Nika Križnar: „Marzenia stały się rzeczywistością, to wyjątkowe uczucie móc pokonać wszystkich”
Nika Kriznar (fot. GEPA Pictures)

Nika Križnar: „Marzenia stały się rzeczywistością, to wyjątkowe uczucie móc pokonać wszystkich”

Skocznia w Hinzenbach to szczęśliwe miejsce dla skoczkiń Zurana Zupančiča. Dzięki dubletowi Niki Križnar i Emy Klinec po raz pierwszy dwie Słowenki stanęły na dwóch najwyższych stopniach podium w konkursie Pucharu Świata. 

 

EmaKlinec fot.KonstanzeSchneider 300x200 - Nika Križnar: "Marzenia stały się rzeczywistością, to wyjątkowe uczucie móc pokonać wszystkich"
Ema Klinec (fot. Konstanze Schneider)

Próba na odległość 90,5 metra pozwoliła Križnar zaatakować zwycięstwo w dzisiejszym konkursie na skoczni Aigner-Schanze w Hinzenbach. Dla mistrzyni świata juniorów z 2018 roku, triumf w piątkowych zmaganiach to pierwsza w karierze pucharowa wiktoria. – Marzenia stały się rzeczywistością, od dawna chciałam wygrać konkurs Pucharu Świata. Telemark w pierwszej serii mi się udał, ale w drugiej już nie, ponieważ poleciałam za daleko. Jestem naprawdę zachwycona. To wyjątkowe uczucie móc pokonać wszystkich – powiedziała po konkursie Słowenka.

Dla Niki Križnar to również drugie w tym sezonie zimowym podium w zawodach Pucharu Świata. Sześciokrotna medalistka mistrzostw świata juniorów podkreśla również jak ważne dla niej było wywalczenie miejsca w czołowej trójce zawodów razem z koleżanką z zespołu, Emą Klinec. – Nawet nie wiem, co się ze mną dzieje. Bycie na podium z Emą to spełnienie marzeń. Ta skocznia jest naprawdę świetna, bardzo mi się podoba i jestem naprawdę szczęśliwa z mojego pierwszego zwycięstwa w Pucharze Świata – mówi Kriznar. 

– Byłoby lepiej, gdybyśmy obie stanęły dziś na pierwszym stopniu podium, ale wiele dla mnie znaczy to, że powtórzyłyśmy historię z Mistrzostw Świata Juniorów w Kanderstegu. Cały zespół wykonał świetną robotę. Czujemy, że wszystko jest na swoim miejscu. Nika i ja rozmawiałyśmy już o tym, jak fajnie byłoby stanąć razem na podium w Pucharze Świata i to się spełniło – mówi druga w piątkowych zawodach, Ema Klinec. 

Dla ósmej zawodniczki ubiegłej zimy, konkurs w Hinzenbach to powtórka z konkursu w  Ljubnie. Klinec podobnie jak dzisiaj, po pierwszej serii prowadziła, ale ostatecznie lądowała na drugim miejscu. 22-latka mimo utraty zwycięstwa jest zadowolona ze swoich skoków i podobnie jak Križnar cieszy się ze słoweńskiego dubletu. – Za nami szalony dzień. Jako cała drużyna wykonaliśmy naprawdę dużo pracy. Możemy tylko kontynuować dzisiejsze występy i mieć nadzieje na jeszcze lepsze! Właściwie to teraz nie mam innego wyjścia, jak tylko dać z siebie to, co najlepsze – stwierdza Ema Klinec.

Ze znakomitego występu swoich kadrowiczek zadowolony jest również Zoran Zupančič. Jego skoczkinie nie tylko zapisały się dzisiaj na kartach historii kobiecych skoków narciarskich, ale również wysunęły się na prowadzenie w Pucharze Narodów. Szkoleniowiec Słowenek podkreśla ogromną rolę całego sztabu w dublecie swoich zawodniczek i ma nadzieję na jeszcze lepsze wyniki swoich skoczkiń. – Od dawna toczyła się walka o to, która z tych dwóch dziewczyn wygra jako pierwsza. Dziś udało się Nice. To także pierwsze zwycięstwo w konkursie indywidualnym dla mnie jako trenera. Cieszę się z tego, mimo że dziewczyny popełniły dziś kilka błędów. Mieliśmy szczęście, że to nasza dwójka zderzyła się ze sobą w walce o zwycięstwo. To historyczny wynik i dlatego jeszcze raz dziękuję profesjonalnemu zespołowi i wszystkim zaangażowanym. Mamy nadzieję, że uda nam się kontynuować tę ciężką pracę w sezonie. Musimy tylko zaufać temu, co zrobiliśmy teraz i polepszyć wyniki, aby na skoczni było jeszcze mniej błędów i abyśmy mogli czekać na tak piękne wyniki, jakie osiągnęliśmy dzisiaj – podsumował Zupančič.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata prowadzi Marita Kramer (410 pkt), Nika Križnar (291 pkt) powróciła na drugie miejsce, a Ema Klinec (265 pkt) wskoczyła na trzecią lokatę. Liderkami Pucharu Narodów są Słowenki (1187 pkt), które o 5 punktów wyprzedzają Austriaczki (1182 pkt). Trzecie są reprezentantki Norwegii (1090 pkt). 

 

Weronika Brodowska,
źródło: dnevnik.si / sloski.si / FIS

 

Podziel się:

Dodaj komentarz