You are currently viewing Jan Habdas: „Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie”
Jan Habdas (fot. Julia Piątkowska)

Jan Habdas: „Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie”

Już za niecałe dwa tygodnie w fińskim Lahti odbędą się Mistrzostwa Świata Juniorów. Jednym z zawodników, którzy będą reprezentować tam nasz kraj, będzie Jan Habdas. – Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie. A najważniejszą imprezą sezonu są właśnie te mistrzostwa – podkreśla 17-latek, który niedawno w Szczyrku zanotował życiowy rezultat w zawodach FIS Cup.

 

Dziecięcy mistrz świata nadzieją na przyszłość?

Letnie Mistrzostwa Polski Szczyrk2020 Team fot 50 - Jan Habdas: "Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie"
Jan Habdas (fot. Julia Piątkowska)

Jan Habdas od początku swojej kariery uważany był za wielki talent i wielu trenerów wiązało z nim nadzieje na przyszłość polskich skoków narciarskich. Jego sportowy potencjał zauważył swego czasu nawet słynny fiński trener Hannu Lepistö. Mówiono o nim jako o największej szansie na przyszłość skoków narciarskich, a sam prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, podkreślał świetne wyszkolenie techniczne młodego chłopaka.

Opinie ekspertów powoli zaczynają potwierdzać jego wyniki zarówno na krajowym podwórku, jak i na międzynarodowej arenie. W 2015 roku Habdas wygrał konkurs FIS Schüler Grand Prix w Ruhpolding, uznawany za nieoficjalne mistrzostwa świata dzieci. Latem 2019 roku zdobył pierwsze w karierze punkty Letniego Pucharu Kontynentalnego, a rok później zanotował start w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży w Lozannie, gdzie zajął 23. miejsce. Sporo zwycięstw notował za to w krajowym cyklu LOTOS Cup, którego triumfatorzy często dostawali się później do zawodów Pucharu Świata. Ostatnio Habdas ponownie zasygnalizował swój potencjał zajmując wysokie 11. miejsce podczas konkursu FIS Cup w Szczyrku.

Jak 17-latek odnosi się do pokładanych w nim nadziei? - Staram się nie brać tego do siebie, tylko dalej ciężko pracować, aby spełnić swoje sportowe marzenia. Myślę, że bez porównania wolę nabywać doświadczenie w zawodach międzynarodowych, nawet nie licząc się w czołówce, niż wygrywać w zawodach LOTOS Cup. Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie - przyznaje.

 

Pierwszy sezon w kadrze

fis cup szczyrk2021 2konkurs fotjuliapiatkowska 59 - Jan Habdas: "Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie"
Jan Habdas (fot. Julia Piątkowska)

Habdas w sezonie 2020/2021 został członkiem młodzieżowej kadry narodowej i po raz pierwszy w karierze będzie miał okazję uczestniczyć w Mistrzostwach Świata Juniorów, które jeszcze w pierwszej połowie lutego odbędą się w fińskim Lahti. Jak wyglądały przygotowania naszych reprezentantów do sezonu zimowego w obliczu pandemii? - W kadrze juniorów jestem pierwszy rok, więc nie mogę porównywać tego sezonu z poprzednim, ale przygotowania przebiegały, można powiedzieć, że bez przeszkód. Treningi były codziennie, tyle że skakać zaczęliśmy nieco później. Obozy mieliśmy głównie w Polsce przez zakaz wyjazdu z kraju, więc mieliśmy mniejsze zróżnicowanie skoczni - tłumaczy.

Zanim podopieczni trenera Zbigniewa Klimowskiego zmierzą się w czempionacie, czeka ich przetarcie w zawodach FIS Cup, które już w najbliższy weekend również zagoszczą w Lahti. W ubiegłym sezonie w klasyfikacji generalnej "trzecioligowych" zmagań, Habdasowi udało się zgromadzić 49 punktów, co dało mu 83. miejsce. W trakcie tej zimy do "generalki" FIS Cup uzbierał już 48 oczek, a do końca sezonu pozostało jeszcze kilka konkursów. Przypomnijmy, że 17-latek wskakiwał do czołowej trzydziestki w szwajcarskim Kanderstegu oraz Szczyrku.

Zapunktować nie zdołał jedynie w Zakopanem. Czym spowodowany był słabszy występ na Wielkiej Krokwi? - Skoki narciarskie to taki sport, że z dnia na dzień dyspozycja może spaść czy też podskoczyć. W moim przypadku nie dość, że skoki nie były tam zbyt dobre, to skocznia w Zakopanem nie należy do moich ulubionych. Nie skacze mi się tam najlepiej - przyznał. Zapytany o to, nad którymi elementami skoku musi pracować najwięcej, odparł: - Zdecydowanie najczęściej popełniam błędy przy wyjściu z progu, tam jest duża rezerwa. Muszę też popracować nad końcówką lotu.

 

Życiówka w Szczyrku i impreza sezonu w Lahti

Letnie Mistrzostwa Polsk Szczyrk2020 fot 28 - Jan Habdas: "Trenujemy nie po to, aby być najlepszymi w Polsce, tylko na świecie"
Jan Habdas (fot. Julia Piątkowska)

Podczas drugiego konkursu FIS Cup w Szczyrku, Habdas zanotował życiowy wynik i uplasował się tuż za czołową dziesiątką. 11. miejsce daje nadzieję na dobry występ w nadchodzących konkursach MŚJ na fińskiej Salpausselce (HS-100). Czy jednak najlepszy wynik uzyskany na Skalitem (HS-104) to kwestia szczęścia do warunków, zamiłowania do obiektów normalnych, czy może faktycznie najlepszych skoków w dotychczasowej przygodzie z nartami? - Warunków nie miałem dobrych, ale nie miałem też złych. Co do skoków to nie były bardzo dobre, a po prostu dobre. Nieraz na treningach oddawałem lepsze. Nie jest to też kwestia skoczni normalnych, ponieważ uwielbiam skakać na większych obiektach. Myślę, że to kwestia obeznania skoczni. Ta w Szczyrku to miejsce, gdzie trenuję od małego, skocznia na której mam oddanych najwięcej skoków - podkreślił.

To właśnie dobre występy w Beskidach zagwarantowały ostatecznie Habdasowi miejsce w składzie na juniorski czempionat. Jakie nadzieje wiąże z tą imprezą skoczek z żywieckiego Zarzecza? - Celem na ten sezon jest właśnie udany występ w tych mistrzostwach, to najważniejsza impreza sezonu. Do ostatniego startu była między nami walka o to miejsce i wiedziałem, że mam szansę. Trzeba było tylko bardziej się skoncentrować na treningach, tak aby skoki były lepsze. Nie byłem jednak zaskoczony powołaniem. Nie skupiam się też w żadnym stopniu na wyniku i w konkursie chciałbym oddać dwa dobre skoki. Jeśli się uda, to i wynik będzie dobry.

Na juniorskim czempionacie sezon juniorów się jednak nie kończy. - Po Lahti jedziemy najprawdopodobniej do austriackiego Villach na kolejny FIS Cup - mówi Habdas. Młodego zawodnika czeka więc intensywne kilka tygodni i występy w kolejnych międzynarodowych konkursach. Jak pomiędzy zawodami relaksują się członkowie młodzieżowej kadry narodowej? Okazuje się, że często mierzą się w grze Deluxe Ski Jump 4, o czym wspominał nam niedawno także Adam Niżnik. - Śmiało można powiedzieć, że wraz z Adamem i Arkadiuszem Jojko prezentujemy w trójkę podobny, wysoki poziom. Myślę, że najlepszy z naszej trójki jest jednak Arek - zdradza Habdas.

 

Weronika Brodowska,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz