Mistrzostwa Świata w lotach w Planicy przy pustych trybunach! Był pomysł „kina plenerowego”
Widok z mamuciej skoczni w Planicy (fot. Julia Piątkowska)

Mistrzostwa Świata w lotach w Planicy przy pustych trybunach! Był pomysł „kina plenerowego”

Nastał kolejny sądny dzień dla niektórych zawodów w skokach narciarskich w sezonie 2020/2021. Jak już wcześniej informowaliśmy, do skutku nie dojdą pucharowe konkursy w chińskim Zhangjiakou. Ponadto słoweńscy organizatorzy mistrzostw świata w lotach narciarskich w Planicy zdecydowali, że czempionat na Letalnicy odbędzie się bez udziału publiczności.

 

Puste trybuny pod Letalnicą. Co z koncepcją „kina plenerowego”?

Planica2020 facebook.com NordijskiCenterPlanica 300x200 - Mistrzostwa Świata w lotach w Planicy przy pustych trybunach! Był pomysł "kina plenerowego"
Śnieg już jest na Letalnicy (fot. facebook.com/NordijskiCenterPlanica)

Planica będzie w tym roku wyjątkowa z kilku powodów. Już sam fakt odwołania marcowych zawodów to coś niespotykanego. Będzie wyjątkowa ze względu na to, że mistrzostwa w lotach odbędą się w grudniu, ponieważ wszystkie konkursy odbędą się popołudniami przy sztucznym oświetleniu. Będzie wyjątkowa także dlatego, że znaleźliśmy się w naprawdę niezwykłej sytuacji, w jakiej jeszcze nie byliśmy, związanej z pandemią koronawirusa. Będzie też wyjątkowa z jeszcze jednego względu, z powodu którego jest nam najbardziej przykro. W Planicy nie będziemy mogli przywitać tłumu naszych gości, fanów, którzy przyjeżdżają do nas od lat – powiedział podczas konferencji prasowej Tomaž Šušteršič, sekretarz generalny MŚ w Planicy. – Niezależnie od tego zrobimy wszystko, aby Planica była wyjątkowa, niepowtarzalna, choć jakże inna w tym roku.

Jak przyznaje działacz, obawy komitetu organizacyjnego nie tylko w kwestii kibiców, ale losów całej imprezy do ostatnich dni nie były pewne. – Wszyscy źle spaliśmy, ponieważ z dnia na dzień drżeliśmy, czy w ogóle uda nam się zorganizować te zawody. Rządowe rozporządzenia nam jednak na to pozwalają. W tym momencie mogę powiedzieć, że prawie nic nie jest w stanie nas przed tym powstrzymać – określił. Losy imprezy, a także kibiców pod skocznią są oczywiście bezpośrednio powiązane z trudną sytuacją pandemiczną w Europie i obawami przed rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Šušteršič nie ukrywa, że nawet w momencie gdy puste trybuny pod Letalnicą były scenariuszem niemal pewnym, w głowach działaczy pojawiły się również inne pomysły, aby kibice mogli na żywo obejrzeć loty najlepszych skoczków świata. – Pojawiła się koncepcja „drive-in” rodem z amerykańskich kin plenerowych. Umożliwiłyby to tereny parkingowe w Planicy – przyznaje Słoweniec, który potwierdził tym samym słowa dyrektora Pucharu Świata Sandro Pertile, który wspominał o podobnej idei. Dzięki niej, kibice z wnętrza własnych samochodów mogliby oglądać czempionat w lotach na Letalnicy. Taki pomysł upadł jednak wraz z decyzjami państwowych władz związanych z zakazem podróżowania pomiędzy poszczególnymi regionami Słowenii. – Jeśli sytuacja w najbliższych dniach się poprawi, aktywujemy ten pomysł, ale nadzieja na to jest bardzo, bardzo mała – kwituje Šušteršič.

