Dwunastu Niemców na pierwszą część 69. TCS. Czy Geiger wystartuje?
Karl Geiger i Markus Eisenbichler na początku sezonu (fot. Julia Piątkowska)

Dwunastu Niemców na pierwszą część 69. TCS. Czy Geiger wystartuje?

W pierwszej odsłonie 69. Turnieju Czterech Skoczni, czyli podczas kwalifikacji w Oberstdorfie, Niemcy jako organizatorzy zmagań będą mogli wystawić aż dwunastu zawodników. Póki co pewne są nazwiska jedenastu z nich. Ostatnie z miejsc wciąż czeka na mistrza świata w lotach Karla Geigera, który, aby otrzymać zielone światło do startu, musi przejść koronawirusa (i otrzymać negatywny wynik testu), którym zaraził się przed zawodami Pucharu Świata w Engelbergu.

 

Pierwsze dwa konkursy Turnieju Czterech Skoczni będą dla niemieckiej kadry ważnym wydarzeniem, także w kontekście zbliżających się mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Pierwsze zawody tournee odbędą się tradycyjnie na Schattenbergschanze (HS-137) w Oberstdorfie, czyli na arenie, na którym skoczkowie za dwa miesiące powalczą o medale światowego czempionatu. Drugie, noworoczne, zostaną rozegrane oczywiście w Garmisch-Partenkirchen. W kwalifikacjach do obu konkursów weźmie udział dwunastu zawodników zza naszej zachodniej granicy. Mimo, iż na trybunach skoczni nie będzie publiczności, zmagania te mają dla nich bardzo prestiżowe znaczenie.

Udało nam się dobrze przygotowań do Turnieju. Po skokach w Engelbergu pojechaliśmy prosto do Oberstdorfu. Tam trenowaliśmy przez dwa dni i pracowaliśmy nad optymalnymi rozwiązaniami i szczegółami technicznymi. Później nastąpiło kilka dni relaksu w domach podczas świąt Bożego Narodzenia. Do Oberstdorfu wrócimy w niedzielę – mówi trener Stefan Horngacher.

Jak przyznaje austriacki szkoleniowiec Niemców, zamierzenia na 69. TCS są jasne. – Celem jest skoczyć po zwycięstwo. Przesłanki do jego osiągnięcia są całkiem dobre, nawet jeżeli konkurenci są silni. Oprócz Norwegów na czele z seryjnym zwycięzcą Halvorem Egnerem Granerudem, bardzo silni są też Kamil Stoch i pozostali Polacy. Austriacy mają w swoich szeregach czołowego skoczka, którym jest Daniel Huber, a Stefan Kraft na mistrzostwach świata w lotach udowodnił, że potrafi prezentować najwyższy poziom nawet bez wcześniejszych treningów. Turniej nie byłby też turniejem, gdyby jeden lub dwóch skoczków, których nie wymienia się jako faworytów, nagle wskoczyło na pierwszy plan – wymienia 51-latek. 

W gronie kandydatów do czołowych miejsc, Horngacher wymienił oczywiście także swoich podopiecznych. – W pierwszej części sezonu spisaliśmy się dobrze. Zwłaszcza Markus Eisenbichler oraz Karl Geiger przekonują do siebie swoimi zwycięstwami i miejscami na podium. Pius Paschke udało się krok po kroku wskoczyć na pierwszy plan. Martin Hamann również jest na dobrej drodze. Severin Freund i Constantin Schmid mieli kilka udanych konkursów. Andi Wellinger walczy o powrót do formy, ale u niego może się to wydarzyć bardzo szybko – ocenia wybitny szkoleniowiec, po czym dodaje: – Mamy nadzieję, że Karl Geiger wzmocni naszą drużynę w czasie Turnieju. Nie występują u niego objawy koronawirusa od czasu pozytywnego wyniku testu. Jest bardzo zmotywowany, utrzymuje dobrą formę i trenuje, nawet podczas kwarantanny.

 

Skład reprezentacji Niemiec na niemiecką część 69. Turnieju Czterech Skoczni:

  • Markus Eisenbichler (2. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Pius Paschke (6. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Martin Hamann (15. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Constantin Schmid (21. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Severin Freund (25. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Moritz Baer,
  • Richard Freitag,
  • Kilian Maerkl,
  • Luca Roth,
  • David Siegel,
  • Andreas Wellinger,
  • Karl Geiger (11. miejsce w PŚ 2020/2021).

 

Bartosz Leja,
źródło: DSV

 

Podziel się:

Dodaj komentarz