Gospodarz Mistrzostw Świata w lotach 2024 wybrany. Harrachov wypada „z kolejki”
Kulm-Skiflugschanze w Bad Mitterndorf (fot. Małgorzata Mikulska)

Gospodarz Mistrzostw Świata w lotach 2024 wybrany. Harrachov wypada „z kolejki”

Wiemy już, gdzie odbędą się Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich w 2024 roku. Dziś zdecydowali o tym działacze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).

 

Światowy czempionat w lotach pierwotnie miał się odbyć w Harrachovie, jednak jako że czeski obiekt „mamuci” nie posiada ważnego certyfikatu FIS, nie mogą się na nim odbywać zawody. Ponadto nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie słynny Čerťák, na którym jeszcze w 2014 roku odbyły się MŚ w lotach, miał wrócić do stanu używalności.

W związku z tym, rywalizacja najlepszych lotników w 2024 roku odbędzie się na austriackiej Kulm-Skiflugschanze usytuowanej pomiędzy miejscowościami Tauplitz i Bad Mitterndorf. To jeden z czterech czynnych obiektów do lotów narciarskich. Jego rozmiar (HS – hill size) wynosi 235 metrów, a punkt konstrukcyjny 200 metrów. Taki sam rozmiar posiada też niemiecka Heini-Klopfer-Skiflugschanze w Oberstdorfie, a większe są jedynie „mamuty” w Planicy i Vikersund. Zarówno Letalnica, jak i Vikersundbakken mają rozmiar usytuowany na 240. metrze.

Austriacka kandydatura była jedyną zgłoszoną, więc decyzja FIS zaskoczeniem nie jest. Zwyczajowo Mistrzostwa Świata w lotach odbywające się w latach parzystych, są rozgrywane co dwa lata w innym miejscu i ani razu nie zdarzyło się, aby dwa czempionaty z rzędu były rozgrywane na tej samej skoczni. W tegorocznym czempionacie w słoweńskiej Planicy indywidualnie triumfował Karl Geiger (Niemcy), a na podium towarzyszyli mu Halvor Egner Granerud (Norwegia) oraz Markus Eisenbichler. W rywalizacji drużynowej najlepsi okazali się Norwegowie, drudzy byli Niemcy, a trzeci Polacy.

Przed dwoma laty impreza gościła na Heini-Klopfer-Skiflugschanze (HS-235) w niemieckim Oberstdorfie, a za rok MŚ w lotach odbędą się w norweskim Vikersund. Ostatnio najlepsi lotnicy gościli w Bad Mitterndorf w 2016 roku i wówczas złoto wywalczył Peter Prevc (Słowenia), srebro Kenneth Gangnes (Norwegia), a brąz Stefan Kraft (Austria). W rywalizacji drużynowej na podium plasowali się Norwegowie, Niemcy i Austriacy.

Dodajmy, że obok popadającego w ruinę Čerťáka w Harrachovie, od lat nieczynny pozostaje także najmniejszy „mamut”, czyli amerykańskie Copper Peak (K-160) w Ironwood.

 

Bartosz Leja,
źródło: FIS

 

Podziel się:

Dodaj komentarz