 

Oświetlenie, śnieg i „bańka” – przygotowania do przybycia skoczków trwają

Planica 2020 light PlanicaSIPlanicaNordic 300x200 - Mistrzostwa Świata w lotach w Planicy przy pustych trybunach! Był pomysł "kina plenerowego"
Oświetlenie centrum narciarskiego w Planicy (fot. Planica.si / Planica Nordic)

Drugą nowością w czasie lotów na słoweńskim „mamucie” będzie sztuczne oświetlenie, które będzie niezbędne podczas rywalizacji już po zmroku. – To dla nas szczególne wyzwanie, ponieważ skocznia będzie oświetlona po raz pierwszy. Ten projekt trwa już od kilku miesięcy i jednocześnie jest to największy pojedynczy koszt finansowy w całym tegorocznym budżecie. Musieliśmy dostosować kilka rzeczy, aby oświetlenie okazało się wystarczające także na potrzeby transmisji telewizyjnej. To pozwoli nam na grę świateł i dzięki tym specjalnym efektom świetlnym wierzę, że całość będzie atrakcyjna także na ekranach telewizorów – podsumowuje sekretarz generalny całej imprezy.

Największym wyzwaniem związanym z bezpieczeństwem całej pucharowej karuzeli będzie oczywiście zminimalizowanie ryzyka wystąpienia zakażeń chorobą COVID-19. Dlatego też organizatorzy zamierzają wytworzyć w Planicy i Kranjskiej Gorze (gdzie skoczkowie będą zakwaterowani) tzw. „bańkę”, która będzie miała za zadanie ograniczyć dostęp osób z zewnątrz do całej grupy do niezbędnego minimum. – Wszyscy zostaną oczywiście już na wstępie przetestowani i pozostaną w chronionych warunkach, co powinno zapobiec przenoszeniu się infekcji lub wybuchowi infekcji wewnątrz samej imprezy. To znowu oznacza znaczne koszty, których nie mogliśmy zaplanować przez te wszystkie lata, ale teraz stanowią spore obciążenie finansowe – przyznaje Šušteršič.

Na terenie mamuciej Letalnicy (K-200 / HS-240) od połowy listopada trwają już intensywne przygotowania związane również z przygotowaniem samego obiektu do mistrzowskiej rywalizacji. Włodarze obiektu skorzystali z zachowanych z marca (i przykrytych trocinami) zapasów 5000 metrów sześciennych śniegu. Ponadto wytworzone dodatkowe pokłady białego puchu, a także część która pojawiła się podczas naturalnych opadów, spokojnie pozwoliła na właściwe naśnieżenie ogromnego zeskoku. Aktualnie Letalnica jest już cała naśnieżona, a ratraki pracują nad wyrównaniem i ubiciem białego puchu, aby dostosować strefę lądowania do odpowiednich standardów i bezpiecznej rywalizacji. Tydzień temu gotowe były także tory najazdowe na rozbiegu. Niskie temperatury w dolinie Planica ułatwiają obsłudze skoczni prace, które zakończą się lada dzień.

We wtorek i środę (8-9 grudnia) na obiekt będą mogli wejść przedskoczkowie, którzy przetestują Letalnicę, która już w dniach 10-13 grudnia będzie areną mistrzostw świata w lotach narciarskich. Większość pucharowej stawki, która weźmie udział w czempionacie w Słowenii przyleci wyczarterowanym samolotem bezpośrednio z Rosji (gdzie odbywają się zawody PŚ w dniach 4-6 grudnia) do Lublany, a stamtąd uda się do Kranjskiej Gory. Niektóre reprezentacje odpuściły start w Rosji i na własną rękę dostaną się do Słowenii. W tym gronie jest także reprezentacja Polski. Według wstępnych szacunków organizatorów, w rywalizacji weźmie udział około 70 skoczków z 16 krajów.

 

 

Bartosz Leja,
źródło: sloski.si

 

Podziel się:

Dodaj komentarz