Loty narciarskie kobiet już w 2022 roku? Norwegowie proponują Vikersund
Skocznia w Vikersund (fot. Przemek Wardęga)

Loty narciarskie kobiet już w 2022 roku? Norwegowie proponują Vikersund

To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, już w najbliższych dniach może zacząć się spełniać. Jak informuje norweski dziennik Dagbladet.no, Norwegowie przedstawią podczas roboczych obrad komisji kalendarzowej FIS, propozycję rozegrania zawodów Pucharu Świata w lotach narciarskich kobiet w Vikersund w 2022 roku.

 

O równouprawnienie kobiet pod względem dostępności do wszystkich rodzajów skoczni narciarskich, od dawna apelowały najbardziej doświadczone i utytułowane zawodniczki. W ostatnich latach na czele nieformalnej grupy naciskającej na Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) stanęła reprezentantka Norwegii, Maren Lundby. I to właśnie działacze z Norweskiego Związku Narciarskiego już w sobotę będą postulować o dodanie rywalizacji w lotach do kalendarza Pucharu Świata w sezonie 2021/2022.

Jak przyznaje Bertil Pålsrud, który reprezentuje Norwegię w komisji ds. skoków narciarskich FIS, jeżeli propozycja zostanie zaakceptowana w czasie najbliższego weekendu podczas nieformalnej wideokonferencji przez przedstawicieli poszczególnych federacji, loty kobiet w końcu mogą stać się faktem. – Jeśli opinia będzie pozytywna, tylko nieliczne przeszkody będą mogły zatrzymać tę propozycję – zapewnia.

Norweski działacz studzi jednocześnie emocje, podkreślając, że w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej wciąż są sceptycy wobec tego pomysłu. – Doświadczyliśmy już, że w Norwegii panuje nieco inne tempo rozwoju skoków narciarskich kobiet, niż w innych krajach. Istnieje powszechna zgoda co do tego, że żeńskie skoki powinny być rozwijane. Dyskusja dotyczy tego, jaka jest tego właściwa kolejność – zaznacza.

Jak się okazuje, zapału Maren Lundby nie osłabił nawet przypadek jej rodaka, Daniela Andre Tande, który w marcu w Planicy zanotował bardzo groźnie wyglądający upadek. – To jedna z najgorszych rzeczy, jaką widziałam w telewizji. Szybko zdałam sobie sprawę, jak poważny był to upadek – przyznała w rozmowie z Dagbladet.no, po czym dodała: – Coraz częściej takie upadki kończą się jednak nie najgorzej, jest ich też coraz mniej. Trzeba pamiętać o ryzyku, ale nie zmieniło to mojej chęci do latania na nartach.

Jeżeli pomysł Norwegów zyska przychylność innych działaczy, będzie musiał jeszcze zostać zaakceptowany podczas późniejszej, letniej konferencji działaczy FIS. Stąd już prosta droga, aby w dniach 11-13 marca 2022 roku, panie zmierzyły się na „mamuciej” Vikersundbakken (K-200 / HS-240). Byłby to historyczny finał nie tylko w ramach żeńskiego Pucharu Świata, ale także turnieju Raw Air.

 

Bartosz Leja,
źródło: Dagbladet.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz