Granerud po fali hejtu: „Było dużo nienawiści. Cieszę się, że nie znam języka polskiego”
Halvor Egner Granerud (fot. Evgeniy Votintsev)

Granerud po fali hejtu: „Było dużo nienawiści. Cieszę się, że nie znam języka polskiego”

Temat Halvora Egnera Graneruda nie milknie od późnego niedzielnego popołudnia. Po konkursie na Bergisel w sieci zawrzało od komentarzy pisanych głównie przez polskich kibiców skierowanych w stronę Norwega. Zaatakowana została również dziewczyna skoczka. – Jest osobą, która nie ma z tym nic wspólnego – stwierdził zniesmaczony zawodnik.

 

Halvor Egner Granerud wywołał burzę po swojej wypowiedzi skierowanej w stronę Kamila Stocha i reszty Polaków, o których wspominaliśmy TUTAJ. Burzę, której rozmiary okazały się być raczej niewspółmierne do wagi całego tematu. Dlaczego? Okazało się, że po przeprosinach Norwega temat się nie zakończył. Po ciężkiej nocy 24-letni Norweg wypowiedział się raz jeszcze na temat słów, które padły w nadmiarze emocji bezpośrednio po zakończonym konkursie. Przyznał także, że komentarze internautów były bardzo krzywdzące. – Było w nich dużo nienawiści. Bardzo się cieszę, że nie znam języka polskiego, więc nie wszystko zrozumiałem. Ale zrozumiałem, co chcieli przekazać, i to były ciężkie rzeczy – wyznał w rozmowie z norweską stacją TV 2.

Granerud uważa jednak, że granica została przekroczona w momencie, kiedy zaatakowana została jego partnerka. – Współczuje ludziom, którzy czuli taką potrzebę… Odczułem, że została przekroczona granica. Moja dziewczyn poradziła sobie z tym, ale jest granica, której nie należy przekraczać. Jest osobą, która nie ma z tym nic wspólnego – podkreśla.

Norweg w poniedziałkowy poranek jeszcze raz na spokojnie wytłumaczył całą sytuację. Uważał, że jego słowa zostały błędnie zinterpretowane. – Czułem, że rzeczy nie zostały przetłumaczone całkiem poprawnie i że chodziło o to, że uważałem Kamila za złego skoczka. To nie w porządku, ja też nie czuję, żebym tak powiedział. Wiem, że niektórzy mogą być źli, ale czuję, że byli źli z niewłaściwych względów – twierdzi.

Granerud, który jako lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w Turnieju Czterech Skoczni zajmuje aktualnie trzecią pozycję, wypowiedział się ponownie na temat dyspozycji Kamila Stocha – Jest on jednym z wzorów do naśladowania. Dlatego też czuję, że skoki, które teraz wykonuje, to nie do końca „topowy” Kamil. Chociaż skacze wystarczająco dobrze, aby wygrać zawody Pucharu Świata, widziałem jego skoki, które są jeszcze lepsze – dodaje.

 

źródło: TV2.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz