You are currently viewing Łukasz Kruczek: „Nie myśleliśmy o medalu. Ósme miejsce Twardosz to bardzo dobry wynik”
Anna Twardosz, Wiktoria Przybyła i trener Łukasz Kruczek (fot. PZN)

Łukasz Kruczek: „Nie myśleliśmy o medalu. Ósme miejsce Twardosz to bardzo dobry wynik”

Tuż przed Mistrzostwami Świata Juniorów, Anna Twardosz po raz pierwszy wywalczyła punkty Pucharu Świata. Do Lahti mogła więc jechać ze sporymi nadziejami. Dziś zajęła dobre ósme miejsce, wyrównując tym samym najlepszy występ w historii polskich skoków kobiet w imprezie tej rangi. – To bardzo dobry wynik, sama mówiła, że celowała w czołową piętnastkę – chwali swoją podopieczną trener Łukasz Kruczek.

 

Twardosz ósma. „Nie myśleliśmy o medalu”

AnnaTwardosz PZN2019 2020 300x200 - Łukasz Kruczek: "Nie myśleliśmy o medalu. Ósme miejsce Twardosz to bardzo dobry wynik"
Anna Twardosz (fot. Anna Karczewska / PZN)

Już od pierwszych treningowych skoków wszystko wskazywało na to, że to Anna Twardosz jest w Finlandii naszą największą nadzieją na dobry wynik. W środę podczas testowania Salpausselki (HS-100), 19-latka plasowała się na piętnastym i szóstym miejscu. Dziś w serii próbnej była dziesiąta. Największe nadzieje kibiców rozbudziła jednak pierwszym konkursowym skokiem, w którym mimo trudnych warunków wietrznych, uzyskała 84 metry, co dawało jej piątą pozycję. Do trzeciego miejsca traciła 6,9 punktu. W finałowej serii nie zdołała się poprawić, jednak 85 metrów pozwoliło jej utrzymać się w czołowej dziesiątce. Ósmym miejsce powtórzyła jednocześnie najlepszy dotychczasowy występ polskiej skoczkini w juniorskim czemponacie. Taki sam rezultat osiągnęła przed rokiem w Oberwiesenthal Kinga Rajda.

- Skoki Ani były dobre, ale nie ustrzegła się całkowicie błędów. Pierwszy skok był bardzo dobry, w drugim trochę zbyt wcześnie wybiła się na progu. O medalu w trakcie konkursu nie myśleliśmy, bo to nie były łatwe zawody. To jednak bardzo dobry wynik, bo Ania sama mówiła, że celowała w czołową piętnastkę. Było bardzo zimno i w dodatku warunki były zmienne. W pierwszej serii były ciężkie warunki i to praktycznie dla wszystkich naszych zawodniczek, które jechały blisko siebie, co widać po punktach kompensacyjnych Oprócz dobrych skoków trzeba było mieć, jak to często w skokach bywa, trochę szczęścia - komentuje na gorąco trener polskiej kadry kobiet.

- Ania Twardosz w tym sezonie zrobiła duży krok wskakując już do serii finałowych w Pucharze Świata. Zrobiła także duży krok w rozwoju mentalnym i podejściu do treningów. To wszystko małe kroczki, które procentują - dodaje.

 

Trzy Polki w trzydziestce

Kamila Karpiel Szczyrk2021 fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Łukasz Kruczek: "Nie myśleliśmy o medalu. Ósme miejsce Twardosz to bardzo dobry wynik"
Kamila Karpiel (fot. Julia Piątkowska)

Jeszcze na początku zimowego sezonu wydawało się, że rolę liderki w polskiej kadrze może przejąć Kamila Karpiel. 19-latka potwierdziła to zdobywając na dużej skoczni w Wiśle tytuł mistrzyni Polski. Od grudniowej rywalizacji na skoczni im. Adama Małysza minęło jednak trochę czasu, a w jej skokach pojawiły się błędy. Dziś po skokach na 81,5 oraz 78 metrów Karpiel zajęła siedemnaste miejsce. - Od kilku tygodni Kamila ma problem z właściwą aktywnością w pozycji najazdowej. Wszystko jest jasne, sama jest świadoma tego co się dzieje, ale nie do końca jest w stanie odnaleźć właściwą pozycję na rozbiegu. To wszystko przekłada się na pozostałe fazy skoku - tłumaczy Kruczek.

W finałowej trzydziestce dzisiejszych zmagań juniorek zameldowała się także Nicole Konderla. Następna 19-latka w młodzieżowej kadrze kobiet uzyskując 74,5 oraz 77,5 metra uplasowała się na 23. pozycji. Awansu do rundy finałowej nie wywalczyła 16-letnia Wiktoria Przybyła, która lądując na 73. metrze uplasowała się tuż za czołową trzydziestką na 31. miejscu. - Ich występ był okej, ale myślę, że przede wszystkim zawodniczki chciały trochę więcej i na to trochę więcej je stać. Całościowo konkurs udany, ale pozostaje trochę niedosytu - podkreśla trener Polek.

Nie da się jednak nie zauważyć, że normalna skocznia w Lahti nawet przez doświadczonych zawodników określana za dość trudny i specyficzny obiekt. Na czym polega specyfika Salpausselki? - Ma stosunkowo stromy najazd, wysoko umieszczoną belkę, a po wyjściu z progu leci się bardzo wysoko. Później zawodnik dosyć gwałtownie zniża się do zeskoku - tłumaczy szkoleniowiec z Buczkowic.

 

Bez juniorów na starcie. "To dziwna decyzja"

Lahti Salpausselka nowe fot.Tuija .Hankkila 300x200 - Łukasz Kruczek: "Nie myśleliśmy o medalu. Ósme miejsce Twardosz to bardzo dobry wynik"
Skocznie w Lahti (fot. Tuija Hankkila)

W tym roku biało-czerwonej barwy na juniorskim czempionacie reprezentować będą tylko skoczkinie. Jak już informowaliśmy, podopieczni trenera Zbigniewa Klimowskiego nie zostali dopuszczeni do konkursu mężczyzn. Powodem takiej decyzji organizatorów był dwukrotnie pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa u Kacpra Juroszka. Niestety w związku z tym cała reprezentacja wraz ze sztabem szkoleniowym została poddana kwarantannie i wykluczona ze startu. Jak taki obrót sprawy ocenia trener kadry kobiet?

- To dziwna decyzja. Kolejny raz wystąpiło takie zjawisko "spychologii". Widać było, że miejscowi nie bardzo są przygotowani na taką sytuację. Dziwne jest to, że mimo iż na wszystkie sposoby przetestowani zostali pozostali zawodnicy, nie zostali dopuszczeni do startu. Tego typu sytuacje nie są dopracowane i myślę, że największa w tym rola Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, aby stworzyć uniwersalną procedurę, która będzie mieć zastosowanie w każdym kraju - skwitował.

 

Bartosz Leja,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz