Vassiliev w sztabie szkoleniowym rosyjskiej kadry, będzie… skaczącym trenerem!
Dimitry Vassiliev (fot. Bartosz Leja)

Vassiliev w sztabie szkoleniowym rosyjskiej kadry, będzie… skaczącym trenerem!

W rosyjskich mediach pojawiła się informacja o zakończeniu kariery Dmitry Vassilieva. Co prawda doświadczonego 41-letniego skoczka nie oglądaliśmy w międzynarodowych zawodach już od ponad roku, to on sam mówi, że nie zamierza opuszczać jeszcze skoczni. Nie zmienia to faktu, że Rosjanin dołączył do sztabu szkoleniowego rodzimej reprezentacji i wszystko wskazuje na to, że może zostać… skaczącym trenerem w rosyjskiej kadrze.

 

Po tym, jak portal skisport.ru opublikował informację o dołączeniu Vassilieva do sztabu trenerskiego reprezentacji Rosji w skokach narciarskich, mogło się wydawać, że oznacza to jednocześnie oficjalne zakończenie kariery doświadczonego zawodnika z Ufy. Wskazywać na to mógł choćby długi rozbrat Rosjanina z międzynarodowymi zawodami. Po raz ostatni, Vassiliev pojawił się w zawodach Pucharu Kontynentalnego 29 lutego 2020 roku w norweskiej Renie, zajmując tam 21. miejsce. W Pucharze Świata wystartował miesiąc wcześniej, podczas drużynowego konkurs w Zakopanem, zajmując wraz z kolegami 9. lokatę. Indywidualnie zaprezentował się za to 19 stycznia minionego roku, zamykając 50-osobową stawkę w Titisee-Neustadt.

Kolejnym argumentem za ostateczną decyzją 41-latka mogły być jego problemy zdrowotne. Vassiliev od kilku lat narzekał na doskwierający mu ból nadwyrężonych pleców, miał także problemy z kolanami.

Ogromne doświadczenie popularnego Dimy, i jego pozycja w rosyjskim narciarstwie jest jednak niezaprzeczalna. Dlatego też nie może dziwić fakt dołączenia go do sztabu szkoleniowego rosyjskiej kadry skoczków. Jak się jednak okazuje, najprawdopodobniej nie oznacza to jeszcze definitywnego końca kariery „narciarskiego weterana”. Rosjanin, który dziewięciokrotnie stał na podium indywidualnych pucharowych zawodów, przyznaje, że wciąż zamierza trenować i nadal chce skakać na nartach. Tym samym będzie wyjątkowym przypadkiem…. grającego, a właściwie skaczącego trenera w rodzimej kadrze. Najbliższym testem formy Vassilieva mają być letnie mistrzostwa Rosji. Trudno spodziewać się po jego startach wielkich „fajerwerków”, jednak wszystko wskazuje na to, że autora najdłuższego lotu w historii (podparte 254 metry w Vikersund w 2015 r.) zobaczymy jeszcze na skoczni i to w całkiem poważnej rywalizacji.

 

Bartosz Leja, Dasha Mashkina
źródło: skisport.ru / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz