Sara Takanashi z trzema światowymi rekordami Guinnessa
Sara Takanashi (fot. Pavel Semyannikov / LOC Chaikovsky)

Sara Takanashi z trzema światowymi rekordami Guinnessa

Minionej zimy, Sara Takanashi została zawodniczką z największą liczbą indywidualnych podiów w konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Wyprzedziła w tej klasyfikacji nawet najlepszego z mężczyzn, czyli Fina Janne Ahonena. Dzięki temu, a także największej liczbie pucharowych zwycięstw, Japonka ustanowiła nowe rekordy świata, które zostały wpisane do Księgi rekordów Guinnessa.

 

Sara Takanashi od lat zachwyca równą formą, którą utrzymuje na ekstremalnie wysokim poziomie. Przez kilka sezonu całkowicie zdominowała rywalizację w Pucharze Świata, o czym najlepiej świadczą liczby. I to właśnie za pucharowe zdobycze, 24-letnia Japonka otrzymała kilka dni temu aż trzy certyfikaty od firmy Guinness, potwierdzające ustanowienie nowych rekordów świata. Takanashi została zawodniczką z największą liczbą podiów (109) wywalczonych w zawodach Pucharu Świata bez podziału na płeć, ma też najwięcej zwycięstw w zmaganiach narciarskiej elity (60), zarówno w ich żeńskiej odsłonie, jak i bez podziału na płeć.

Pod względem liczby wygranych konkursów, Takanashi już dawno wyprzedziła Austriaka Gregora Schlierenzauera, który w męskiej odsłonie PŚ triumfował 53 krotnie. Wśród kobiet drugie miejsce w klasyfikacji wszechczasów zajmuje Norweżka Maren Lundby, która ma na swoim koncie „zaledwie” 30 zwycięstw. Pod względem pucharowych podiów, Takanashi wyprzedziła w marcu Fina Janne Ahonena, który w swoim dorobku zanotował 108 pierwszych miejsc.

Jak podaje oficjalny portal księgi rekordów, guinnessworldrecords.com, japońska skoczkini przyznała, że początkowo nie była świadoma swojego dokonania. Zaznaczyła jednak, że nie zamierza na tym poprzestać. – Chciałabym jeszcze bardziej poprawić ten rekord i czuję, że powinnam zachować formę godną tych liczb. Widząc te rekordy, odczuwam dalszą motywację. To nagroda za to, co dokonałam do tej pory – powiedziała po małej uroczystości odebrania certyfikatów.

Skoczkini z Kraju Kwitnącej Wiśni zaznaczyła jednocześnie, że ostatnie trzy lata nie były dla niej najłatwiejsze. Po czasie bezsprzecznej dominacji, wywalczeniu czterech Kryształowych Kul i siedmiokrotnej obecności na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, musiała się pogodzić z tym, że do głosu doszły inne zawodniczki. – Zmieniłam swoje skoki i nauczyłam się ich „od zera”. To zaczęło przynosić rezultaty. Trzeba szukać elementów do przemyślenia, jeśli chce się przenieść swoje umiejętności na wyższy poziom – zaznaczyła druga zawodniczka minionej zimy.

Kolejnym celem Sary Takanashi będzie nie tylko śrubowanie własnych pucharowych rekordów, ale także Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. W lutym 2022 roku rywalizacja zagości w chińskim Zhangjiakou, gdzie Japonka stanie przed trzecią szansą w karierze, na wywalczenie olimpijskiego złota. Mimo pucharowej dominacji, zawodniczka z wyspy Hokkaido ma na swoim koncie tylko jeden, brązowy medal, wywalczony przed trzema laty w południowokoreańskim Pjongczangu.

 

Bartosz Leja,
źródło: guinnessworldrecords.com

 

Podziel się:

Dodaj komentarz