Halvor Egner Granerud wraca do sił. Występ Norwega w Planicy bardzo możliwy
Halvor Egner Granerud (fot. Daniel Maximilian Milata)

Halvor Egner Granerud wraca do sił. Występ Norwega w Planicy bardzo możliwy

Halvor Egner Granerud, który podczas Mistrzostw Świata w Obesrtdorfie zaraził się brytyjską mutacją koronawirusa, nareszcie może opuścić Niemcy i wrócić do domu. Po dwóch tygodniach kwarantanny spędzonej w Bawarii, lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata czuje się już lepiej, a udział w finale Pucharu Świata w Planicy jest coraz bardziej prawdopodobny.

 

24-letni Norweg, który jest zdecydowanym dominatorem w obecnie trwającym sezonie, przez zakażenie koronawirusem stracił szansę na zdobycie indywidualnego medalu mistrzostw świata. Dwutygodniowa kwarantanna, którą musiał odbyć w Niemczech, postawiła również pod wielkim znakiem zapytania jego występ w Planicy. Jak podaje jednak norweski portal  Dagbladet.no, Granerud w środę ma wrócić do Norwegii, gdzie zaplanowane są dla niego treningi w Trondheim. Te mają przygotować skoczka do finału sezonu, który w dniach 24-28 marca odbędzie się w słoweńskiej Planicy.

Granerud miał klasyczne objawy koronawirusa, jednak w ostatnich dniach jego stan się zdecydowanie poprawiał, co zaczęło napawać optymizmem przed zbliżającymi się zawodami w lotach na słynnej Letalnicy (HS-240). Mimo ustających objawów choroby COVID-19, Norweg stresował się wynikiem testu, od którego uzależniony był jego potencjalny występ w finale sezonu. – Denerwowałem się coraz bardziej, kiedy czekałem na odpowiedź z wynikiem testu. Wspaniale było otworzyć wiadomość i przeczytać, że wszystko jest już dobrze – przyznał 24-latek, który jest już pewny zdobycia Kryształowej Kuli. Decyzja w kwestii startu Graneruda w Planicy ma zostać jednak podjęta dopiero po treningach na kompleksie skoczni Granåsen.

Przed zawodami kończącymi 42. edycję Pucharu Świata w skokach narciarskich, podopieczny trenera Alexandra Stöckla dla własnego spokoju zamierza sprawdzić swoją dyspozycję przed ewentualnym wyjazdem do Słowenii. – Mógłbym skoczyć w Planicy dziś lub jutro, wolałbym jednak oddać kilka skoków na mniejszym obiekcie – przyznaje, jednocześnie zaznaczając, że nie wrócił jeszcze do pełni sił. –Wczoraj miałem swój pierwszy trening. To były pierwsze ćwiczenia z pełną intensywnością. Moje ciało jest jednak jeszcze trochę zmęczone – skwitował.

Po niemal miesiącu spędzonym przez Graneruda poza ojczyzną, 24-latek cieszy się na powrót do domu. – Od mojego wyjazdu z Norwegii minęły cztery tygodnie. Dobrze będzie wrócić do domu – przyznaje. Warto zaznaczyć, że dzięki odwołaniu norweskiego turnieju Raw Air, Granerud jest już pewny zdobycia Kryształowej Kuli. Nie zamierza jednak składać broni i ostrzega swoich rywali. – Myślę, że psychicznie należę do tych, którzy najchętniej skaczą i walczą na skoczni. Zauważyłem, że przed weekendem nabrałem energii. Jestem gotowy do podjęcia próby zakończenia sezonu w dobrym stylu – deklaruje Granerud.

Norweg nad drugim w klasyfikacji generalnej Markusem Eisenbichlerem ma ponad 500 punktów przewagi, a do końca sezonu zostały zaledwie trzy indywidualne konkursy. Długi weekend ze skokami na Letalnicy rozpocznie się w środę 24 marca, a ostatni konkurs w sezonie 2020/2021 odbędzie się w niedzielę 28 marca.

 

Anna Fergisz,
źródło: Dagbladet.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz