Puchar Świata Pań w Lillehammer zagrożony? FIS szuka zastępstwa za Zao
Skocznie w Lillehammer (fot. Julia Piątkowska)

Puchar Świata Pań w Lillehammer zagrożony? FIS szuka zastępstwa za Zao

Pandemia koronawirusa już dała się we znaki Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), a także lokalnym komitetom organizacyjnym zawodów Pucharu Świata. Czy kolejne zmiany w żeńskiej odsłonie cyklu niebawem staną się faktem? Pod znakiem zapytania stanęły nawet inauguracyjne zmagania w Lillehammer.

 

Co zamiast zawodów w Zao?

Sapporo Okurayama 2016 fot.Przemek.Wardega 300x200 - Puchar Świata Pań w Lillehammer zagrożony? FIS szuka zastępstwa za Zao
Duża skocznia w Sapporo (fot. Przemek Wardęga)

Niedawno dotarła do nas wiadomość o odwołaniu zawodów Pucharu Świata w japońskim Zao. Decyzja była podyktowana trudnościami logistycznymi w pandemicznych realiach, z którymi organizatorzy (jak sami stwierdzili) nie będą w stanie się uporać. Jak poinformował FIS, zmagania które miały się tam odbyć w dniach 15-17 stycznia 2021 roku, prawdopodobnie zostaną przeniesione w inne miejsce. Aby zapobiec luce w kalendarzu już w trzecim pucharowym weekendzie, zawody te odbędą się albo w japońskim Sapporo, albo w jednej z miejscowości w Norwegii.

Dodajmy, że pierwotny PŚ w Sapporo jest zaplanowany na 9 i 10 stycznia, więc cała żeńska stawka pozostałaby w największym mieście wyspy Hokkaido, co z pewnością byłoby korzystne zarówno pod względem logistycznym, jak i bezpieczeństwa w dobie pandemii. Odpowiedzialna izolacja pucharowej stawki w jednym miejscu zminimalizowałaby ryzyko wystąpienia zarażeń koronawirusem. W ten sposób, trochę tylnymi drzwiami, doszłoby do regionalizacji Pucharu Świata, która była jedną z opcji rozważanych jeszcze kilka tygodni temu.

 

PŚ Pań w Lillehammer zagrożony?

Jak donoszą norweskie media, niepewność dotycząca losów pucharowych zmagań pojawiła się także w Lillehammer. Panie mają zainaugurować sezon w dniach 4-6 grudnia właśnie na skoczniach tamtejszego kompleksu Lysgårdsbakken (HS-98 i HS-140). Jak się jednak okazuje, organizatorzy zmagań wciąż nie dostali potwierdzenia od norweskich władz, czy zawody mogą w ogóle dojść do skutku. A takiego potwierdzenia wymaga Międzynarodowa Federacja Narciarska.

Norwescy działacze zgodnie z obowiązującym w Kraju Fiordów prawem, musieli pisemnie poinformować Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (FHI) o procedurach związanych z przeprowadzaniem testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 w trakcie imprezy, a także tych związanych z kontrolą zakażeń na terenie sportowego wydarzenia.

Norweski Związek Narciarski wciąż nie otrzymał jednak odpowiedzi z FHI, a w czwartek mijał termin, w którym FIS musiał otrzymać informację w kwestii rozgrywania lub odwołania konkursów. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu miesięczny termin zgłoszenia finalnej decyzji w tej kwestii, wprowadzili sami działacze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Mimo tego, działacze FIS zdecydowali się udzielić Norwegom kredytu zaufania i przedłużyć ostateczny termin decyzji ws. rozegrania lub odwołania PŚ w Lillehammer do 10 listopada.

 

Bartosz Leja,
źródło: nettavisen.no / FIS

 

Podziel się:

Dodaj komentarz