You are currently viewing Granerud: „Jestem człowiekiem, nie robotem. Po prostu jestem w formie”
Halvor Egner Granerud (photo by Jan Simon Schafer)

Granerud: „Jestem człowiekiem, nie robotem. Po prostu jestem w formie”

Kolejne zawody padły łupem lidera Pucharu Świata, Halvora Egnera Graneruda. Norweg po raz ósmy w tym sezonie stanął na najwyższym stopniu podium. Podopieczny Stöckla niedzielnym triumfem pobił norweski rekord zwycięstw w jednym sezonie, który wcześniej należał do Roara Ljøkelsøya.

 

W ostatni dzień weekendu, warunki na Mühlenkopfschanze (HS-147) nie były łaskawe dla skoczków. Silne podmuchy wiatru najpierw nie pozwoliły na dokończenie kwalifikacji, które przerwano po skokach 26 zawodników. Podczas pierwszej serii też nie było ciekawie, gdyż ze względów bezpieczeństwa skoczków ściągano po kilka razy z belki, przez co cała runda trwała prawie dwie godziny. Ostatecznie do finalnego rezultatu liczył się tylko jeden skok, ponieważ finałowa seria została odwołana. 

Po skoku na odległość 149 metrów, z ponad 19 punktową przewagą nad Piotrem Żyłą, na najwyższym stopniu podium uplasował się lider PŚ, Halvor Egner Granerud. Reprezentant Norwegii dzięki tej wygranej umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej oraz wygrał turniej Willingen Six, do którego po odwołaniu kwalifikacji i drugiej serii liczyły się tylko cztery skoki. Warto dodać, że na drugim stopniu podium niemieckiego turnieju uplasował się kolejny z Norwegów, 27-letni Daniel Andre Tande, który w konkursie po skoku na 128. metr zajął piąte miejsce.   

- Warunki nie były dla mnie dzisiaj takie złe. Mogłem dłużej zostać w pomieszczeniu do rozgrzewki i tam czekać na mój skok, kiedy inni musieli długo czekać na mrozie i było im dużo trudniej. W tej chwili jestem w świetnej formie. Wygląda na to, że udało mi się wrócić do nastroju sprzed świąt - po prostu skakać i dobrze się bawić. Puchar Świata jednak zdecydowanie się jeszcze nie skończył, więc dobrze jest zwiększyć swoją przewagę nad innymi - komentował zadowolony triumfator. - Nie jestem jednak robotem, tylko człowiekiem. Mam po prostu jasny pomysł, jak chcę wykonywać swoje skoki. Staram się po prostu powtarzać proste czynności, a akurat teraz jestem po prostu w świetnej formie.

Wyczyny swojego podopiecznego w samych superlatywach komentuje także trener reprezentacji Norwegów, Alexander Stöckl. - Jestem pod wrażeniem. To niewiarygodne, że udaje mu się zachować spokój i oddać taki skok w wyjątkowo wymagających warunkach. Wiało ze wszystkich stron, ale on był bardzo solidny. To właśnie odróżnia go od innych. Fantastycznie się na niego patrzy - podkreślił Austriak w rozmowie z norweską telewizją NRK.

Reprezentant klubu Asker Skiklubb wygrywają w niedzielę w Willingen, pobił rekordowe osiągnięcie Roara Ljoekelsoeya z sezonu 2003/2004 i jest rekordzistą Norwegii pod względem zwycięstw w jednym sezonie. Warto podkreślić jednak, że 24-latek jest rekordzistą wyłącznie w kategorii mężczyzn, ponieważ biorąc pod uwagę także żeńskie osiągnięcia, Norweżka Maren Lundby ma na swoim koncie aż dwanaście zwycięstw jednej zimy. - Dużo potrzeba, żeby dogonić Maren Lundby, lecz jest to możliwe. Nie sądzę jednak, żebym był skłonny włożyć w to dużo pieniędzy - zażartował Granerud, po czym dodał: - To zajmie dużo czasu, ale jasne jest, że teraz celem jest zrobienie wszystkiego jak najlepiej w nadchodzących zawodach.

Dodajmy, że na niekorzyść polskich skoczków, niedzielnym konkursem Norwegowie zwiększyli swoją przewagę w Pucharze Narodów do 327 punktów.

 

Emilia Kryzel,
źródło: FIS / nrk.no /vg.no

 

Dodaj komentarz