Kamil Stoch: „Jestem zaskoczony, że poszło tak szybko. Zrobiłem duży krok do przodu”
Kamil Stoch (fot. Daniel Maximilian Milata / Maxim's Sports)

Kamil Stoch: „Jestem zaskoczony, że poszło tak szybko. Zrobiłem duży krok do przodu”

Kamil Stoch, który jeszcze w Zakopanem bardzo odstawał od czołówki, dzisiaj w Rasnovie zajął drugie miejsce ustępując tylko Ryoyu Kobayashiemu. – W ostatnich tygodniach miałem trochę wzlotów i upadków, dlatego jestem bardzo zadowolony ze swoich dzisiejszych skoków – podkreśla reprezentant Polski, który już niebawem wystartuje w swoich dziewiątych mistrzostwach świata w karierze.

 

W dotychczasowych dwudziestu pucharowych konkursach tej zimy, Stoch potrafił osiem razy wywalczyć miejsce na podium, jednak zanotował też tyle samo miejsc poza czołową dziesiątką stawki. W ostatnich tygodniach bardzo wiele mówiło się o problemach związanych ze stabilizacją formy, sporo na ten temat powiedział też sam skoczek. Wygląda jednak na to, że konsultacje z trenerami i praca nad pozycją najazdową zaczyna dawać oczekiwane rezultaty.

Jestem trochę zaskoczony, że to poszło aż tak szybko. Jestem zadowolony i ten dzień był bardzo na plus, to pozytywny zastrzyk energii. Z drugiej strony muszę mieć z tyłu głowy, że w dalszym ciągu trzeba być bardzo skoncentrowanym, bo tutaj wszystko może się szybko zmienić – tłumaczył reprezentant Polski w rozmowie z Aleksandrem Rojem z TVP Sport, po zajęciu drugiego miejsca w Rasnovie. – Nawet jeśli nie udałoby mi się wskoczyć dzisiaj na podium, wiem że zrobiłem duży krok do przodu. Wiem, że moje skoki są teraz znacznie lepsze niż były nawet tydzień temu – dodawał przedstawicielom Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).

Znaczenie sukcesu Stocha jest tym większe, że został on wywalczony na normalnej, 90-metrowej skoczni, która nie wybacza błędów. – Im mniejsza skocznia, tym te błędy więcej kosztują. Wszystko dzieje się szybciej i krócej – przyznaje podopieczny trenera Doležala, po czym dodaje: – Bardzo koncentrowałem się na telemarku, bo wiedziałem że tutaj będzie to bardzo istotny element. Na małych skoczniach noty grają kluczową rolę… Chociaż ja bym sobie nie dał w drugim skoku 19,5 punktu.

W piątkowym konkursie skoki na odległość 92,5 i 97,5 metra pozwoliły Polakowi na awans z dziewiątej na drugą lokatę i wywalczenie 79. pucharowego podium w karierze. – Wczoraj wdrażałem elementy i wskazówki, które dostałem od trenera. Dzisiaj to było takie utrwalanie. Mam nadzieję, że jutro wystąpię w drużynie i będę mógł dalej kontynuować tę pracę. Tym bardziej muszę być skoncentrowany, żeby nie popaść w euforię, albo nie dać się samemu ponieść ambicjom i chęci robienia czegoś więcej. Trzeba trzymać się w ryzach i robić to, co umiem na tę chwilę – skwitował Stoch.

Już w sobotę wraz z Dawidem Kubackim, a także koleżankami z kadry trenera Kruczka, Anną Twardosz i Kamilą Karpiel, Stoch powalczy w konkursie drużyn mieszanych. Będzie to jednocześnie ostatni test przed rozpoczynającymi się za kilka dni mistrzostwami świata w Oberstdorfie. Przypomnijmy, że przed dwoma laty w austriackim Seefeld, zawodnik z Zębu wywalczył srebrny medal właśnie na normalnym obiekcie.

 

źródło: FIS / TVP Sport

 

Podziel się:

Dodaj komentarz