Brakuje chętnych do organizacji PŚ Pań. Pertile: „Kobiece skoki mają niższą wartość rynkową”
Sandro Pertile (fot. Julia Piątkowska)

Brakuje chętnych do organizacji PŚ Pań. Pertile: „Kobiece skoki mają niższą wartość rynkową”

Pojawia się coraz więcej głosów niezadowolenia ze strony skoczkiń, które są oburzone brakiem zastępczych zawodów Pucharu Świata w miejsce tych odwołanych. Dobitnie odniósł się do tego dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile, który stwierdził w komentarzu dla szwedzkich mediów, że panie w skokach narciarskich mają po prostu… „niższą wartość rynkową”.

 

AstridNorstedt fot.AiluraCCBY SA3.0AT 300x200 - Brakuje chętnych do organizacji PŚ Pań. Pertile: "Kobiece skoki mają niższą wartość rynkową"
Astrid Norstedt (fot. Ailura / CC BY-SA 3.0 AT)

Wielokrotnie słowa frustracji wobec kolejnych odwoływanych konkursów kobiet, a co więcej – braku zastępstw za te zawody wyrażała znakomita norweska skoczkini, Maren Lundby. Często kierowała się za pośrednictwem mediów do działaczy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), jednak należy też zauważyć, że chęci organizowania dodatkowych konkursów Pucharu Świata nie wyrażają też lokalne komitety organizacyjne w pucharowych miejscowościach. I to po ich stronie powinna także leżeć inicjatywa, której w dużej mierze brakuje.

Po całkowitym odwołaniu konkursów w japońskim Sapporo (9-10 stycznia) i Zao (15-17 stycznia), a także chińskim Zhangjiakou (11-12 lutego), sytuację jednym konkursem w Ramsau (18 grudnia) uratowali póki co tylko Austriacy. Starania o dodatkowe zawody zadeklarowali też Norwegowie, którzy jednak sami odwołali inaugurację w Lillehammer (5-6 grudnia). Podczas gdy w skokach mężczyzn szybko znalazły się zastępcze lokalizacje, tak w przypadku kobiet Puchar Świata uszczuplił się z 24 do 16 konkursów. Do końca zimy panie powalczą tylko we wspomnianym Ramsau, a kolejne konkursy odbędą się najprawdopodobniej dopiero w dniach 23-24 stycznia w słoweńskim Ljubnie.

Taki stan rzeczy skrytykowała ostatnio jedyna szwedzka zawodniczka skacząca na poziomie Pucharu Świata, Astrid Norstedt. – Taka sytuacja jest bardzo denerwująca, to okropne. Czuję, że powinnyśmy mieć takie same prawo do wykonywania naszej pracy jak mężczyźni, ale teraz tak nie jest. Alternatywą mogłoby być zaproszenie nas w miejsca, gdzie odbywają się też męskie konkursy – powiedziała 19-latka szwedzkiej telewizji SVT. – Myślę, że była na to zbyt mała presja. Gdyby w FIS chcieli faktycznie zastąpić nasze odwołane konkursy innymi, byłoby to możliwe – dodaje Szwedka, która minionej zimy wywalczyła swoje pierwsze punkty Pucharu Świata w karierze.

ChikaYoshida fot.BartoszLeja 300x201 - Brakuje chętnych do organizacji PŚ Pań. Pertile: "Kobiece skoki mają niższą wartość rynkową"
Chika Yoshida (fot. Bartosz Leja)

Dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile, do którego w tej sprawie zwróciły się szwedzkie media, udzielił rozbrajająco szczerej odpowiedzi. – Zgodnie z umowami telewizyjnymi i sponsorskimi, mężczyźni i kobiety mają różne wartości. Chodzi o wartość rynkową. Niestety obecny poziom dochodów pochodzący z organizacji zawodów kobiet, nie wystarcza na pokrycie kosztów całej imprezy. To jeden z powodów, dla których w niewielu miejscach działacze chcą organizować takie konkursy. W męskich konkursach są wyższe dochody, więc łatwiej jest znaleźć organizatorów – skwitował Włoch. Pertile dodał, że zastępczych lokalizacji dla zmagań kobiet szukała dyrektor PŚ kobiet Chika Yoshida, jednak Japonka nie zdołała póki co znaleźć chętnych.

Do tłumaczenia Sandro Pertile odniosła się już Maren Lundby. – FIS twierdzi, że powodem wszystkiego jest to, że nie zarabiamy tyle pieniędzy, co mężczyźni i nasze przychody rynkowe są niższe. To naprawdę uczciwa odpowiedź i ujawnia prawdę. Chciałabym jednak, aby było na to jakieś rozwiązanie. Może moglibyśmy podzielić fundusze, jeżeli równość płci jest ważna – powiedziała Norweżka rodzimemu portalowi VG.no, dodając z rezygnacją: – Pewnie będzie w tej sprawie dużo słów i mało czynów.

 

Bartosz Leja,
źródło: svt.se / vg.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz