You are currently viewing Benjamin Oestvold po 150-metrowym skoku w Zakopanem: „Mogłem polecieć 10 metrów dalej”
Benjamin Østvold (fot. Julia Piątkowska)

Benjamin Oestvold po 150-metrowym skoku w Zakopanem: „Mogłem polecieć 10 metrów dalej”

Mimo, że Benjamin Østvold nie zapisał się jeszcze na kartach historii dzięki wielkim zwycięstwom, to na stałe jego nazwisko będzie kojarzone przez kibiców z Zakopanem. To właśnie na Wielkiej Krokwi Norweg jako pierwszy skoczek doleciał do granicy 150. metra i zdołał swoją próbę ustać. Co więcej sam przyznaje, że jego lot mógłby być o wiele dłuższy, jednak mogłoby się to zakończyć groźnymi konsekwencjami.

 

20-letni norweski skoczek trenujący na co dzień w Lillehammer, wystartował do tej pory w dziewięciu zawodach cyklu FIS Cup (pierwszy raz w lipcu 2017 roku), a także trzech konkursach Pucharu Kontynentalnego. Ponadto zanotował występ w tegorocznych Mistrzostwach Świata Juniorów w Lahti, gdzie okazał się najlepszy podczas… serii próbnej. Póki co nie zdołał na międzynarodowej arenie wskoczyć na podium, jednak w pamięci kibiców pozostanie z pewnością jego rekordowy, 150 metrowy skok w Zakopanem.

13 marca Norweg biorąc udział w serii próbnej przed konkursem Pucharu Kontynentalnego na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza (K-125 / HS-140), poszybował aż 150 metrów, czyli o trzy metry dalej niż oficjalny rekord należący do Japończyka Yukiyi Sato. Østvold skorzystał wówczas z bardzo mocnego wiatru pod narty (4,34 m/s), ale nic nie zabierze mu możliwości zapisania się w historii zakopiańskiej skoczni. Dodajmy, że właśnie w ubiegłym tygodniu skoczek z Kraju Wikingów zajmując ósme miejsce zanotował najlepszy jak dotąd występ w zawodach PK.

 

Benjamin Oestvold PKZakopane2021 fotJuliaPiatkowska2 300x200 - Benjamin Oestvold po 150-metrowym skoku w Zakopanem: "Mogłem polecieć 10 metrów dalej"
Benjamin Østvold (fot. Julia Piątkowska)

Bartosz Leja: Od Twojego rekordowego skoku minęło już kilka dni… Jak z Twojej perspektywy wyglądała ta próba, od momentu znalezienia się na belce startowej do lądowania?

Benjamin Østvold: Kiedy byłem na szczycie skoczni, słyszałem jakie odległości osiągnęli zawodnicy przede mną. Skaczący niedługo przede mną Francuz skoczył naprawdę daleko [Alessandro Batby, 136,5 metra - przyp.red.] i wtedy uświadomiłem sobie, jak dobre panują warunki. Wiedziałem też, że wiatr zmienia się bardzo szybko, więc jedyną rzeczą, o której mogłem myśleć to zrobienie tego, na co mnie stać. Wszystko wydawało się jednak zupełnie normalne, aż do momentu w którym znalazłem się na progu. Wtedy poczułem to, co dzieje się podczas rozpoczęcia dobrego skoku oddawanego w dobrych warunkach wietrznych. Kiedy byłem w powietrzu i czułem, że jestem wynoszony przez wiatr coraz wyżej i wyżej, przez moment pomyślałem, że skoczę za daleko i byłem pewien, że upadnę. Udało mi się jednak w porę sprowadzić ten lot w dół. Kiedy udało mi się wylądować, byłem niesamowicie szczęśliwy, że udało mi się to ustać. To było kompletnie szalone uczucie!

 

Jak opowiadały osoby z naszej redakcji obecne na miejscu, faktycznie wydawało się, że jesteś w stanie polecieć jeszcze dalej. Jak daleki skok Twoim zdaniem można ustać na Wielkiej Krokwi? I czy takie próby nie są już balansowanie na granicy bezpieczeństwa?

Jestem prawie pewien, że mogłem polecieć jeszcze dziesięć metrów dalej, ponieważ szybowałem naprawdę wysoko. W ostatnich 60 metrach lotu rozłożyłem jednak ręce w powietrzu, żeby móc z powrotem obniżyć tor lotu. Możliwe, że da się tutaj skoczyć jeszcze ze dwa metry dalej, jednak nie sądzę, aby to w ogóle było bezpieczne. 150 metrów na tej skoczni to niesamowita odległość.

