Kobayashi zrównał się z Kasaim, kontuzjowany Ito wraca do Japonii
Ryoyu Kobayashi (fot. Julia Piątkowska)

Kobayashi zrównał się z Kasaim, kontuzjowany Ito wraca do Japonii

Ryoyu Kobayashi dość niespodziewanie sięgnął w sobotę w Zakopanem po swój siedemnasty pucharowy triumf w karierze. Japończyk powrócił na najwyższy stopień podium po ponad rocznej przerwie. Niestety na Wielkiej Krokwi nie wystartował jego starszy rodak Daiki Ito, który od początku weekendu narzekał na uraz pleców.

 

Kasai.Noriaki.Sapporo.2016 fot.Przemek.Wardega 300x200 - Kobayashi zrównał się z Kasaim, kontuzjowany Ito wraca do Japonii
Noriaki Kasai (fot. Przemek Wardęga)

Japoński dominator z sezonu 2018/2019 dość niepostrzeżenie wyskoczył z drugiego szeregu i wygrał sobotnie zawody w Zakopanem. Tej zimy 24-letni Japończyk najwyżej plasował się na szóstej pozycji w styczniu, właśnie podczas konkursów na Wielkiej Krokwi. Później przyszły lokaty w drugiej dziesiątce stawki, choćby w Willingen czy Klingenthal.

W sobotę na Wielkiej Krokwi też nic nie zwiastowało triumfu zawodnika z Kraju Kwitnącej Wiśni. Po pierwszej serii był czwarty ze 136,5 metrową odległością. W finale skoczył 134,5 metra i objął prowadzenie, jednak wydawało się, że to będzie zbyt mało aby wygrać. Okazało się jednak, że bliżej od niego lądowali kolejno Stękała, Pavlovcic i Granerud. – Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się dzisiaj wygrać. Pomimo obfitych opadów śniegu, warunki na skoczni były dobre ponieważ było mniej wietrznie niż podczas poprzednich konkursów. Kiedy ja oddawałem swoje skoki, wszystko było w porządku. Mam nadzieję, że jutro również skończy się to dla mnie tak dobrze – mówił tuż po zawodach.

Puchar Swiata Wisla2020 Konkurs Druzynowy fot 33 - Kobayashi zrównał się z Kasaim, kontuzjowany Ito wraca do Japonii
Daiki Ito (fot. Julia Piątkowska)

Dla Japończyka było to już siedemnaste zwycięstwo i trzydzieste podium w zawodach Pucharu Świata. Pod względem triumfów zrównał się tym samym ze swoim znacznie bardziej doświadczonym rodakiem, Noriaki Kasaim. 48-latek do wygrania siedemnastu konkursów potrzebował jednak aż 22 lat, a 24-latek dokonał tego w latach 2018-2021. Czy oznacza to, że zdobywca Kryształowej Kuli sprzed dwóch lat wraca do wielkiej formy? Trudno to ocenić zaledwie po jednym konkursie, jednak nie sposób nie zauważyć zbliżających się Mistrzostw Świata w Oberstdorfie, które są dla zawodników z pewnością ogromną mobilizacją. A przed dwoma laty na skoczniach w Innsbrucku i Seefeld, Japończyk mimo życiowej formy nie wywalczył ani jednego medalu. Czy nadszedł czas na wyrównanie rachunków? 

Ze zgoła odmiennym humorem Zakopane opuści Daiki Ito. Japończyk, który tej zimy bezskutecznie stara się wskoczyć na właściwe sportowe tory, zjawił się w Zakopanem, jednak nie zdołał oddać na Wielkiej Krokwi ani jednego skoku. 35-latka zabrakło już podczas piątkowych treningów i kwalifikacji, nie pojawił się także na liście startowej niedzielnych zmagań. Jak się okazuje, powodem absencji był uciążliwy ból pleców, który uniemożliwił narciarskiemu „weteranowi” na zaprezentowanie się w Zakopanem. W planach czterokrotnego zwycięzcy zawodów Pucharu Świata jest teraz powrót do Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie podda się leczeniu uciążliwej dolegliwości. Jak długo to potrwa, tego jeszcze nie wiemy.

 

Bartosz Leja,
źródło: FIS / jiji.com

 

Podziel się:

Dodaj komentarz