12 reprezentacji zapowiada start w Niżnym Tagile. Rosjanie zwiększają limit publiczności
Skocznie w Niżnym Tagile (fot. Andrey Kascha / Nizhny Tagil FIS Ski Jumping World Cup)

12 reprezentacji zapowiada start w Niżnym Tagile. Rosjanie zwiększają limit publiczności

Zbliżający się sezon zimowy 2020/2021 na pewno będzie inny niż te, do których byliśmy przyzwyczajeni. Wiele krajów zmaga się z drugą falą pandemii koronawirusa i wzrostem liczby zakażeń, do tego dochodzi poczucie niepewności w kwestii organizacji zawodów, bezpieczeństwa zawodników czy kibiców. Mimo to Rosjanie potwierdzają gotowość nawet 12 ekip na zawody Pucharu Świata, które mają się odbyć w Niżnym Tagile w dniach 4-6 grudnia.

 

12 reprezentacji w Niżnym Tagile

Inauguracja Pucharu Świata zbliża się wielkimi krokami – już 20 listopada Wisła przywita najlepszych zawodników podczas zawodów na wiślańskiej Malince. Stanie się tak, jeśli sytuacja w kraju na to pozwoli i nie zostaną wprowadzone dodatkowe przepisy i obostrzenia zakazujące organizacji międzynarodowych imprez sportowych. Jednym z krajów przygotowujących się już do sezonu zimowego jest także Rosja, do której zima już zawitała, a organizatorzy są w pełnej gotowości do użycia dodatkowego systemu naśnieżania. Jak informuje Leonid Rapoport, Minister Kultury Fizycznej i Sportu Obwodu Swierdłowskiego, na chwilę obecną 11 ekip zgłosiło swój udział w zawodach.

Oczekuje się, że w zawodach weźmie udział ponad 60 sportowców z 12 krajów. Jedenaście krajów już ogłosiło swoją gotowość: Bułgaria, Czechy, Estonia, Finlandia, Francja, Japonia, Norwegia, Polska, Rosja, Słowenia i Szwajcaria. Ponadto oczekuje się również zgłoszenia z Austrii – powiedział przedstawiciel lokalnych władz podczas spotkania komitetu organizacyjnego zawodów.

 

Co z kibicami w Rosji?

Rosjanie zamierzają przyłożyć należytą wagę do bezpieczeństwa wszystkich zawodników, pracowników oraz gości. W przygotowaniach do imprezy organizatorzy stosują się do zaleceń dotyczących zapobiegania infekcji koronawirusem. Przepisy te dotyczą przeciwdziałaniu rozprzestrzenianiu się wirusa na terenie skoczni i miejsc zakwaterowania oraz podczas spożywania posiłków czy przemieszczania się zawodników.

W ostatnim czasie ważną kwestią jest udział publiczności podczas zawodów skoków narciarskich. Otrzymujemy coraz więcej doniesień o przeprowadzeniu konkursów przy pustych trybunach, bądź ze znaczną redukcją liczby kibiców. Którego scenariusza możemy się spodziewać w Niżnym Tagile? Andrey Kashcha, szef biura prasowego Pucharu Świata w Niżnym Tagile, przekazał informację o dopuszczalnym limicie liczby kibiców, którzy mogą zając miejsce pod skocznią, aby zmniejszyć ryzyko zakażenia COVID-19.

Na chwilę obecną, zgodnie z zeszłotygodniowym zarządzeniem gubernatora obwodu swierdłowskiego, na obiekcie sportowym może przebywać 50% kibiców [wcześniej 30% – przyp.red] z jego maksymalnej pojemności, co daje nam około 1500 osób dziennie na trybunach skoczni Bocian. Musimy podporządkować się tym wytycznym. W przyszłym tygodniu rozpoczniemy sprzedaż biletów. Jednakże sytuacja z koronawirusem ulega ciągłej zmianie, dlatego też jesteśmy gotowi na zwiększenie liczby kibiców jak również na przeprowadzenie zawodów bez publiczności. Wtedy zwrócimy pieniądze za zakupione wejściówki – powiedział nam Kascha. A ceny biletów, w porównaniu choćby do tych proponowanych w Polsce, będą bardzo kuszące. Normalna wejściówka na każdy dzień zmagań będzie kosztować zaledwie 250 rubli (nieco ponad 12 zł), a ulgowa dla dzieci i osób starszych 50 rubli (ok. 2,50 zł).

Swoją decyzję o zorganizowaniu konkursów przy pustych trybunach ogłosiło już kilku organizatorów: Ruka, Engelberg, Garmisch-Partenkirchen, Titisee-Neustadt i Wisła. Śledząc zmieniającą się sytuację pandemiczną, nie można wykluczyć opcji dołączenia do tego grona innych miejsc z terminarza na sezon zimowy, a w najgorszym przypadku nawet całkowitego odwołania zawodów.

 

Czartery mają zwiększyć bezpieczeństwo

Członkowie Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) robią co w ich mocy, aby zadbać o bezpieczeństwo wszystkich zawodników oraz pracowników poszczególnych kadr. Jak poinformował dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile, FIS zorganizuje loty czarterowe dla wszystkich kadr, aby zmniejszyć ryzyko zakażenia się koronawirusem przy kontakcie z osobami postronnymi. Plan zakłada na razie loty czarterowe do Finlandii, Rosji oraz Słowenii. Pierwszy lot ma się odbyć 25 listopada, a więc po zawodach w Wiśle, skąd zawodnicy udadzą się do Monachium, gdzie będzie na nich czekał czarterowy lot do Finlandii. 30 listopada udadzą się czarterem z Rovaniemi prosto do rosyjskiego Jekaterynburga, skąd dojadą bezpośrednio do Niżnego Tagiłu. Rosjanie są pozytywnie nastawieni na przybycie większości ekip stawki Pucharu Świata, dzięki rozwiązaniu organizatorów zawodów PŚ odnośnie wspólnych lotów czarterowych. – Spodziewamy się, że wszystkie drużyny przylecą do Rosji lotem czarterowym 30 listopada bezpośrednio po zawodach w Finlandii – dodaje Andrey Kashcha.

Miejmy nadzieję, że pandemia nie pokrzyżuje planów Rosjan i publiczność będzie mogła kibicować najlepszym zawodnikom pod samą skocznią w dniach 4-6 grudnia. Przypomnijmy, że skocznia Bocian (K-120 / HS-134) w Niżnym Tagile została po raz pierwszy włączona do kalendarza PŚ w sezonie 2014/2015. Przed rokiem natomiast, najlepszymi zawodnikami okazali się być Japończyk Yukiya Sato, a także Austriak Stefan Kraft. Rekord skoczni należy do Norwega Johanna Andre Forfanga, który w 2017 roku poszybował tam na odległość 141,5 metra.

 

Karolina Lisiewicz,
źródło: tramplin.perm.ru / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz