Schlierenzauer przeprasza po dyskwalifikacji: „To był błąd i głupota”
Gregor Schlierenzauer (fot. Julia Piątkowska)

Schlierenzauer przeprasza po dyskwalifikacji: „To był błąd i głupota”

Zachowanie Gregora Schlierenzauera, który podczas finałowego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen nie stawił się do kontroli sprzętu, zaskoczyło narciarskie środowisko. Doświadczony zawodnik został zdyskwalifikowany i w nienajlepszym świetle przedstawił nie tylko siebie, ale też całą austriacką drużynę. Teraz przeprosił za swoje zachowanie.

 

Po bardzo nieudanym skoku na odległość 115 metrów, Gregor Schlierenzauer wyraźnie przegrał pojedynek systemu KO ze Słoweńcem Peterem Prevcem (132,5 m) i odpadł już po pierwszej serii konkursu w Bischofshofen. Wściekły Austriak tylko na chwilę podszedł do rywala, aby zbić z nim „żółwika”, po czym wściekły opuścił zeskok Paul-Ausserleitner-Schanze.

Jak się okazuje, utytułowany Austriak nie stawił się do czekającej go kontroli sprzętu, którą z ramienia Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) przeprowadzali Sepp Gratzer oraz Morten Solem. Dlatego zgodnie z obowiązującymi przepisami, został zdyskwalifikowany. Oczywiście w rundzie finałowej Austriak i tak by nie wystąpił, jednak jego zachowanie położyło się cieniem na jego turniejowym występie.

W całej sytuacji nie ma jednak sensu wietrzyć teorii spiskowych związanych z nieprzepisowym sprzętem austriackiej kadry. Po całkiem przyzwoitych treningach, fatalny konkursowy skok mógł wprawić Schlierenzauera w zły nastrój. Tym bardziej, że Austriak od kilku lat bezskutecznie stara się wrócić do światowej czołówki. Kiedy jednak emocje opadły, 31-latek, który dzień po konkursie w Bischofshofen świętował swoje urodziny, przyznał się do błędu.

Oczywiście nie wyświadczyłem sobie przysługi swoim zachowaniem i bardzo mi przykro z tego powodu. Sport to też emocje, ale nie powinienem dać się ponieść rozczarowaniu. To, że nie przystąpiłem do kontroli sprzętu było błędem, głupotą i to było zdecydowanie nie w porządku. Swoim zachowaniem dałem zły przykład i chcę za to przeprosić” – napisał austriacki skoczek na swoim oficjalnym blogu.

Przypomnijmy, że Schlierenzauer po zajęciu 32. miejsca w Innsbrucku i dyskwalifikacji w Bischofshofen, nie został nominowany do startu w zawodach Pucharu Świata w niemieckim Titisee-Neustadt. „Decyzja była oczywista i zrozumiała. Wykorzystam przerwę od zawodów na na spokojne załatwienie swoich spraw i omówienie swoich kolejnych kroków z najbliższym otoczeniem i drużyną. Nie mogę w tej chwili powiedzieć więcej” – skwitował Tyrolczyk. Zaznaczył jednocześnie, że wspiera trenera głównego kadry narodowej, Andreasa Widhölzla i akceptuje jego postanowienia.

 

Bartosz Leja,
źródło: gregorschlierenzauer.at

 

Podziel się:

Dodaj komentarz