Ramona Straub kończy karierę. „Nie mogłam już trenować w pełnym obciążeniu”
Ramona Straub (fot. Julia Piątkowska)

Ramona Straub kończy karierę. „Nie mogłam już trenować w pełnym obciążeniu”

Niemcy informują o kolejnym pożegnaniu ich reprezentantki ze skocznią. Tym razem o zakończeniu kariery zdecydowała drużynowa mistrzyni świata sprzed dwóch lat, Ramona Straub. – Mimo, że po kontuzjach zazwyczaj udawało mi się odzyskiwać formę, tym razem nie mogłam już w trenować w pełnym obciążeniu. Dlatego zdecydowałam się na ten krok – mówi 27-letnia zawodniczka.

 

Kontuzje mocno ograniczyły potencjał utalentowanej skoczni z Oberstdorfu. Straub w 2012 roku pięciokrotnie stawała na podium zawodów Alpen Cup, a kilka miesięcy wcześniej wraz ze Svenją Wuerth, Kathariną Althaus oraz Cariną Vogt zdobyła tytuł wicemistrzyni świata juniorek w Erzurum. W 2013 roku nadszedł czas na kolejny juniorski czempionat i kolejną medalową zdobycz – tym razem był to brąz zdobyty w Libercu wraz z Wuerth, Althaus i Pauline Hessler. Do tego Straub dołożyła dwa podia wywalczone w zawodach Pucharu Kontynentalnego.

Niestety w 2014 roku w Lahti doznała pierwszej poważnej kontuzji. Zerwała więzadło krzyżowe w lewym kolanie, co wiązało się z dziesięciomiesięczną przerwą poświęconą na rehabilitację. Powrót do pełnej sprawności to jedno, jednak powrót do formy to jeszcze trudniejsza kwestia. To niemieckiej zawodniczce udało się po kilku latach, czego najlepszym dowodem były trzy miejsca na podium konkursów Letniego Pucharu Kontynentalnego, a także trzecie miejsce wywalczone w zawodach Letniego Grand Prix w Hinterzarten w 2018 roku. Znakomitym zwieńczeniem udanego powrotu były sukcesy w zawodach najwyższej rangi w sezonie 2018/2019. Najpierw w zawodach Pucharu Świata na dużej skoczni w Lillehammer, Ramona Straub wywalczyła drugą pozycję, aby później w mini-turnieju Lillehammer Triple wskoczyć na trzeci stopień podium. Już w 2019 roku wraz z koleżankami (Seyfarth, Vogt, Althaus) wygrała drużynowe zmagania w Zao. Największym sukcesem Straub można jednak określić drużynowy tytuł mistrzyni świata, który zdobyła w austriackim Seefeld z tymi samymi zawodniczkami.

I kiedy wydawało się, że przed Niemką kolejne szanse na coraz większe sukcesy, nadszedł kolejny pechowy dzień. 10 marca 2019 roku, 25-letnia wówczas zawodniczka zajmowała drugie miejsce na półmetku pucharowego konkursu w Oslo. Po wylądowaniu drugiej próby zanotowała jednak upadek, który okazał się brzemienny w skutkach. Zerwanie, tym razem prawego kolana, operacja i wielomiesięczna rehabilitacja brzmiały jak kolejny wyrok. Od tego czasu, Ramona Straub nie pojawiła się już na skoczni w roli zawodniczki.

Dziś Niemiecki Związek Narciarski poinformował, że 27-latka postanowiła zakończył sportową karierę. – Ta decyzje nie była dla mnie łatwa. Bycie skoczkinią narciarską było świetną sprawą, to było moje powołanie. Mimo, że nadal lubię ten sport, musiałam przyznać, że nie mogę go już uprawiać z niezbędną konsekwencją. Mimo, że po kontuzjach zazwyczaj udawało mi się szybko odzyskiwać formę i osiągać dobre wyniki, tym razem nie mogłam już w trenować w pełnym obciążeniu. Dlatego teraz jest właściwa chwila, aby zdecydować się na ten krok – tłumaczy sama zawodniczka.

Straub podkreśla, że wycofanie się z zawodowego sportu w tym momencie, jest odpowiednią decyzją. Ryzyko kolejnych kontuzji byłoby spore, a te mogłyby utrudnić jej codzienne funkcjonowanie w dalszym, pozasportowym życiu. – Po długiej karierze, wciąż mam czas na obranie kolejnego, ważnego kursu w moim życiu. W tej chwili wiele dziedzin wydaje mi się interesujących, chcę się rozwijać i uczyć nowych rzeczy. W każdym razie na pewno nie wrócę do mojego wyuczonego zawodu ogrodnika – podkreśla skoczkini, która nie wyklucza rozpoczęcia trenerskiej przygody w koronnej dyscyplinie sportu.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez DSV_Nordisch (@dsv_nordisch)

 

Bartosz Leja,
źródło: DSV / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz