Pointner krytykuje rodaków: „Czołowe pozycje w klasyfikacji generalnej są poza zasięgiem”
Alexander Pointner (fot. Bartosz Leja)

Pointner krytykuje rodaków: „Czołowe pozycje w klasyfikacji generalnej są poza zasięgiem”

Były szkoleniowiec kadry Austrii znany jest przede wszystkim z imponujących sukcesów jakie osiągnął podczas swojej kariery trenerskiej. Uwadze mediów nie umykały również słowa krytyki wypowiadane przez Alexandra Pointnera w stronę swoich rodaków. Tym razem na jego celowniku znalazły się „zdolności adaptacyjne” Austriaków.

 

Nowy trener, kolejna krytyka ze strony Pointnera

– Wydaje mi się, że obecny zespół trenerski Austrii nie ma zdolności prowadzenia tak złożonej maszyny – mówił o kadrze Heinza Kuttina, a Andreasa Feldera skrytykował z kolei za… brak obecności na wieży trenerskiej podczas zawodów Pucharu Świata. Znany ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi, a przede wszystkim historycznych sukcesów z reprezentacją Austrii, Alexander Pointner w mocnych słowach wypowiedział się także o nowym trenerze reprezentacji Austrii.

Tym razem na celownik wybitnego szkoleniowca trafił Andreas Widhölzl i jego kadra. Mimo słów krytyki skierowanych w kierunku rodaków, Pointner podkreśla też, że znajdowali się oni w znakomitej formie na początku sezonu. Wygrali wtedy zawody drużynowe w Wiśle, a dzień później Daniel Huber stanął na trzecim stopniu podium w konkursie indywidualnym. – Austriacy od początku pokazali, że potrafią dotrzymać kroku najlepszym. Jednak to, czego im brakuje, podobnie jak w poprzednich latach, to zdolności adaptacyjne – mówi były 50-letni szkoleniowiec.

 

Brak „flow” i ogromne problemy Austriaków

Zakażenia koronawirusem, problemy zdrowotne lidera kadry, Stefana Krafta i ogromny pech Jana Hörla to tylko jedne z niewielu problemów, z którymi musieli się zmagać austriaccy zawodnicy. W tej trudnej sytuacji wydaje się, że były szkoleniowiec kadry szuka problemów tam gdzie ich nie ma, a jego słowa są co najmniej niepotrzebne. Według Alexandra Pointnera w kadrze brakuje również potrzebnego w skokach narciarskich „polotu”, a zawodnicy nie wykształcili u siebie „świadomości kryzysu” związanej z problemami, z którymi musieli się zmagać od początku sezonu.

Każdy, kto całe życie jako skoczek czeka na to, aż nadejdzie długo oczekiwany „polot” i chce to uzyskać tylko przez dużą liczbę oddanych skoków, może nigdy nie doświadczyć tego stanu. Upatrywanie przyczyn słabości w rywalizacji jako tych, które są poza kontrolą, jak koronawirus, wiatr i silni przeciwnicy… Z tym punktem widzenia zawodnicy pozbawiają się szansy na trwałą poprawę – napisał Pointner w regionalnej austriackiej gazecie Oberösterreichische Nachrichten.

 

Pointner: “Największa presja zniknęła”

Kadra Austrii co prawda nie dominuje tak jak kilka lat temu, ale czy to oznacza, że skoczkowie z tego państwa nie liczą się już w światowej czołówce? Mimo trudnych okoliczności i wymuszonych zmian składu na poszczególne zawody, skoczkowie Widhölzla wygrali konkurs drużynowy w Wiśle, trzy razy w tym sezonie stanęli na podium Pucharu Świata w konkursach indywidualnych, a Michael Hayboeck wywalczył wysokie czwarte miejsce podczas mistrzostw świata w lotach w Planicy.

Z kolei w klasyfikacji generalnej najlepszy z Austriaków, Daniel Huber, znajduje się na jedenastej pozycji (łącznie punktowało dotychczas aż trzynastu reprezentantów tego kraju). Mimo wysokiego miejsca jakie zajmuje 28-latek, według Pointnera żaden z jego rodaków nie ma już szans na walkę o wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.  – Czołowe pozycje w klasyfikacji generalnej są poza zasięgiem, więc największa presja zniknęła – podsumowuje pesymistycznie.

 

Weronika Brodowska,
źródło: nachrichten.at / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz