Granerud wrócił na skocznię. „Skoki były bardzo dobre. W Planicy mogę nawet wygrać”
Halvor Egner Granerud (fot. Julia Piątkowska)

Granerud wrócił na skocznię. „Skoki były bardzo dobre. W Planicy mogę nawet wygrać”

Halvor Egner Granerud po kilkunastu dniach izolacji z powodu zakażenia koronawirusem w końcu opuścił Oberstdorf i wrócił do kraju. Przepustką do powrotu był negatywny wynik testu na COVID-19. Norweg wrócił również na skocznię i jest coraz bardziej przekonany co do szansy na dobry występ w Planicy.

 

– To było niesamowite. Dzisiaj naprawdę świetnie się bawiłem na skoczni. To pierwszy raz, kiedy skaczę w Norwegii tej zimy, więc było świetnie. Skoki były bardzo dobre, jestem bardzo zadowolony – powiedział Granerud, który trenował na obiekcie Granåsen w Trondheim w rozmowie z norweską telewizją TV2.

Tegoroczny sezon zimowy jest absolutnie przełomowy dla niespełna 25-letniego Norwega, który zapewnił już sobie Kryształową Kulę. Zwieńczeniem dzieła byłby zapewne indywidualny medal z Mistrzostw Świata w Oberstdorfie, jednak pozytywny wynik testu na Covid-19 pokrzyżował jego plany. Podopieczny Aleksandra Stöckla zdołał wystąpić w konkursie na skoczni normalnej, na której uplasował się tuż za podium, a także w rywalizacji mikstów, gdzie z norweską ekipą zajął drugie miejsce.

Granerud, jak sam przyznał, nie przechodził koronawirusa bezobjawowo. Towarzyszyły mu dolegliwości takie jak zaburzenia smaku i węchu, zmęczenie oraz gorączka. Zwycięzca 11 konkursów w tym sezonie z każdym dniem czuł się jednak coraz lepiej, co dawało duże nadzieje na szybki powrót do zdrowia. Zawodnik musiał jednak do końca 14-dniowej izolacji pozostać na miejscu w Bawarii.

Po otrzymaniu negatywnego wyniku testu skoczek wrócił do kraju, jednak z racji obowiązujących tam przepisów będzie musiał poddać się ponownej (ale krótszej) kwarantannie. Norwegowi udało się jednak uzyskać zezwolenie na trening na skoczni narciarskiej. – W drodze wyjątku możemy trenować na skoczni. Bardzo łatwo zachować na niej stosowny dystans. Musimy ją jednak wykorzystywać tylko i wyłącznie do treningów – poinformował skoczek.

Norweg jest bardzo zadowolony z treningu i jakości oddawanych skoków, co daje nadzieję na dobry występ w finale sezonu w Planicy. – Moje skoki były dzisiaj na bardzo wysokim poziomie. Jeśli będę tak skakać w Planicy, mogę nawet wygrać – odparł dość przekonująco. – Jadę tam, żeby jak najlepiej zakończyć sezon. Moja forma wciąż jest bardzo dobra, co daje duże nadzieje – dodał z wiarą w dobry wynik na słynnej Letalnicy (HS-240).

Ponadto, skoczek przyznał również, że okres izolacji wbrew pozorom wpłynął na niego pozytywne, pozwalając na przemyślenie wielu spraw. – Może zabrzmi to troszkę dziwnie, ale pierwsze dziesięć dni choroby spędziłem totalnie nic nie robiąc. Uważam, że dobrze mi to zrobiło i potrzebowałem takiej małej przerwy, szczególnie po występie na skoczni normalnej, który był dla mnie rozczarowaniem – skwitował.

Przypominamy, że na zakończenie sezonu 2020/2021, na słoweńskim mamucie odbędą się aż trzy konkursy indywidualne oraz jeden drużynowy. Pierwszy z nich już w najbliższy czwartek, 25 marca.

 

Łukasz Serba,
źródło: TV2.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz