You are currently viewing Kamil Stoch: „Moje atuty to wiek i doświadczenie, ale cały czas muszę nad czymś pracować”
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch: „Moje atuty to wiek i doświadczenie, ale cały czas muszę nad czymś pracować”

Po wczorajszych treningach pań, dziś przyszedł czas na zapoznanie się  z mniejszą Schattenbergschanze przez naszych skoczków. Za nami dwie serie treningowe, w których najlepiej z Polaków zaprezentował się Dawid Kubacki. Kamil Stoch ponownie szukał technicznych detali, których naprawienie ma mu pomóc już podczas konkursu.

 

Dzisiejsze treningi były dla Kamila Stocha przede wszystkim próbą pracy nad elementami technicznymi, takimi jak choćby pozycja najazdowa. Dostosowanie drobnych detali do każdego obiektu może zająć kilka skoków. Tym razem podczas treningowych rund 33-letni reprezentant Polski zajął czternaste i siódme miejsce po skokach na odległość 98 i 97,5 metra.

Co ciekawe, Stoch jeszcze jako 21-letni zawodnik właśnie na tym obiekcie (jeszcze przed przebudową) debiutował przed 16 laty w imprezie rangi mistrzowskiej. Tegoroczny czempionat jest już dziewiątym, w którym skoczek z Zębu weźmie udział. Sam przyznaje, że będzie chciał jak najlepiej wykorzystać zdobyte wcześniej doświadczenie, które nieustannie zdobywa. – Myślę, że moje atuty to wiek, doświadczenie i umiejętność radzenia sobie w powietrzu. Staram się jednak nie wracać do tego, co było. Wiem oczywiście co się wtedy wydarzyło i mam z tego wyniesioną lekcję. Praktycznie uczę się z dnia na dzień, każdy konkurs to dla mnie nowe doświadczenie i staram się skupiać na tym co przede mną – podkreśla.

Podopieczny Michala Doležala przyznał, iż z racji wieloletniej rutyny, nie ma dla niego znaczenia czy ma do czynienia z imprezą rangi mistrzowskiej, która trwa dwa tygodnie, czy zwykłym konkursem Pucharu Świata. – Dla mnie nie ma znaczenia, gdzie przebywamy. Jestem przyzwyczajony do ciągłego pakowania i wypakowywania. Czasami jednak rzeczywiście dobrze jest chwilę odetchnąć i posiedzieć w jednym miejscu, jednak z drugiej strony przejazdy nie byłyby jakimś problemem – skwitował.

Trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata przyznał również, że cały czas pracuje nad drobnymi elementami, mającymi jednak ogromną wagę. Przede wszystkim jest to pozycja dojazdowa, która ostatnimi czasy przysparzała mu sporo problemów. – Cały czas muszę nad czymś pracować i cały czas dostaję pewne uwagi, które muszę wdrażać. Tutaj było tak samo. Ze skoku na skok muszę coś zmieniać i dokładać pewne elementy, albo odejmować. Jest to moja całoroczna praca – przyznaje. Zapytany o porównanie pierwszych skoków w Oberstdorfie do tych sprzed kilku dni w Rasnovie, odpadł: – Skoki są porównywalne, jednak nie ma w tym wszystkim takiego luzu i wszystko jest za mocno kontrolowane.

Mimo zmagania się z brakiem stabilizacji w swoich skokach i problemami technicznymi, mistrz świata sprzed ośmiu lat i wicemistrz świata z poprzedniego czempionatu nie traci pozytywnej energii i wierzy w dobry wynik w tegorocznej imprezie. – Przyjechałem tutaj z dobrą energią, z pozytywnym nastawieniem, a także z uśmiechem na twarzy i wiarą w sukces. Przede wszystkim będę przykładać się do tego, żeby skoki były dobre. Stylowo nie zrobię więcej niż to co umiem – podsumował.

 

Łukasz Serba, Julia Piątkowska,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz