Tydzień do inauguracji w Wiśle, zielone światło dla Ruki
Skocznia w Wiśle Malince (fot. Anna Trybuś)

Tydzień do inauguracji w Wiśle, zielone światło dla Ruki

Już tylko tydzień dzieli nas od konkursu inaugurującego sezon 2020/2021. Wisła i Ruka, czyli dwie pierwsze lokalizacje 42. edycji Pucharu Świata, są już na ostatniej prostej przygotowań i już niedługo przeprowadzą zawody, w których zobaczymy najlepszych skoczków świata.

 

Ostanie przygotowania w Wiśle

Wisla Malinka 2019 ATrybus 300x200 - Tydzień do inauguracji w Wiśle, zielone światło dla Ruki
Skocznia w Wiśle (fot. Anna Trybuś)

Na skoczni im. Adama Małysza (K-120 / HS-134), która już po raz czwarty w historii będzie gościć inaugurację Pucharu Świata, rozprowadzany jest sztucznie wyprodukowany śnieg. Stosunkowo niskie temperatury powietrza panujące obecnie w Wiśle tylko sprzyjają organizatorom. – Ze względu na niskie temperatury powietrza jakie utrzymywały się tutaj przez kilka ostatnich nocy, łatwiej niż w poprzednim roku było wyprodukować wystarczającą ilość śniegu – mówi szef komitetu organizacyjnego wiślańskich zawodów Andrzej Wąsowicz.

O pełnej gotowości na pierwszy konkurs Pucharu Świata w pandemicznej rzeczywistości zapewnia również Jan Winkiel. Sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego zapewnia, że podobnie jak podczas Letniego Grand Prix i Letniego Pucharu Kontynentalnego, wszystkie obowiązujące procedury bezpieczeństwa będą zachowane.

Od wtorku rozpoczęliśmy rozprowadzanie śniegu po skoczni. W zeszłym roku na tym etapie przygotowań byliśmy w czwartek, ale w czwartek przed zawodami, także jeśli chodzi o śnieg to wszystko jest pod kontrolą. Jeśli chodzi o sytuację koronawirusową, to też wszystkie zabezpieczenia są wdrożone – zdradza w rozmowie z TVP Sport.

Inauguracji w Wiśle nie zagraża więc nic, poza ewentualnymi niesprzyjającymi prognozami pogody. Skocznię im. Adama Małysza tuż przed startem sezonu przetestują jeszcze juniorzy z kadry młodzieżowej. Zawodnicy Zbigniewa Klimowskiego oddadzą pierwsze próby na śniegu już w środę.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez SkokiPolska.pl (@skokipolska)

 

Zielone światło dla zawodów w Ruce

Ruka.Kuusamo.Rukatunturi 2018 fot.Julia .Piatkowska 300x200 - Tydzień do inauguracji w Wiśle, zielone światło dla Ruki
Rukatunturi w Ruce (fot. Julia Piątkowska)

Tydzień po konkursach na skoczni w Wiśle Malince, karuzela Pucharu Świata przeniesie się do fińskiej Ruki. W kraju tysiąca jezior aura nie jest jednak tak sprzyjająca jak w poprzednich latach. Najcieplejszy początek zimy w historii Finlandii zmusił organizatorów do skorzystania z zapasów śniegu zgromadzonych w zeszłym roku. Za pomocą armatek śnieżnych wyprodukowano również sztuczny śnieg, który poza skocznią przykrył też trasy biegowe znajdujące się w pobliżu Rukatunturi. 

Po czwartkowej wizycie działaczy z ramienia Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), którzy skontrolowali stanu śniegu i sportowych aren, komitet organizacyjny dostał zielone światło na organizację zawodów. – Prognoza pogody na najbliższe dni jest nadal niesprzyjająca, ale pod koniec przyszłego tygodnia znów się ochłodzi i wtedy będzie można znów wytwarzać śnieg – mówi jeden z przedstawicieli FIS.

Fińscy skoczkowie, którzy zdecydowali się opuścić zawody w Wiśle, nie ukrywają, że nie mogą się doczekać zawodów na „swojej” skoczni. – W tej chwili jest tu dosyć ciepło i to może być trudnością w przygotowaniu skoczni. Mam jednak nadzieję, że uda nam się tu rywalizować, bo lubię skakać w Ruce i oddaję tu dobre próby – mówi Antti Aalto w rozmowie z TVP Sport. Rywalizacja na Rukatunturi (K-120 / HS-142) odbędzie się w dniach 27-29 listopada.

 

Weronika Brodowska,
źródło: informacja własna / fis-ski.com / TVP Sport

 

Podziel się:

Dodaj komentarz