Piotr Żyła o dużej skoczni: „Jest tu i teraz, być albo nie być, wszystko albo nic”
Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

Piotr Żyła o dużej skoczni: „Jest tu i teraz, być albo nie być, wszystko albo nic”

Piotr Żyła po spektakularnym sukcesie na normalnej skoczni w Oberstdorfie, już w piątek przystąpi do mistrzowskiej rywalizacji na dużym obiekcie, na którym również jest stawiany w gronie medalowych kandydatów. Czy wspomnienie złota sprzed kilku dni może stanowić dla polskiego skoczka obciążenie? Sam zapewnia, że tak nie będzie. – Jest tu i teraz, być albo nie być, wszystko albo nic – mówił po kwalifikacjach.

 

Po zmaganiach na Schattenbergschazne HS-106, w których Piotr Żyła wywalczył tytuł mistrza świata, skoczkowie przenieśli się na przylegającą do tego obiektu skocznię 137-metrową. Najmocniejsza trójka Biało-Czerwonych (Stoch, Kubacki i właśnie Żyła) nie wzięli udziału w środowych seriach treningowych, stawiając na odpoczynek i regenerację. Niewiele brakowało, a przed dzisiejszymi kwalifikacjami nie mieliby ani jednego skoku treningowego. Wszystko przez mocny wiatr, który jednak na szczęście nie pokrzyżował całkowicie szyków organizatorów.

Zarówno w rundzie próbnej, jak i kwalifikacjach, Piotr Żyła był najmocniejszym z czwórki naszych reprezentantów. Najpierw 119,5 metrowa odległość dała mu jedenaste miejsce, a później 127 metrowy skok pozwolił uplasować się na czwartej pozycji. W obu próbach 34-letni skoczek z Ustronia zmagał się z mocnym wiatrem w plecy. Sam przyznał jednak, że dzisiejsze skoki nie były jeszcze w pełni udane. Te mają nadejść w piątkowej rozgrywce o medale.

Skok okej, ale jeszcze mu brakuje trochę. Tak treningowo trochę, na luzie. Nie popchało mi tak, jak miało. Ale dziś był taki luźny dzień. Zawody jutro, także jutro się bawimy. Jutro zrobię swoje. A co będzie? Są dwa wyjścia… Więcej nie ma – mówił po kwalifikacjach. Zapytany o to czy złote wspomnienia z normalnej skoczni mogą stanowić dla niego obciążenie mentalne, zaprzeczył. – Już o tym zapomniałem. Na początku trochę było zamieszania, ale nie do końca z tego największego zamieszania coś pamiętam. Później jak już ogarniałem to trochę tego było… Ogarnąłem i jest okej. Jak jestem dobrze nakręcony, to tak naprawdę się ze mną nie dogada… Mam taki pomysł, żeby po prostu się dobrze zmotywować. Jest tu i teraz, być albo nie być, wszystko albo nic.

Dla niektórych zawodników pewien problem mogło stanowić szybkie przejście z normalnego obiektu HS-106 na zdecydowanie większy HS-137. Także wietrzne warunki i zapowiadane na piątek opady śniegu mogą stanowić w Oberstdorfie dodatkową przeszkodę. Jak wygląda to w przypadku tak doświadczonego zawodnika, jak Piotr Żyła? – Problemów nie było. Te skocznie są podobne, fajne, nowoczesne. Trzeba skakać wszędzie tak, jak się skacze. Jak się jest w dobrej dyspozycji to możne lecieć wszędzie. Wiatr? To normalne, jak to w skokach bywa. Nie patrzę na to, trzeba zrobić swoją robotę najlepiej jak się potrafi i będzie, albo nie będzie – skwitował.

 

Julia Piątkowska, Bartosz Leja
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz