Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?
Austriaccy skoczkowie, na pierwszy, po lewej Elias Medwed (fot. Julia Piątkowska)

Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?

W sezonie 2020/2021 reprezentacja Austrii zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów, jednak w konkursach niższej rangi, młodzi (i nie tylko) Austriacy, nie mieli sobie równych. Zdominowali konkursy Pucharu Kontynentalnego, FIS Cup, Alpen Cup oraz tegoroczne Mistrzostwa Świata Juniorów w Lahti.Pewnego dnia chciałbym być najlepszy na świecie – mówi jeden z obiecujących austriackich juniorów, Elias Medwed. Czy młodzi skoczkowie nawiążą do sukcesów reprezentacji Austrii sprzed kilku lat?

 

Puchar Kontynentalny

Markus Schiffner fot.JuliaPiatkowska3 300x200 - Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?
Markus Schiffner (fot. Julia Piątkowska)

W sezonie 2020/2021 w każdym konkursie z cyklu Pucharu Kontynentalnego, na podium znajdował się co najmniej jeden reprezentant Austrii. Łącznie wygrali aż dwanaście z dziewiętnastu rozegranych konkursów, a w końcowej klasyfikacji drugoligowych zawodów zajęli trzy czołowe miejsca. Na czele punktacji znalazł się Markus Schiffner, a tuż za nim Ulrich Wohlgenannt i Manuela Fettnera. W minionej edycji Pucharu Kontynentalnego, triumf odnosili przedstawiciele zaledwie trzech państw – Austrii, Polski i Szwajcarii. Okazuje się też, że Austriacy zgromadzili niemal dwukrotnie więcej punktów od drugich Polaków. Na trzecim miejscu ze stratą ponad trzech tysięcy punktów do liderów, znalazła się Norwegia.

Pierwotnie miało zostać rozegranych aż 29 konkursów narciarskiej „drugiej ligi”, jednak pandemia koronawirusa spowodowała, że kilku organizatorów zrezygnowało z rozegrania zawodów. Jeszcze przed startem sezonu z powodu zagrożenia chorobą COVID-19, odwołano zawody w Lillehammer (12-13 grudnia), Garmisch-Partenkirchen (23-24 stycznia) oraz Sapporo (30-31 stycznia). Odwołane zostały również zawody w Planicy (9-10 stycznia), Zhangjiakou (27-28 stycznia) oraz Iron Mountain (13-14 lutego).

 

FIS Cup i Alpen Cup

Maximilian Ortner 2021 fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?
Maximilian Ortner (fot. Julia Piątkowska)

Wśród „trzecioligowców” Austriacy również nie mieli sobie równych. Podobnie jak w zawodach Pucharu Kontynentalnego, w końcowej klasyfikacji na trzech czołowych miejscach znaleźli się reprezentanci tego kraju. Najlepszy okazał się Maximilian Ortner, drugi był Stefan Huber, zaś trzeci Francisco Mörth. W klasyfikacji Alpen Cup również obyło się bez większych niespodzianek i w pierwszej trójce ponownie znaleźli się wyłącznie reprezentanci Austrii. Triumfował Markus Müller, przed Marco  Wörgötterem i Julijanem Smidem.

Warto zaznaczyć, że Wörgötter, już w poprzednim sezonie pokazał się ze znakomitej strony podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży, gdzie indywidualnie zdobył złoty medal. Młody Austriak z powodu pandemii koronawirusa odczuł jednak sporą różnicę względem poprzedniego sezonu. – Treningi były zupełnie inne niż w poprzednich latach. Większość czasu spędziłem w domu bez dostępu do siłowni – zaznaczył. W niedawno zakończonym sezonie, 18-latek dwukrotnie dostał szansę wystartowania w zawodach Pucharu Świata – w Ruce i Rasnovie. W Finlandii nie udało mu się zakwalifikować do konkursu głównego, jednak już w Rasnovie zakończył zmagania na 38. miejscu. Austriak jest jednak bardzo zadowolony, że udało mu się wystartować w zawodach najwyższej rangi. – Byłem bardzo szczęśliwy, kiedy dostałem szansę wystartowania w Pucharze Świata. Dodało mi to siły i pewności siebie. Nie każdy dostaje szansę udziału tam – stwierdził. Marco Wörgötter ma jednak w planach o wiele więcej. – Moim celem jest zawsze pokazanie się na najwyższym możliwym poziomie. Największym marzeniem jest wygrana w Turnieju Czterech Skoczni, ponieważ zawody te odbywają się w Austrii, a my mamy piękną tradycję z nimi związaną – oznajmił utalentowany zawodnik.

FIS Cup Zakopane 2021 2konkurs fotJuliaPiatkowska MarcoWorgotter 300x200 - Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?
Marco Wörgötter (fot. Julia Piątkowska)

Podczas tegorocznych zawodów FIS Cup w Zakopanem, zabłysnął z kolei Elias Medwed, który dwukrotnie okazał się najlepszy. Jak 19-latek wspomina konkursy w Polsce? – Skoki w Polsce są czymś niesamowitym. Atmosfera jest świetna, bo skoki cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Organizacja była na najwyższym poziomie, zdziwiłem się, że zawody były nawet transmitowane w telewizji. W Polsce to bez znaczenia czy jest to Puchar Świata, Puchar Kontynentalny czy FIS Cup. I to jest świetne… To było niesamowite móc tam wygrać – przyznał. Zawody w Zakopanem nie były jednak jedynym osiągnięciem Austriaka w ubiegłym sezonie. Razem z drużyną sięgnął po złoty medal Mistrzostw Świata Juniorów, a następnie udał się na zawody Pucharu Świata do Rasnova. – Moje wyniki w Lahti były dobre i tym bardziej cieszyłem się, że poleciałem do Rumunii pod nieobecność kadry A. Jeśli chodzi o występy tam… Te konkursy nie były dla mnie łatwe. Jestem lepszy na dużych skoczniach, a ta w Rasnovie jest mniejsza. Jednak świetnie się tam bawiłem i miło, że mogłem tam być – stwierdził.

Wśród austriackich juniorów, mimo wzajemnej rywalizacji o miejsce w drużynie, panuje świetna atmosfera. – Wspieramy się wzajemnie i właśnie dlatego stajemy się coraz lepsi. Jeśli któryś z nas robi krok do przodu, zazwyczaj już chwilę później pozostali doskakują do jego poziomu, bo każdy chce być jak najlepszy – przyznał Medwed. Austriak także mierzy wysoko i zamierza walczyć o jak najlepsze rezultaty. –Skupiam się głównie na ciężkiej pracy, aby stawać się coraz lepszym. Skłamałbym, gdybym nie powiedział, że pewnego dnia chciałbym być najlepszy na świecie. Przede mną długa droga, ale zrobię wszystko by osiągnąć sukces – podkreślił.

 

Mistrzostwa Świata Juniorów

Niklas Bachlinger Lahti2021 300x200 - Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?
Niklas Bachlinger (fot. FIS Nordic Junior World Ski Championships 2021)

Na najważniejszej imprezie rangi juniorskiej, reprezentacja Austrii ponownie zaprezentowała się fenomenalnie. Indywidualnie wśród mężczyzn najlepszy okazał się Niklas Bachlinger, a tuż za nim uplasował się David Haagen. Podium uzupełnił Szwajcar, Dominik Peter. W rywalizacji drużynowej, reprezentanci największego z państw alpejskich również nie mieli sobie równych i pewnie sięgnęli po złoty medal. Wygrali z ponad 70-punktową przewagą nad drugą Słowenią i ponad 80-punktową z reprezentacją Rosji.

Tuż po zakończonych Mistrzostwach Świata Juniorów, młodzi skoczkowie dostali szansę do wystartowania w zawodach Pucharu Świata w Rasnovie. W Rumunii nieobecna była kadra A, która przygotowywała się w tym czasie do Mistrzostw Świata w Obesrtdorfie. – Już podczas pobytu w Lahti wiedzieliśmy, że udamy się do Rasnova. Każdy skoczek z naszej drużyny skakał bardzo dobrze, więc dostaliśmy szansę startu w Pucharze Świata – powiedział srebrny medalista juniorskiego czempionatu, David Haagen.

Młody Austriak zdobył w Finlandii srebro (indywidualnie) i złoto (drużynowo). Kilka dni później odniósł kolejny sukces, zdobywając pierwsze w karierze punkty w Pucharze Świata. – Zdobyłem dwa medale i pierwsze punkty. To był duży krok we właściwym kierunku – stwierdził 19-latek, któremu podczas juniorskiej imprezy do złotego medalu zabrakło zaledwie… 0,6 punktu! – Oczywiście byłoby fajnie, gdybym wygrał, ale koniec końców byłem szczęśliwy, że mogłem stanąć na podium tuż za kolegą z kadry [Niklasem Bachlingerem – przyp.red.]. Wierzę jednak, że wszystko w sporcie nadchodzi wcześniej lub później i będę miał kolejną szansę, na przyszłorocznych Mistrzostwach Świata Juniorów w Zakopanem – zapowiada. Większa część młodych Austriaków, wciąż uczy się w szkole. Jak zatem udaje im się łączyć sportową karierę z nauką? – W szkole mamy o tyle lepiej, że w zimie nie mamy żadnych testów. Jednak wiosną musimy wszystko nadrobić w krótszym czasie. Ale idzie mi całkiem dobrze – zapewnił Haagen.

 

Austriacka potęga w skokach narciarskich

FIS Cup Zakopane 2021 2konkurs fotJuliaPiatkowska DavidHaagen 300x200 - Dominacja austriackiego zaplecza. Czy Austriacy wrócą na szczyt w Pucharze Świata?
David Haagen (fot. Julia Piątkowska)

Austriackie tradycje w skokach narciarskich są imponujące. Jeszcze kilka lat temu, reprezentanci tego kraju nie mieli sobie równych, jednak mimo iż nadal pozostają w czołówce, ich aktualne występy nie przypominają dominacji sprzed kilku lat. Ostatni raz po Puchar Narodów sięgnęli w sezonie 2013/2014. W klasyfikacji drużynowej triumfowało do tej pory sześć reprezentacji – najczęściej Austria (18), następnie Norwegia (9), Finlandia (7), Japonia (3), Niemcy (3) oraz Polska (2).

Największa dominacja austriackiego zespołu przypada od sezonu 2004/2005 do 2011/2012. Osiem sezonów z rzędu, to podopieczni Alexandra Pointnera sięgali po drużynowy Puchar Narodów. Za jego kadencji Austria stała się niekwestionowaną potęgą w konkursach drużynowych. Austriacy siedmiokrotnie zdobyli mistrzostwo świata (2005, 2007, 2009, 2011, 2013), dwukrotnie mistrzostwo olimpijskie (2006, 2010), a także trzykrotnie mistrzostwo świata w lotach (2008, 2010, 2012). Do Austrii należy również inny rekord –  aż 256-krotnie zawodnicy tego kraju wygrywali indywidualnie konkursy Pucharu Świata, wyprzedzając pod tym względem drugą Finlandię (151 triumfów) i trzecią Norwegię (129 razy). Czy Austriacy powrócą na szczyt i po raz kolejny sięgną po najważniejsze trofea? Sądząc po rezultatach osiąganych przez austriackich juniorów, można ze sporą dozą prawdopodobieństwa przewidywać, że ich starty w zawodach niższej rangi, znajdą już za kilka lat odzwierciedlenie w Pucharze Świata.

 

Anna Fergisz,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz