You are currently viewing „Dymy” u Słoweńców. Timi Zajc krytykuje Gorazda Bertoncelja
Timi Zajc (fot. OK Kulm / Nagler)

„Dymy” u Słoweńców. Timi Zajc krytykuje Gorazda Bertoncelja

Za nami dwie serie konkursu indywidualnego na Mistrzostwach Świata w Lotach. Słoweńcy pomimo oczekiwań kibiców zaprezentowali się bardzo przeciętnie, wyraźnie odstając od czołówki. Duże rozgoryczenie nie krył najmłodszy ze Słoweńców – Timi Zajc.

 

Nie można odmówić Słoweńcom tego, że organizacyjnie do zawodów przygotowali się bardzo dobrze. Loty na Letalnicy w zupełnie nowej – wieczornej – odsłonie są ciekawe dla oka i bardzo prawdopodobne, że takie zmagania mogą na dłużej zagościć w kalendarzu Pucharu Świata. Dodatkowo interesująca jest oprawa, która pojawiła się na skoczni. Widzowie mogą zaobserwować „trybuny online”, które nieco poprawiają nastrój wokół tej imprezy. Zadbano również o realizację, która jest ciekawa i dobrze komponuje się z nową odświeżoną wizualizacją graficzną.

Jak się okazuje nie tylko słoweńscy kibice mogą być rozgoryczeni występami swoich ulubieńców. Już wczoraj w kwalifikacjach nie zobaczyliśmy Petera Prevca, który okazał się najlepszym lotnikiem nie tak dawno, bo niespełna pięć lat temu. Obecnie jego forma i dyspozycja nie wystarczyła, aby został nominowany do indywidualnej rywalizacji. Nie tylko najstarszy z braci Prevc znajduje się bez formy. Pierwszy dzień lotów na domowej skoczni okazał się dla gospodarzy delikatnie mówiąc… przeciętny, a najlepiej o tym świadczą uzyskane rezultaty.

Po dwóch seriach konkursowych najlepszy rezultat ze Słoweńców uzyskał Anze Lanisek (17 miejsce). Jest to niespodzianka, gdyż 24-latek nigdy za wybitnego lotnika nie uchodził. Kilka oczek niżej uplasowali się Bor Pavlovicic (20 miejsce) i Domen Prevc (23 miejsce). Najniżej sklasyfikowanym Słoweńcem został Timi Zajc (27 miejsce), po którym oczekiwano znacznie więcej.

Po dwuseryjnej rywalizacji, Zajc postanowił w bardzo wymowny sposób podzielić swoimi odczuciami. 20-latek zamieścił post na swoim instagramowym profilu, w którym dosadnie podkreślił swoje niezadowolenie. Młody skoczek zasugerował, że winę za wszystkie niepowodzenia i obecną słabą dyspozycję poszczególnych zawodników powinien wziąć na siebie trener kadry Gorazd Bretoncelj. – Trenowałem całe lato, aby się nie powiodło. Myślę, że trenerzy muszą wziąć dużą odpowiedzialność. Chcę aby główny trener kadry wziął odpowiedzialność za złe występy wszystkich słoweńskich skoczków. Wszyscy chcemy medali, a jak się okazało w poprzednich dwóch latach, nie ma efektów. Szczególnie zastanawiające może być ostatnie zdanie, które napisał Zajc – Mogę tylko podziękować i do widzenia.

My zapraszamy do odsłuchania naszego nagrania, które przygotowaliśmy dla Was przed startem mistrzostw. Tam się wypowiadamy między innymi o Słoweńcach i ich szansach na mistrzostwach.

 

Michał Pasek,
Instagram, informacja własna

Podziel się:

Dodaj komentarz