Finał sezonu kobiet bez mistrzyni świata. Lundby: „Po mistrzostwach czułam się wyczerpana”
Maren Lundby (fot. Julia Piątkowska)

Finał sezonu kobiet bez mistrzyni świata. Lundby: „Po mistrzostwach czułam się wyczerpana”

Mimo, że Maren Lundby podczas Mistrzostw Świata zanotowała imponujące odrodzenie zdobywając indywidualnie srebro i złoto, Norweżka nie weźmie udziału w finałowych zawodach Pucharu Świata w Rosji. – Nie chodzi o koronawirusa, ale po mistrzostwach czułam się wyczerpana – przyznaje utytułowana zawodniczka.

 

Mimo, że do czasu rozpoczęcia czempionatu w Oberstdorfie Maren Lundby nie miała na swoim koncie żadnego podium wywalczonego tej zimy, już podczas MŚ w Bawarii wskoczyła na mistrzowski poziom. Srebro wywalczone na normalnej skoczni i złoto zdobyte na dużym obiekcie powiększyło bogaty sportowy dorobek norweskiej zawodniczki. Ponadto na swoim koncie zapisała drużynowe srebro (w konkursie kobiet) i brąz (w mikstach).

Niestety Lundby, która w trzech poprzednich sezonach odbierała Kryształową Kulę za triumfy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, nie weźmie udziału w finałowych zawodach cyklu, które odbędą się w rosyjskim Niżnym Tagile (19-21 marca) i Czajkowskim (26-28 marca). Okazuje się, że siódmą zawodniczkę tegorocznej klasyfikacji PŚ dopadły problemy zdrowotne. – Po mistrzostwach czułam się wyczerpana i w ciągu kilku ostatnich dni nie byłam w najlepszej formie. Nie chodzi jednak o koronawirusa. Dlatego zamiast udać się w podróż do Rosji, zostanę w domu. Nie zamierzam ryzykować – mówi sama zainteresowana.

Teraz 30 krotna zwyciężczyni konkursów narciarskiej elity skupi się na odpoczynku i regeneracji. – Osiągnęłam swój główny cel na Mistrzostwa Świata. Teraz zacznę już układać dobry plan pod kątem sezonu olimpijskiego, który miejmy nadzieję będzie zwieńczony lotami narciarskimi w Vikersund – wyraziła nadzieję Lundby.

Dolegliwości zdrowotne swojej podopiecznej potwierdził trener norweskiej kadry kobiet. – Maren niestety zachorowała. Objawy nastąpiły już po Mistrzostwach Świata, ale nie jest to koronawirus. Maren dostarczyła nam wielu wspaniałych wrażeń, ale teraz będzie w domu przygotowywała się do następnego sezonu – skwitował Christian Meyer.

Na zawody do Niżnego Tagiłu i Czajkowskiego udadzą się cztery Norweżki. Liderką ekipy będzie trzecia zawodniczka klasyfikacji generalnej PŚ Silje Opseth, która wciąż ma matematyczne szanse nawet sięgnąć po Kryształową Kulę. Na cztery indywidualne konkursy przed końcem sezonu ma 134 punkty straty do liderującej Słowenki Niki Kriznar. Ponadto w ekipie z Kraju Fiordów znajdzie się mistrzyni świata juniorów Thea Minyan Bjoerseth. Skład uzupełnią Anna Odine Stroem oraz Frida Berger.

 

Skład żeńskiej reprezentacji Norwegii na PŚ w Niżnym Tagile i Czajkowskim:

  • Silje Opseth (3. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Thea Minyan Bjoerseth (20. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Anna Odine Stroem (21. miejsce w PŚ 2020/2021),
  • Frida Berger.

 

Bartosz Leja,
źródło: Skiforbundet.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz