Zajc chciał skorzystać z adwokata, jednak wyraził skruchę. „Przepraszam za swoje słowa”
TImi Zajc (fot. Julia Piątkowska)

Zajc chciał skorzystać z adwokata, jednak wyraził skruchę. „Przepraszam za swoje słowa”

Słoweński skoczek Timi Zajc, który swoim wpisem na Instagramie wprawił cały narciarski świat w konsternacje przeprasza za swoje słowa i wyraża skruchę. 20-letni zawodnik wydał w tej sprawie oświadczenie.

 

Burza w słoweńskich skokach w Planicy

Przypomnijmy, że Timi Zajc w piątkowy wieczór postanowił dać upust swoim emocjom, publikując wpis na Instagramie, w którym publicznie skrytykował trenera Gorazda Bertoncelja, winiąc go za słabe wyniki całej słoweńskiej drużyny. „Niestety wszystko się rozpadło. Trenowałem całe lato, aby w końcu i tak mi się nie powiodło. Myślę, że trenerzy muszą wziąć dużą odpowiedzialność. Niestety trzeba było pracować tak jak oni chcą, bo w przeciwnym razie jest się wykluczonym z reprezentacji. Chcę aby główny trener kadry wziął odpowiedzialność za złe występy wszystkich słoweńskich skoczków. Wszyscy chcemy medali, a jak się okazało w poprzednich dwóch latach, nie ma efektów. Mogę tylko podziękować i powiedzieć do widzenia” – napisał.

Wpis spotkał się z momentalną reakcją Słoweńskiego Związku Narciarskiego, który odsunął Zajca od pierwszego zespołu w czasie mistrzostw świata w lotach. Po kilku godzinach z funkcji trenera zrezygnował sam Bertoncelj. Jak informowały słoweńskie media, sam Zajc w pewnym momencie rozważał nawet skorzystanie z pomocy adwokata, który miał walczyć o prawa zawodnika na drodze prawnej.

Słoweński skoczek po kilku dniach zrozumiał jednak, że zareagował zbyt impulsywnie i postanowił przeprosić za swoje słowa, wydając oświadczenie za pośrednictwem klubu SSK Ljubno, którego jest członkiem.

 

Skrucha Zajca. Kiedy wróci do składu?

Drogi klubie, Słoweński Związku Narciarski, drodzy sponsorzy, koledzy z kadry narodowej, organizatorzy mistrzostw świata w lotach narciarskich i wszyscy, którzy śledzą skoki narciarskie! Serdecznie przepraszam wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób poczuli się urażeni moimi słowami. Byłem rozczarowany moimi skokami i napisałem to w przypływie emocji. Po nieprzespanej nocy zrozumiałem, że przesadziłem. Jednocześnie chciałbym złożyć wielkie podziękowania organizatorom i wszystkim, którzy pomimo trudnych warunków pandemicznych przygotowali imprezę i skocznię, aby zapewnić więcej niż doskonałe warunki do naszych występów. Zdecydowanie chciałbym dokończyć ten sezon i mam nadzieję, że będzie mi to dane. Dziękuję też wszystkim fanom za wsparcie” – czytamy.

Do tematu odniósł się również sam klub SSK Ljubno, który potępił zachowanie swojego zawodnika. Działacze uznali je za absolutnie niedopuszczalne, chcą jednak dać 20-latkowi drugą szansę. „W klubie uważamy, że młody sportowiec powinien mieć możliwość kontynuowania swojej sportowej kariery, w której będzie mógł udowodnić, że jego działania w Planicy były złe, niepotrzebne i szkodliwe” – informuje klub, dodając przy tym, że jeżeli sytuacja się powtórzy to wówczas będzie musiał ponieść konsekwencje swoich słów.

Z komentarzem długo wstrzymywał się dyrektor zawodów w Planicy Jelko Gros, który zdecydował się jednak zabrać głos w tej sprawie, nawiązując przy tym do… Klemensa Murańki. – Nie chciałem rozmawiać na ten temat w trakcie mistrzostw, które dla mnie, jako organizatora, były najważniejsze. Nie chciałem, by emocje tego chłopca wpłynęły na moją pracę. Słyszałem jednak co mówił o mnie w telewizji i mogę tylko powiedzieć, że jego ojciec nękał mnie tymi samym słowami. Wykorzystanie syna do wyrażenia własnych frustracji nie jest dobre. Rozmawiamy o Timim odkąd skończył 13 lat, ponieważ nie chcieliśmy, by powtórzyła się sytuacja Polaka Klemensa Murańki – powiedział Gros cytowany przez portal Siol.net.

Na tę chwilę nie wiadomo kto zostanie trenerem słoweńskiej kadry. Od sobotniej rywalizacji funkcję tymczasowego szkoleniowca pełni Robert Hrgota, dotychczasowy asystent Bertoncelja. W dniu wczorajszym odbyło się spotkanie w siedzibie Słoweńskiego Związku Narciarskiego. Dzisiaj rozmowy mają być kontynuowane, podczas których działacze podejmą ostateczne decyzje ws. ewentualnych konsekwencji dla Timiego Zajca oraz o wyborze pierwszego trenera drużyny. Dodajmy, że 20-latek nie znalazł się w słoweńskim składzie na kolejne zawody Pucharu Świata w Engelbergu.

 

Skład reprezentacji Słowenii na PŚ w Engelbergu:

  • Anze Lanisek (10. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Bor Pavlovcic (11. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Peter Prevc (32. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Tilen Bartol (52. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Rok Justin,
  • Cene Prevc,
  • Domen Prevc.

 

Łukasz Serba,
źródło: Siol.net / Dnevnik.si / Instagram

 

Podziel się:

Dodaj komentarz