonem zimowym. Pomimo zamknięcia cmentarzy na czas święta zmarłych, pochylamy się nad tymi, którzy odeszli w ciągu mijającego roku i wspominamy postaci, które na zawsze zapisały się w narciarskim świecie.

 

21 lutego w wieku 87 lat zmarł Janusz Fortecki. Jako skoczek zapowiadał się znakomicie, ponieważ już w 1948 roku w wieku zaledwie 16 lat został mistrzem Polski juniorów. Później dwukrotnie sięgał po brązowy medal Akademickich Mistrzostw Świata, w Zakopanem (1956) i Obergammerau (1957). Niestety jako senior nie odniósł kolejnych wielkich sukcesów na międzynarodowej arenie. Mimo tego już jako trener zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu. To właśnie on prowadził polską kadrę skoczków, kiedy po złoty medal olimpijski w Sapporo (1972) sięgał Wojciech Fortuna. Wcześniej, bo w 1970 roku podczas mistrzostw świata w Wysokich Tatrach, brązowy medal wywalczył inny z jego podopiecznych, Stanisław Gąsienica-Daniel. Później trenował m.in. polskich dwuboistów, a także skoczków narciarskich w… Bośni. Był aktywnym działaczem Polskiego Związku Narciarskiego i międzynarodowym sędzią FIS.

 

Niestety wirus SARS-CoV-2 zaznaczył swoje tragiczne piętno również w narciarskim środowisku. Były lekarz fińskiej kadry skoczków, Juha Venäläinen, który był ogromnym wsparciem dla kadry Suomi w latach 1992-2014, trafił do szpitala po urlopie spędzonym we Włoszech. Od razu, gdy pojawiły się informacje o zagrożeniu związanym z koronawirusem, 64-letni Fin zgłosił się do szpitala z objawami infekcji. Zaledwie po kilku dniach hospitalizacji trafił na oddział intensywnej terapii. Zmarł 30 marca. Współpracę z fińskim lekarzem pełniącym także nieoficjalną rolę psychologa, bardzo dobrze wspominał choćby wielce utytułowany fiński zawodnik, Janne Ahonen.

 

Kolejna tragiczna informacja dotarła do nas 21 kwietnia Zza Oceanu. Już na przełomie marca i kwietnia media obiegła wiadomość o zaginięciu byłego trenera amerykańskiej kadry skoczków narciarskich, Corby’ego Fishera. 44-letni Amerykanin przebywał wówczas na łonie natury, korzystając z uroków górskiej doliny usytuowanej wzdłuż rzeki Green River, przy granicy trzech stanów, Utah, Kolorado i Wyoming. Niestety wówczas ślad po nim zaginął, nie można się też było z nim skontaktować. Niestety po ponad trzech tygodniach poszukiwań, ich finał okazał się tragiczny. Przypomnijmy, że Fisher prowadził amerykańskich skoczków w latach 2004-2006, kiedy do filarów drużyny ze Stanów Zjednoczonych należeli Alan Alborn i Clint Jones.

 

5 maja dotarła do nas kolejna niespodziewana wiadomość. W tragicznych okolicznościach zmarła zaledwie 18-letnia Johanna Bassani, austriacka zawodniczka specjalizująca się w kombinacji norweskiej, mająca w swoim dorobku także starty w cyklu Alpen Cup w skokach narciarskich w latach 2018-2019. Debiut zaliczyła w Planicy, a swój ostatni konkurs zanotowała 22 grudnia 2019 roku w Seefeld, gdzie zajmując piąte miejsce, wywalczyła jednocześnie najlepszą lokatę w karierze. „Johanna była jednym z największych talentów w kombinacji norweskiej w naszym kraju. Narciarska rodzina straciła serdeczną i lubianą koleżankę z drużyny” – poinformował wówczas Austriacki Związek Narciarski.

 

To, co wydarzyło się na na początku lipca skoczni we francuskim Premanon, zszokowało z pewnością fanów skoków narciarskich. a w szczególności młodych adeptów narciarstwa odbywających wówczas trening. Thomas Lacroix, który w swoim sportowym dorobku miał kilka startów w międzynarodowych zawodach FIS, miał zamiar na 90-metrowym obiekcie oddać rekreacyjny, pokazowy skok. Lot skończył się jednak dla 40-latka w najgorszy możliwy sposób. Pomimo dobrych warunków i posiadania kasku, Francuz zderzenie z zeskokiem, cztery dni po feralnym zdarzeniu przypłacił życiem. Bardzo ciepło o Lacroix wypowiadali się przedstawiciele francuskiego narciarstwa i władz, podkreślając jego istotną rolę podczas organizacji Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Lozannie (rywalizacja w skokach narciarskich odbywała się jednak właśnie we francuskim Premanon).

 

7 października w mieście Wyborg w Rosji (w obwodzie leningradzkim), w wieku 83 lat zmarł Walentin Aksenow. Przez wiele lat pracował jako trener narciarski, a wśród jego wychowanków są czołowi zawodnicy międzynarodowych konkursów, a także mistrzowie Związku Radzieckiego, a później Rosji. Aksenow czynnie wspierał również rozwój „raczkujących” kazachskich skoków narciarskich, pracując w sąsiednim kraju u podstaw.

 

27 października, na trzynaście dni przed swoimi 81. urodzinami, odszedł jeden z najwybitniejszych polskich skoczków narciarskich lat 60., Ryszard Witke. Pierwsze przebłyski dużego sportowego potencjału prezentował już jako młody junior. Tuż po ukończeniu 20. roku życia zaczął stawać na podiach krajowych i międzynarodowych zawodów, choćby w Zakopanem, a także w Norwegii i Japonii. W swoim sportowym dorobku zanotował udane starty w wielu edycjach Turnieju Czterech Skoczni, był również dwukrotnym olimpijczykiem (Innsbruck 1964, Grenoble 1968), którego niestety nie omijały kontuzje i pechowe urazy. Karierę skoczka zakończył w wieku 33 lat, jednak przy sporcie pozostał jako aktywny działacz, trener i międzynarodowy sędzia FIS.

 

Zaledwie kilka dni przed końcem października, w wieku niespełna 77 lat, odszedł Stanisław Mroziński. Dla wielu entuzjastów sportów zimowych znany był przede wszystkim z propagowania narciarstwa i startów w Biegu Piastów na Polanie Jakuszyckiej. W młodości uprawiał wiele zimowych dyscyplin sportu, w tym skoki narciarskie jako reprezentant Klubu Sportowego Śnieżka Karpacz. Później jednak jego największą pasją stało się właśnie narciarstwo biegowe. Niemalże do końca corocznie pojawiał się Jakuszycach – po raz pierwszy wystartował tam w 1978 roku w wieku 34 lat, po raz ostatni dwa lata temu w wieku… ponad 74 lat! W ciągu swojej wielkiej narciarskiej przygody startował nie tylko w Polsce – zapisał w swoim dorobku narciarskie maratony na terenie wielu europejskich krajów.

 

*** Niech spoczywają w pokoju ***

 

redakcja SkokiPolska.pl

 

Podziel się:

Dodaj komentarz