 

Czy na innych skoczniach udało Ci się tak daleko skakać? A może widziałeś już tak dalekie próby podczas nieoficjalnych treningów?

Moim najdłuższym skokiem do tej pory, była 148 metrowa próba oddana w Lillehammer. To aż do czasu zawodów w Zakopanem był mój rekord życiowy. Widziałem naprawdę wiele zwariowanych filmików z dalekimi skokami, ale to, co zobaczyłem w czasie tamtego weekendu w Polsce, nigdy nie przyszyłoby mi do głowy.

 

Benjamin Oestvold PKZakopane2021 fotJuliaPiatkowskaLOT 300x200 - Benjamin Oestvold po 150-metrowym skoku w Zakopanem: "Mogłem polecieć 10 metrów dalej"
Benjamin Østvold (fot. Julia Piątkowska)

Spoglądając na Twoje doświadczenie w międzynarodowych zawodach, można zauważyć, że miałeś trochę przerw w startach. Czym były spowodowane?

Nie startowałem zbyt dużo za granicą, ponieważ nie skakałem wystarczająco dobrze przez odpowiednio długi czas. Miałem co prawda pojedyncze bardzo dobre próby, ale pomiędzy nimi były zbyt długie przerwy. Przez ostatnie trzy lata zmagałem się też z kontuzjami kolan. Ten sezon jest dla mnie jednak przełomowy i rzeczy związane z moimi skokami zaczęły się naprawdę dobrze układać. W związku z tym, że wciąż jestem jeszcze juniorem, nie miałem jeszcze okazji wystartować w tylu konkursach Pucharu Kontynentalnego, w ilu bym chciał. W tym czasie wystartowałem jednak choćby w Mistrzostwach Świata Juniorów.

 

Jak mocna jest w Norwegii wewnętrzna rywalizacja skoczków trenujących poza kadrą narodową i czy poziom kadrowiczów trenera Stöckla jest dla Was osiągalny?

Najwyższy poziom, który reprezentują kadrowicze jest naprawdę ekstremalny. Chłopaki skaczą naprawdę nadzwyczajnie dobrze. Muszę więc przyznać, że dostanie się do drużyny narodowej jest bardzo trudne. W rzeczywistości znacznie więcej zawodników skacze też po prostu dobrze. Chcąc się tam znaleźć, trzeba cały czas poprawiać swoje umiejętności.

 

Ciekawą kwestią jest to, jak wyglądają realia towarzyszące norweskim skoczkom spoza kadr. Czy musicie sami opłacać swój sprzęt narciarski, treningi, podróże i hotele? Czy macie może wsparcie klubów, w których trenujecie?

Kiedy nie jest się zawodnikiem kadry narodowej w Norwegii, trzeba opłacać wszystko, od sprzętu po podróże. Bywa to więc niezwykle kosztowne. Jedynie podczas międzynarodowych zawodów takich jak Puchar Kontynentalny czy Puchar Świata, nawet zawodnicy spoza kadr nie muszą za nic płacić. Wszystkie konkursy krajowe wiążą się jednak ze sporymi wydatkami, więc wielu z nas stara się pozyskać dla siebie sponsorów i właściwie każdy cały czas o nich zabiega.

 

Benjamin Oestvold PKZakopane2021 fotJuliaPiatkowska3 300x200 - Benjamin Oestvold po 150-metrowym skoku w Zakopanem: "Mogłem polecieć 10 metrów dalej"
Benjamin Østvold (fot. Julia Piątkowska)

Kiedy spoglądasz na swój obecny sportowy poziom, jak możesz określić swoje cele na kolejny sezon, a może nawet na kolejne lata?

Tej zimy nareszcie udało mi się trochę poskakać w Pucharze Kontynentalnym i w zawodach, w których wystartowałem spisałem się całkiem dobrze. Celem na następny sezon będzie więc ustabilizowanie swojej dyspozycji na wysokim poziomie właśnie w Pucharze Kontynentalnym, a może spróbowanie dostania się do zawodów Pucharu Świata.

 

Czy są zawodnicy, którzy są Twoim wzorem, zarówno ze sportowego jak i osobowościowego punktu widzenia?

Od kiedy pamiętam był jeden skoczek narciarski, którego najbardziej szanowałem. Jest nim Gregor Schlierenzauer. To zawodnik, który ma na swoim koncie najwięcej zwycięstw w Pucharze Świata i zawsze bardzo go lubiłem. Podziwiam oczywiście także wielu innych, którzy długo skaczą na bardzo wysokim poziomie, jak choćby Peter Prevc czy Stefan Kraft.

 

rozmawiał Bartosz Leja,
SkokiPolska.pl

 

Dodaj komentarz