You are currently viewing Granerud jak Schlierenzauer i Nykänen? „W porównaniu z nimi byłem dobry przez pięć minut”
Halvor Egner Granerud (fot. Evgeniy Votintsev)

Granerud jak Schlierenzauer i Nykänen? „W porównaniu z nimi byłem dobry przez pięć minut”

Halvor Egner Granerud jest tej zimy niemal nie do zatrzymania. 24-latek ma na swoim koncie już osiem pucharowych zwycięstw, co czyni go rekordzistą Norwegii pod względem ilości triumfów w jednym sezonie. Także ostatni weekend w Willingen był w wykonaniu „Wikinga” znakomity. Imponujące osiągnięcia sprawiają, że norweskie media porywają się na porównania Graneruda do takich gwiazd skokow, jak Matti Nykänen czy Gregor Schlierenzauer.

 

Granerud dominatorem tego sezonu

nykaenen matti uusijani 1200 300x200 - Granerud jak Schlierenzauer i Nykänen? "W porównaniu z nimi byłem dobry przez pięć minut"
Matti Nykänen (fot. Uusijani / CC-BY-SA 2.0)

W obecnym sezonie Halvor Egner Granerud idzie jak burza. Sezon rozpoczął od dwóch czwartych miejsc w Wiśle i Ruce. Kolejne starty to seria triumfów w wykonaniu Norwega – łupem 24-latka padło pięć kolejnych konkursów. Pierwsza część Turnieju Czterech Skoczni również była w jego wykonaniu znakomita. W inauguracyjnych zawodach w Oberstorfie zajął czwarte, a w Garmisch-Partenkirchen drugie miejsce. Austriacka część imprezy nie przebiegła jednak po myśli Norwega. W Innsbrucku zakończył zmagania na piętnastej pozycji, a w Bischofshofen uplasował się na dwunastym miejscu, co dało mu ostatecznie czwarte miejsce w całym turnieju.

Kilka dni później Granerud wrócił jednak na właściwe tory i dwukrotnie stanął na podium w niemieckim Titisee-Neustadt, zajmując odpowiednio drugie i pierwsze miejsce. Weekend w Zakopanem przyniósł jednak zaskakujące rozczarowanie dla podopiecznego trenera Stöckla, który na Wielkiej Krokwi zmagał się z problemami w pozycji najazdowej. W kwalifikacjach do indywidualnego konkursu zajął dopiero 43. miejsce, a skoki konkursowe na Wielkiej Krokwi dały mu ostatecznie 14. pozycję. Tydzień później Norweg ponownie wrócił do czołówki, potwierdzając że pogłoski o spadku jego formy były grubo przesadzone. W Lahti znalazł się tuż za podium, pomimo prowadzenia po pierwszej serii, które stracił z powodu upadku po skoku na odległość 137,5 metra. W Willingen 24-latek zdominował rywali i z ogromną przewagą triumfował w całym turnieju. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Granerud przed sezonem 2020/2021 nigdy wcześniej nie stał nawet na konkursowym podium, a w poprzednim sezonie zaledwie raz zameldował się w czołowej trzydziestce zawodów.

Nie dziwi więc, że skoki zawodnika z Trondheim wprawiają w zachwyt wszystkich trenerów skoków narciarskich. Okazuje się, że jego próby, a także treningi bywają coraz częściej nagrywane przez przedstawicieli konkurencyjnych sztabów szkoleniowych, którzy analizują technikę lidera klasyfikacji generalnej PŚ. Trener kadry Norwegii Alexander Stöckl podkreśla, że jest to dobry znak. - Są pełni podziwu. Wiele osób stoi z aparatami i kamerami, co jest obecnie zupełnie zrozumiałe. To potwierdzenie, że robimy coś dobrze - skomentował doświadczony szkoleniowiec.

 

Granerud porównywany do legend skoków narciarskich

Schlierenzauer Gregor KK S.Piwowar 300x200 - Granerud jak Schlierenzauer i Nykänen? "W porównaniu z nimi byłem dobry przez pięć minut"
Gregor Schlierenzauer (fot. Stefan Piwowar)

Norweski dyrektor sportowy Clas Brede Bråthen przyznaje, że porównanie Graneruda do legendarnych rodaków 24-latka nie jest łatwe. - Trudno będzie go porównać z Birgerem Ruudem czy Bjørnem Wirkolą. Za ich czasów nie było Pucharu Świata, a skoki były wtedy zupełnie inne - ocenił. Osiągnięcia Graneruda nieco łatwiej odnieść więc do poczynań Schlierenzauera czy Nykänena... Z takiego założenia wychodzą przynajmniej norweskie media.

- Niewielu jest skoczków, którzy przez tak długi czas byli na tak wysokim poziomie w porównaniu z resztą stawki - skomentował Bråthen w rozmowie z portalem Dagbladet.no. Gregor Schlierenzauer na swoim koncie ma 53. pucharowe zwycięstwa, co czyni go liderem w klasyfikacji wszech czasów pod względem ilości triumfów w zawodach najwyższej rangi. Z kolei Matti Nykänen jest zawodnikiem, który zdobył tzw. „Wielkiego Szlema” skoków narciarskich wygrywając wszystkie najważniejsze imprezy tej dyscypliny, czyli Mistrzostwa Świata, Igrzyska Olimpijskie, Puchar Świata, Turniej Czterech Skoczni i Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich. Jednocześnie norweski działacz przyznaje, że w kwestii porównań trzeba zachować odpowiednie proporcje, a Graneruda czeka jeszcze długa droga, żeby im dorównać: - Osiem zwycięstw w Pucharze Świata to trochę za mało, w porównaniu do 53 Gregora - skwitował.

Sam zainteresowany również odniósł się do tych porównań. - Fajnie słyszeć, że mówi się o mnie takie rzeczy. Ale uważam, że nie jest jeszcze słuszne przywoływanie Nykänena czy Schlierenzauera. W porównaniu z nimi byłem dobry przez pięć minut - ocenił Granerud. W ostatnich sezonach w skokach narciarskich byli już zawodnicy, którzy byli nie do pokonania w danym momencie swojej kariery, chociażby Ryoyu Kobayashi, który zdobył Kryształową Kulę i wygrał wszystkie cztery konkursy Turnieju Czterech Skoczni, czy Peter Prevc, który w jednym sezonie pobił kilka rekordów (największej liczby punktów, liczby zwycięstw, liczby podiów, czy przewagi nad drugim zawodnikiem w generalce). - Nawet jeśli teraz idzie dobrze, nie można oderwać głowy od skoczni i pomyśleć, że jest się na najwyższym poziomie tylko dlatego, że było się dobrym przez 2,5 miesiąca. Jeśli uda mi się ustabilizować na dzisiejszym poziomie, będę mógł dalej iść do przodu - skwitował Norweg.

Następne zawody Pucharu Świata odbędą się w niemieckim Klingenthal. Granerud ma aktualnie 318 punktów przewagi nad drugim Markusem Eisenbichlerem i 431 pkt nad trzecim Kamilem Stochem.

 

źródło: dagbladet.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz