You are currently viewing Kamil Stoch: „W super dyspozycji można się bardzo łatwo pogubić”
Kamil Stoch (fot. Andre Ivancic)

Kamil Stoch: „W super dyspozycji można się bardzo łatwo pogubić”

Kamil Stoch po skokach na odległość 139 i 144 metrów po raz trzeci w tym sezonie wygrał zawody Pucharu Świata. Trzykrotny mistrz olimpijski w Titisee-Neustadt dogonił Adama Małysza w liczbie zwycięstw w konkursach najwyższej rangi. – Mój występ był naprawdę na wysokim poziomie, więc cieszę się chwilą – mówił po 39. pucharowym triumfie, Kamil Stoch.

 

Jest zmęczenie, ale jest i forma

Dla Kamila Stocha wygrana na Hochfirstschanze w Titisee-Neustadt to trzecie z rzędu zwycięstwo w tym sezonie. Dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli w liczbie pucharowych wiktorii dogonił innego znakomitego polskiego skoczka, Adama Małysza. Skoczek z Zębu po konkursie przyznał jednak, że odczuwa lekkie zmęczenie po Turnieju Czterech Skoczni, który był dla niego trudny zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.

Co ciekawe, Stoch nie zdawał sobie również sprawy z wyrównania osiągnięcia Małysza.Jestem zmęczony po Turnieju, który był pełen wzlotów i upadków, zwłaszcza tych emocjonalnych. Wszystko idzie dobrze, jestem w dobrej formie i mój występ był naprawdę na wysokim poziomie. Mentalnie byłem trochę zmęczony ale moje ciało robiło swoje i wszystko było okej, więc cieszę się chwilą. Nawet nie wiedziałem, że wyrównałem rekord Adama, ale no… pozytywnie, pozytywnie – zdradza skoczek.

Każdy konkurs Pucharu Świata to potężna dawka stresu nawet dla tak utytułowanego i doświadczonego skoczka, jakim jest Stoch. Podopieczny trenera Michala Doležala podkreśla, że rozbieg dużej skoczni w Titisee-Neustadt sprawił mu sporo trudności, ale koniec końców jest z siebie bardzo zadowolony i cieszy się z dobrej formy w jakiej się obecnie znajduje.Zawsze są jakieś trudności, zawsze z czymś się trzeba mierzyć. Przede wszystkim dzisiaj musiałem być bardzo mocno skoncentrowany bo te skoki nie były tak dobre jak chociażby te w Bischofshofen. Tutaj od początku zmagałem się z pozycją najazdową, stromym rozbiegiem i innymi torami, ale ten ostatni skok był naprawdę bardzo dobry, był świetny tak naprawdę. Trzeba być bardzo mocno skoncentrowanym. Cieszę się, bo jestem w naprawdę super dyspozycji i przy tym można się bardzo łatwo pogubić, ale też dobrze, że cały czas trwam w tym swoim myśleniu i jest wszystko okej – mówił triumfator sobotniego konkursu w rozmowie z Kacprem Merkiem z Eurosportu.

 

Stoch: „Dawid zasłużył na podium”

33-latek z Zębu przyznaje, że dzisiaj sprzyjały mu warunki wietrzne. Po raz kolejny pochwalił występ całej polskiej drużyny i przyznał, że dzisiaj to Dawid Kubacki trafił na mocniejsze podmuchy w plecy i dlatego nie udało mu się wskoczyć na pucharowe podium. – Warunki dzisiaj na skoczni były trochę zdradliwe, raz wiało z tyłu raz z przodu, ale jestem zadowolony z tego, że oddawałem dzisiaj dobre skoki. Cieszę się, że było trochę szczęścia w tym wszystkim, cieszę się również z wyniku całej drużyny, wszyscy świetnie skakali. Niestety szkoda mi bardzo Dawida, bo trafił na trudne warunki, ale to są skoki narciarskie, więc czasami musisz to po prostu zaakceptować. W pełni sobie zasłużył na podium, jak nie na zwycięstwo. Mam nadzieję, że dla niego co się odwlecze, to nie uciecze – zdradza Stoch.

Trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata podkreślił też, że na skoczniach mocno odczuwalny jest brak kibiców. Dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego i innych zawodników obecność fanów skoków narciarskich to dodatkowa motywacja i wsparcie w trudniejszych momentach. „Rakieta z Zębu” podkreśla również, że nie może doczekać się powrotu do kraju. – Szkoda, że nigdzie nie ma kibiców, bo bardzo za nimi tęsknimy, ale sytuacja dla wszystkich jest taka sama, więc musimy to zaakceptować. Miejmy nadzieję, że fani niedługo będą mogli wrócić na skocznię nas dopingować i wspierać tak, jak to zawsze robią. Zawsze super jest wrócić do domu i skakać na własnej skoczni i cieszyć się tamtejszą atmosferą, nawet jeśli nie będzie z nami kibiców. Chociaż mam małą informację, że mała liczba kibiców przyjdzie pod skocznię (śmiech) – powiedział na tydzień przed konkursami Pucharu Świata w Zakopanem.

Wygrana w Titisee-Neustadt to dla Kamila Stocha 39. zwycięstwo i 76. pucharowe podium w karierze. W klasyfikacji generalnej PŚ 2020/2021 do drugiego Markusa Eisenbichlera Polak traci zaledwie 26 punktów, a od lidera Pucharu Świata, Halvora Egnera Graneruda dzieli go 240 „oczek”.

 

Weronika Brodowska,
źródło: informacja własna / Eurosport / weltcupskispringen.com

Podziel się:

Dodaj komentarz